
Nowotwór zaatakował ją w trzeciej klasie liceum❗️Pomóż nam walczyć o Karinę❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup ortez, przystosowanie łazienki
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup ortez, przystosowanie łazienki
Aktualizacje
Walka Kariny z NOWOTWOREM trwa, a leczenie działa❗️Nie przestawaj pomagać❗️
Kochani,
kolejna tomografia komputerowa przyniosła wiadomość, na którą Karina tak bardzo czekała – sytuacja pozostaje stabilna. To dla nas ogromna ulga! Leczenie działa i przynosi efekty!
Jesteśmy szczęśliwi, widząc, że Karina czuje się dobrze. Kontynuuje leczenie w postaci tabletek i cały czas pracuje nad odzyskaniem sprawności podczas rehabilitacji po wszczepieniu endoprotezy biodra. Przed nią wciąż długa droga, wymagająca cierpliwości i codziennego wysiłku, ale każdy, nawet najmniejszy postęp, daje jej siłę do dalszej walki.

Po wielu trudnych miesiącach Karina może wreszcie złapać oddech. Spędza wakacje spokojnie w domu, ma siłę spotykać się ze znajomymi i coraz częściej uśmiecha się bez obaw o kolejny dzień. Powoli na nowo uczy się cieszyć zwykłą codziennością i życiem – czymś, co jeszcze niedawno wydawało się bardzo odległe.
Choć ten moment daje wiele radości i nadziei, walka jeszcze się nie skończyła. Leczenie, rehabilitacja, regularne kontrole i badania nadal są nieodłączną częścią jej życia i wiążą się z dużymi kosztami.
Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy są z Kariną i wspierają ją na każdym etapie tej drogi. To właśnie dzięki Wam może dziś patrzeć w przyszłość z większym spokojem i nadzieją. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromną wartość. Dziękujemy, że pomagacie jej dalej walczyć o zdrowie i odzyskiwać normalne życie.
Bliscy Kariny
To była już szósta operacja płuc❗️Nowotwór okazał się oporny na leczenie... Ratuj życie Kariny!
Karina właśnie wróciła do domu po operacji płuc. Niestety leczenie tabletkami, które przez długi czas przyjmowała z nadzieją, że zatrzyma chorobę, nie przyniosło oczekiwanego efektu.
Guz, który został wycięty z jej lewego płuca, okazał się w 100% żywy i – jak wykazały badania – oporny na leczenie, które dotychczas przyjmowała. To była już szósta operacja płuc, którą Karina musiała przejść w trakcie swojej walki z chorobą.

Teraz Karina jest już w domu. Ten czas spędza na odpoczynku i regeneracji po operacji, ponieważ jej organizm potrzebuje sił po tak trudnym zabiegu. Dni mijają jej spokojnie – w domu, w towarzystwie swoich piesków, które dają jej dużo wsparcia i otuchy w tym trudnym czasie.
Obecnie Karina czeka na dalszą decyzję lekarzy dotyczącą kolejnego etapu leczenia. Każdy dzień to czas nadziei, ale też niepewności. Najważniejsze jest teraz odzyskanie sił i przygotowanie się na kolejne kroki w leczeniu.
Bliscy Kariny
Karina przeszła piątą operację płuc, ale to nie koniec walki o życie! Ta zbiórka to jedyna szansa, aby mogła kontynuować leczenie. Pomóż jej!
Trwanie w ciągłym oczekiwaniu na kolejne badania i kontrole jest ogromnym obciążeniem psychicznym dla Kariny. W młodym wieku przeszła już tak wiele, a ta walka się nie kończy.
W październiku Karina przeszła piątą operację płuc. Był to niezwykle trudny i przełomowy moment w jej życiu, pełen strachu, bólu i niepewności. Po zabiegu wykonano badania, które wykazały obecność mutacji genetycznej. To właśnie ten wynik sprawił, że lekarze musieli zmienić dotychczasowe leczenie.

