Kamil Ziółkowski - zdjęcie główne

Nowotwór jest w jego genach... Ratuj Kamila❗️Potrzebna operacja!

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Ziółkowski, 36 lat
Warszawa, mazowieckie
Glejak
Rozpoczęcie: 13 października 2021
Zakończenie: 31 października 2021
63 880 zł(100,08%)
Wsparło 530 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna

Zgłaszający zbiórkę:
Kamil Ziółkowski, 36 lat
Warszawa, mazowieckie
Glejak
Rozpoczęcie: 13 października 2021
Zakończenie: 31 października 2021

Drodzy Darczyńcy, bardzo dziękujemy za Waszą pomoc. Ze wzruszeniem śledziliśmy pierwsze godziny zbiórki, kiedy bardzo szybko uzbierała się połowa potrzebnej kwoty. Mimo bardzo krótkiego czasu zbiórka zakończyła się sukcesem! To bardzo budujące wiedzieć, że Kamil może liczyć na pomoc tylu osób. 


Dziękujemy Wam nie tylko za wsparcie finansowe, ale również za dobre słowa, zainteresowanie i dodawanie otuchy w tych trudnych chwilach. Dziękujemy rodzinie i przyjaciołom. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni absolwentom i nauczycielom "Poniatówki" za Wasze nieustające zaangażowanie i hojność. Szczególne podziękowania dla Oli i Kuby, którzy zorganizowali warsztaty. 


Dziękujemy za rozpowszechnianie informacji przez media społecznościowe i mailowo. Ania, Julia, Kasia z Ohaus - wielkie podziękowania! Nie sposób wymienić tutaj wszystkich, którzy przyczynili się do tego, że uzbieraliśmy całą kwotę. Wielu z Was włączyło się w zbiórkę anonimowo i Wam też z całego serca dziękujemy! 


Minął właśnie miesiąc od operacji i Kamil czuje się już dużo lepiej. Obie zmiany udało się usunąć w całości. Kamil po tej operacji nie ma deficytów. Chwilowe problemy z mową, które pojawiły się, gdy zwiększył się obrzęk mózgu, całkowicie minęły. Kamil wrócił już na rehabilitację i bardzo cieszy się, że ma wokół siebie tylu przyjaciół i osób, które w niego wierzą. 


16 listopada minęło 5 lat od pierwszej operacji i mamy nadzieję, że ta operacja i dalsze leczenie, które po niej nastąpi, zapewni Kamilowi kolejne lata życia. W imieniu Kamila, rodziny i swoim, serdecznie dziękuję!


Justyna

Opis zbiórki

Mój narzeczony Kamil walczy z glejakiem! Choć wydawało się, że jest na prowadzeniu, nowotwór chce zadać ostateczny cios… Trzeba jak naszybciej usunąć guza, operacja ma odbyć się jeszcze w październiku, ale kosztuje ogromne pieniądze… Dlatego bardzo proszę, pomóżcie Kamilowi. Musimy wierzyć w zwycięstwo, nie poddamy się!

Kamil wygrał już dwie bitwy z glejakiem, ale przeciwnik wciąż nie daje za wygraną. Tym razem zmiany w mózgu są w lewym płacie skroniowym, blisko ośrodka mowy i pamięci… Właśnie dlatego potrzebna jest operacja w wybudzeniu, by nie spowodować deficytów neurologicznych. 

Taką szansę daje szpital, który niestety nie ma podpisanej umowy z NFZ i dlatego operacja jest płatna. Kwota, którą musimy, zebrać jest ogromna… Operacja kosztuje 60 tysięcy złotych i trzeba ją wykonać jak najszybciej, bo nowa zmiana w mózgu rośnie bardzo szybko!

Kamil Ziółkowski

Kamil z nowotworami walczy już 15 lat. Miał zaledwie 20 lat, gdy usłyszał najbardziej niewyobrażalną i druzgocącą diagnozę: „ma pan kilkadziesiąt polipów w jelicie grubym; to nowotwór złośliwy”. Zamiast nawiązywać nowe przyjaźnie na studiach, spędził kolejny rok w szpitalu i przykuty do łóżka, w domu. Przeszedł radioterapię i dwie operacje. Potem zmagał się z życiem bez jelita grubego. Tylko osoby, które przeszły coś podobnego, mogą wyobrazić sobie ten koszmar...

