
Nieznana choroba doprowadziła do nowotworu. Pomóż Kamilowi❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta
Opis zbiórki
Dowiedziałem się, że mam nowotwór, gdy już było bardzo źle. Od 3 tygodni nie byłem w stanie nic zjeść. Schudłem do 35 kilogramów... Dziś już wiem, że walczę z jednym z najgorszych przeciwników – nieoperacyjnym guzem żołądka. Jest ogromny, dosłownie wysysa ze mnie życie. Nie poddaję się! Będę wdzięczny za każdą pomoc w mojej walce o zdrowie.
Mam dzisiaj 35 lat, a od 20 bezskutecznie próbuję leczyć się na nieznaną, póki co, chorobę układu pokarmowego, która powodowała upośledzenie wchłaniania składników odżywczych.
Przeszedłem wiele badań, z których nic nie wynikało. Wielu lekarzy próbowało postawić diagnozę, lecz bezskutecznie. Od 2014 roku moja sprawa "utknęła" w nicości, bo nikt nie wiedział, co mi jest ani jak mnie leczyć. Kolejne gastroskopie dawały tylko obraz zapalenia śluzówki żołądka. Powód nieznany.
Ruszyło się w zeszłym roku - jesienią 2025. Wtedy lekarze odkryli guza w moim żołądku. Znów nikt nie wiedział, co to za zmiana ani co z nią zrobić. Były biopsje, ale opisane jako coś nieznanego medycynie.
Czekać i obserwować – tylko to słyszałem.
Aż się doczekałem...
Pod koniec czerwca miałem badanie EUS, które rzuciło podejrzenie. Gastroskopia powiedziała więcej. Tomografia potwierdziła. Mam raka płaskonabłonkowego trzonu i wpustu żołądka.
Do szpitala trafiłem już skrajnie wycieńczony. Zanim w ogóle mogła być mowa o chemii, musieli mnie wzmocnić. Jestem żywiony pozajelitowo. Przybrałem 7 kg, rozpoczęła się chemia. I walka.
Rak jest nieoperacyjny. Wymaga przyjmowania chemioterapii bezterminowo, co wiąże się z kosztami dojazdu do szpitala co tydzień lub częściej. Dodatkowo mam wdrożone żywienie pozajelitowe, które też generuje dodatkowe koszty, jeśli stosowane jest w wariancie domowym (nie mogę spożywać pokarmów drogą doustną).
Innym czynnikiem znacząco utrudniającym mi funkcjonowanie jest bardzo duży niedosłuch obustronny. To wszystko powoduje, że nie mogę aktywnie pracować i nie wiem, kiedy stanie się to możliwe. Bardzo chciałbym wrócić do mojego poprzedniego życia, nawet z tymi wszystkimi problemami zdrowotnymi, które miałem. Przy raku wydają mi się pełnym zdrowiem... Nie wiem, kiedy będzie to możliwe, a leczenie generuje mnóstwo kosztów, które mi i mojej rodzinie będzie bardzo ciężko unieść.
Trudno jest prosić o pomoc, zwłaszcza dla siebie. Jeśli jednak ktoś byłby w stanie – będę ogromnie wdzięczny za każde wsparcie.
Kamil
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