Kuracja Kariny była zmienna i każdorazowo dostosowywana do wyników badań oraz reakcji jej organizmu. Po wykryciu mutacji wprowadzono inny, celowany lek, który Karina obecnie przyjmuje w formie tabletek. Jest to nowoczesna terapia dająca szansę na zahamowanie choroby i stabilizację jej stanu zdrowia.
W grudniu wykonano tomografię komputerową. Wyniki były dobre i przyniosły chwilę ulgi oraz nadziei. Mimo pozytywnych informacji niepokój wciąż towarzyszy Karinie każdego dnia. My także boimy się o jej przyszłość. Nie wyobrażamy sobie, że mogłoby jej zabraknąć...
Dziękujemy za całe dotychczasowe wsparcie! Wasza obecność naprawdę wiele dla nas znaczy. To ona daje nam siłę w tym trudnym czasie. Obecnie Karina czeka na kolejną kontrolę i dalsze decyzje lekarzy. Prosimy, nie przestawajcie jej wspierać!
Bliscy Kariny
Opis zbiórki
Karina ma 17 lat. Poznałam ją trzy lata temu, gdy objęłam wychowawstwo kolejnej klasy w liceum w Błoniu. Do niedawna była pogodną, uśmiechniętą dziewczyną, pasjonującą się fotografią i rysunkiem, lubiącą zwierzęta i beztrosko spędzającą wolny czas w gronie przyjaciół. Jak każda nastolatka miała swoje plany i marzenia. To jej zwykłe życie zmieniło się niespodziewanie.
Kilka miesięcy temu – w listopadzie pojawił się ból nogi, z czasem coraz silniejszy i trudniejszy do wytrzymania, który w końcu uniemożliwił jej przychodzenie do szkoły. Rozpoczęła się żmudna diagnostyka, wizyty u lekarzy, badania… Opinie były różne, bardziej lub mniej niepokojące, ale nikt z nas nie podejrzewał najgorszego. W ferie zadzwoniła do mnie mama Kariny i płacząc, powiedziała, że u jej córki zdiagnozowano najcięższy nowotwór wieku dziecięcego – kostniakomięsak. Kolejne badania wykazały przerzuty – kilkanaście zmian w płucach.

W szpitalu rozpoczęła się trudna walka o życie Kariny. Wdrożono chemioterapię i na kwiecień zaplanowano operację. Codzienność Kariny i jej mamy weszło w okrutny rytm: kilka dni w domu, wyjazd do szpitala, badania, kwalifikacja, chemia, płukanie, powrót do domu i znowu szpital… Czas naznaczony ogromnym bólem nogi, dziewczęcym smutkiem spowodowanym utratą włosów i lękiem, by infekcje nie zaburzyły cyklu podawania chemii.
Równocześnie to czas wielkiej determinacji w walce, nadziei, że ją wygramy i że spełni się marzenie Kariny, by w październiku, razem z przyjaciółmi, którzy tak mocno ją teraz wspierają, świętować „osiemnastkę”. A potem oczywiście studniówka i matura, bo Karina z wielką stanowczością zdecydowała, że choroba nie powstrzyma jej przed nauką. Chce ją dokończyć.

Niestety, już i tak niezmiernie trudna sytuacja uległa pogorszeniu. Doszło do złamania zaatakowanej przez nowotwór kości. Lekarze zabezpieczyli nogę, zdecydowali o przerwaniu chemioterapii i przyspieszeniu operacji, której zasięg może okazać się bardzo radykalny… Niemożliwe stały się nawet krótkie pobyty w domu, bo Karina nie opuszcza szpitalnego łóżka, a ból jest nie do wytrzymania bez silnych leków.
Promykiem rozjaśniającym tę ciemną rzeczywistość jest postawa naszej młodzieży szkolnej. Wspierają Karinę swoją obecnością i pomysłami jak zebrać pieniądze na leczenie. Jesteśmy pełni wiary, że Karina wygra swoją walkę i prosimy wszystkich ludzi dobrej woli, by jej w tym pomogli.
Renata
- Wpłata anonimowa50 zł
- zdrowka od Marcin and Marysia209 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Joanna200 zł
Trzymaj się dziewczyno
- Anonimowy Pomagacz20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł