Kamil Śmieszek - zdjęcie główne

Nieznana choroba doprowadziła do nowotworu. Pomóż Kamilowi❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Kamil Śmieszek, 35 lat
Skierniewice
Rak płaskonabłonkowy G1 żołądka i dystalnego przełyku, niedożywienie, wrodzone zaburzenia regulacji immunologicznej- mutacja LRBA, niedobór IgG i IgA, limfadenopatia brzuszna, splenomegalia, zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka, niedosłuch obustronny
Rozpoczęcie: 30 września 2026
Zakończenie: 31 grudnia 2026
2506 zł(11,78%)
Brakuje 18 771 zł
WesprzyjWsparło 48 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1022219
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1022219 Kamil

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Kamilowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta

Organizator zbiórki:
Kamil Śmieszek, 35 lat
Skierniewice
Rak płaskonabłonkowy G1 żołądka i dystalnego przełyku, niedożywienie, wrodzone zaburzenia regulacji immunologicznej- mutacja LRBA, niedobór IgG i IgA, limfadenopatia brzuszna, splenomegalia, zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka, niedosłuch obustronny
Rozpoczęcie: 30 września 2026
Zakończenie: 31 grudnia 2026

Opis zbiórki

Dowiedziałem się, że mam nowotwór, gdy już było bardzo źle. Od 3 tygodni nie byłem w stanie nic zjeść. Schudłem do 35 kilogramów... Dziś już wiem, że walczę z jednym z najgorszych przeciwników – nieoperacyjnym guzem żołądka. Jest ogromny, dosłownie wysysa ze mnie życie. Nie poddaję się! Będę wdzięczny za każdą pomoc w mojej walce o zdrowie. 

Mam dzisiaj 35 lat, a od 20 bezskutecznie próbuję leczyć się na nieznaną, póki co, chorobę układu pokarmowego, która powodowała upośledzenie wchłaniania składników odżywczych.

Przeszedłem wiele badań, z których nic nie wynikało. Wielu lekarzy próbowało postawić diagnozę, lecz bezskutecznie. Od 2014 roku moja sprawa "utknęła" w nicości, bo nikt nie wiedział, co mi jest ani jak mnie leczyć. Kolejne gastroskopie dawały tylko obraz zapalenia śluzówki żołądka. Powód nieznany. 

Ruszyło się w zeszłym roku - jesienią 2025. Wtedy lekarze odkryli guza w moim żołądku. Znów nikt nie wiedział, co to za zmiana ani co z nią zrobić. Były biopsje, ale opisane jako coś nieznanego medycynie.

Czekać i obserwować – tylko to słyszałem.

Aż się doczekałem... 

Pod koniec czerwca miałem badanie EUS, które rzuciło podejrzenie. Gastroskopia powiedziała więcej. Tomografia potwierdziła. Mam raka płaskonabłonkowego trzonu i wpustu żołądka.

Do szpitala trafiłem już skrajnie wycieńczony. Zanim w ogóle mogła być mowa o chemii, musieli mnie wzmocnić. Jestem żywiony pozajelitowo. Przybrałem 7 kg, rozpoczęła się chemia. I walka. 

Rak jest nieoperacyjny. Wymaga przyjmowania chemioterapii bezterminowo, co wiąże się z kosztami dojazdu do szpitala co tydzień lub częściej. Dodatkowo mam wdrożone żywienie pozajelitowe, które też generuje dodatkowe koszty, jeśli stosowane jest w wariancie domowym (nie mogę spożywać pokarmów drogą doustną).

Innym czynnikiem znacząco utrudniającym mi funkcjonowanie jest bardzo duży niedosłuch obustronny. To wszystko powoduje, że nie mogę aktywnie pracować i nie wiem, kiedy stanie się to możliwe. Bardzo chciałbym wrócić do mojego poprzedniego życia, nawet z tymi wszystkimi problemami zdrowotnymi, które miałem. Przy raku wydają mi się pełnym zdrowiem... Nie wiem, kiedy będzie to możliwe, a leczenie generuje mnóstwo kosztów, które mi i mojej rodzinie będzie bardzo ciężko unieść. 

Trudno jest prosić o pomoc, zwłaszcza dla siebie. Jeśli jednak ktoś byłby w stanie – będę ogromnie wdzięczny za każde wsparcie. 

Kamil

Wybierz zakładkę
Sortuj według