Kolejne pobyty w szpitalu z powodu niedrożności przewodu pokarmowego, kolejne zabiegi... Ale w tym wszystkim też i radość, gdy po każdym kolejnym badaniu kontrolnym okazywało się, że rak nie wrócił – nie ma przerzutów. 

W 2016 roku Kamil myślał, że po 10 latach już nie musi się bać i z nadzieją snuł plany na przyszłość. Uzyskał tytuł inżyniera na Wydziale Chemicznym Politechniki Warszawskiej i zdał wszystkie egzaminy na studiach magisterskich, niedługo miał bronić pracę magisterską. I wtedy kolejny cios... 

Tym razem guz mózgu. Glejak wielopostaciowy. Ten najbardziej złośliwy... 

15 listopada 2016 r., tuż przed 31. urodzinami Kamila, odbyła się operacja. Usunięto znaczną część guza z prawego płata czołowo-ciemieniowego. Jednak dalsza ingerencja chirurgiczna groziła paraliżem (Kamil ma teraz niedowład lewej ręki i nogi). Operacja, późniejsza radioterapia i chemioterapia tylko odroczyły wyrok... 

Kamil Ziółkowski

W lutym 2018 r. okazało się, że walczymy dosłownie o każdy dzień, bo guz znowu zaatakował i odrastał w zawrotnym tempie! Rósł w korze ruchowo-czuciowej i był nieoperacyjny. Powrócił strach przed śmiercią – ten sam, który prześladował Kamila 10 lat wcześniej! Pojawiła się jednak też nadzieja. 

U Kamila rozpoznano rzadką mutację genetyczną, która odpowiada za jego skłonność do nowotworów. Obszerne badania genetyczne guza w kilku ośrodkach zagranicznych wykazały, że dalszy rozrost guza mogłaby powstrzymać immunoterapia. Potwierdzili to lekarze z zagranicy i z Polski. Staliśmy jednak przed ogromną przeszkodą. Wlewy leków biologicznych i immunoterapeutych nie są refundowane przez NFZ dla pacjentów z glejakiem. Dzięki pomocy rodziny, przyjaciół, znajomych i wielu innych osób o dobrym sercu udało się zastosować terapię, która zatrzymała rozrost glejaka i zmniejszyła obrzęk. Wszystko było stabilnie aż do teraz... 

Guz w prawej półkuli nadal jest stabilny, pojawiły się jednak 2 nowe ogniska w lewym płacie skroniowym! Nie wiadomo czy to też glejaki, ale wiadomo, że rosną, więc trzeba je operować jak najszybciej! Jedynie błyskawiczne działanie uratuje mojego narzeczonego! 

Kamil to wspaniały, mądry, dobry i cierpliwy człowiek. Oddany narzeczony i syn. Przyjaciel o wielkim sercu, zawsze chętny do pomocy innym. Pasjonuje go motoryzacja, brał udział w amatorskich rajdach samochodowych. Marzy, by pojechać do Finlandii i jeździć po zamarzniętych jeziorach. Chciałby mieć szansę na rehabilitację i odzyskać sprawność w ręce, żeby dokończyć badania w laboratorium do pracy magisterskiej. Dajmy mu czas na zrealizowanie tych marzeń, a jego rodzinie i przyjaciołom dalej cieszyć się jego nieocenioną obecnością w ich życiu! 

Twoja pomoc jest dla nas bezcenna, bo czas płynie nieubłaganie! Pomóżmy Kamilowi, uratujmy go! 

Z całego serca pragnę, żeby Kamil żył. Mamy tyle wspólnych planów, chcemy mieć dziecko, myśleliśmy, że przed nami jeszcze wiele wspólnych chwil; nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nie pozwólcie, by nowotwór zabrał nam przyszłość i marzenia... 

Justyna, narzeczona

Wybierz zakładkę
Sortuj według