
Udar w wieku 45 lat❗️Ratuj Karinę – ukochaną mamę, partnerkę i przyjaciółkę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Gdybym miała opisać Karinę w kilku słowach, to na pewno powiedziałabym, że to wspaniała mama, ukochana partnerka, najlepsza przyjaciółka. Zawsze gotowa do pomocy, z sercem na dłoni. Pracowała jako kurier, była bardzo aktywna, zawsze uśmiechnięta i blisko ludzi. Jedna chwila zmieniła jej całe życie o 180 stopni.
Dnia 5 listopada 2025 roku wieczorem jeszcze wszystko było w porządku. Około godziny 22:00 rozmawiałyśmy przez telefon. Karina wracała akurat z cmentarza, nic nie zapowiadało tragedii. Godzinę później jej życie zmieniło się na zawsze. Doznała udaru mózgu.

Uratował ją 20-letni syn, Kacper. Zauważył opadający kącik ust i bełkotliwą mowę. Natychmiast wezwał pomoc. Gdyby nie on, Karina by nie przeżyła. Przez trzy tygodnie walczyła w szpitalu w ciężkim stanie. Wygrała walkę o życie, a dziś walczy o sprawność z poważnymi skutkami, jakie pozostawił po sobie udar.
Lewa strona ciała Kariny jest sparaliżowana. Ręka i noga są kompletnie bezwładne i pozbawione czucia. Spędziła do tej pory już 8 miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym, ale mimo ogromnego wysiłku, nie odzyskała samodzielności. Wciąż wymaga intensywnej rehabilitacji i codziennej opieki, by nie stracić tego, co już udało się wypracować. Każdy dzień to walka o najmniejszy postęp.

Karina nie potrafi samodzielnie chodzić i przemieścić się z jednego pomieszczenia do drugiego. Zawsze ktoś musi przy niej być. Pogorszeniu uległ także słuch. Na szczęście odzyskała zdolność mówienia, ale jej język również został częściowo sparaliżowany, dlatego czasem ciężko ją zrozumieć.
Najtrudniejsze jest dla Kariny pogodzenie się z niepełnosprawnością. Zawsze była niezależna, a dziś musi polegać na innych. Bardzo to przeżywa... Długi pobyt w ośrodku również odbił się też na jej psychice. Jest wyczerpana fizycznie i emocjonalnie.

Jej syn musiał błyskawicznie dorosnąć. Patrzymy na niego i widzimy, jaki jest dzielny. Uczy się i jednocześnie pracuje. Jego tata pracuje za granicą, by zapewnić rodzinie środki do życia, a to oznacza, że na co dzień Kacper mierzy się z tą sytuacją niemal sam. Mimo wszystko powtarza, że najważniejsze jest to, że mama żyje.
Jako przyjaciółka Kariny, postanowiłam w imieniu jej samej oraz całej rodziny i bliskich zwrócić się do Was z prośbą o pomoc. Pragniemy zapewnić jej niezbędną rehabilitację i dalsze leczenie, by mogła odzyskać dawne życie i niezależność, które tak bardzo kochała. Każda złotówka, udostępnienie i dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy za każdy gest serca.
Ania – przyjaciółka Kariny, wraz z jej rodziną i bliskimi
- Wpłata anonimowa10 zł
- Sąsiedzi100 zł
Szybkiego powrotu do zdrowia
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa40 zł
- Agnieszka15 zł
- Benidorm.av.suecia6/ 11/4 Espańa200 zł