Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Moją jedyną szansą jest bardzo drogi lek❗️Proszę o pomoc, ja nie chcę umierać...

Karina Hinc
Pilne!

Moją jedyną szansą jest bardzo drogi lek❗️Proszę o pomoc, ja nie chcę umierać...

129 687,00 zł ( 27,49% )
Brakuje: 342 031,00 zł
Wsparło 1718 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0161349
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0161349 Karina
Cel zbiórki:

Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Karina Hinc, 30 lat
Gdańsk, pomorskie
Rzadka, ciężka choroba genetyczna – mutacje punktowe w 8 genach
Rozpoczęcie: 26 Listopada 2021
Zakończenie: 1 Kwietnia 2022

Opis zbiórki

"Pani Karino, sprawa jest poważna. Pani umiera..." - po latach szukania diagnozy usłyszałam od lekarza te słowa. Nie spodziewałam się ich, bo kto w wieku 29 jest gotowy na śmierć? Dziś bardzo proszę o pomoc. Jest ostatnie leczenie, które jeszcze może mi pomóc...

Nie każda choroba jest widoczna z zewnątrz. Niektóre zabijają od środka. Wykańczają nasz organizm dzień po dniu. Choruję od kilku lat i z roku na rok jest tylko coraz gorzej. Próba zdiagnozowania, dlaczego choruję, trwa od 2014 roku. Aż lekarze powiedzieli wprost: Pani Karino, to jest bardzo poważna sprawa, Pani umiera...

Jestem co prawda bardzo silną i pozytywnie nastawioną do życia osobą, ale taka wiadomość każdego jest w stanie złamać...

Zmagam się z chorobą autoimmunologiczną. Dodatkowo wykryto u mnie rzadką, ciężką chorobę genetyczną - mutacje punktowe w 8 genach oraz nieprawidłową, nadmierną aktywację układu dopełniacza (układu odpornościowego). To wszystko sprawia, że od kilku lat mój organizm jest atakowany i nie może się bronić przed powolnym niszczeniem ważnych narządów.

Powstają u mnie choroby towarzyszące takie jak napady epilepsji oraz poważne, niebezpieczne i patologiczne zmiany takie jak: obrzęk lewej półkuli mózgu, pogrubienie opony twardej, nawrotowe obrzęki twardówki oraz nadtwardówki oka. Pojawiają się również miejscowe opuchnięcia, drętwienia kończyn, niedowłady rąk i nóg oraz przeszywające bóle głowy. Zmagam się również ze ślepotą oka lewego i niedowidzeniem oka prawego. Jeśli choroba nie zostanie szybko zatrzymana, to grozi mi całkowita i nieodwracalna utrata wzroku!

Moja choroba powoli wykańcza i niszczy cały organizm. Co do tej pory mi wyrządziła, opisałam wyżej. Można ją porównać do tykającej bomby. Nigdy nie wiadomo kiedy i w co tym razem uderzy oraz z jaką siłą rażenia...

Nie mogę żyć w pełni normalnie. Chociaż nic po mnie nie widać, to w środku umieram!

Jedynym sposobem na uratowanie i utrzymanie mojego życia jest hamowanie układu dopełniacza, czyli zastosowanie bardzo drogiego leku, który jest dostępny i dopuszczony do leczenia w Polsce, ale niestety nie jest refundowany. Koszt zakupu tego leku jest ogromny! Cena jednej fiolki to blisko 20 tysięcy złotych, a takich ampułek w całym leczeniu trzeba przyjąć kilkadziesiąt.

Leczenie początkowe i podtrzymujące, jakie zaplanowali lekarze na pierwsze 3 miesiące, wynosi ponad 440 tysięcy złotych.

To moja jedyna szansa! Szansa na powrót do normalnego życia i do pracy. Szansa na założenie rodziny, planowanie dzieci. Szansa na powrót do normalności...

Lek, który jest mi potrzebny, może przede wszystkim uratować mi życie, ale może też sprawić, bym mogła przeżyć każdy kolejny dzień godnie. Bym nie musiała się martwić co będzie dalej, nie musiała oglądać bólu i cierpienia rodziny oraz bliskich mi osób...

Nie wiem, ile mi jeszcze czasu zostało, ale jedno wiem na pewno! Terapia tym lekiem przynosi bardzo dobre efekty i może wyciszyć chorobę na lata, a może nawet sprawić, że nigdy więcej nie powróci. Bardzo bym tego chciała.

Niestety żyjemy w rzeczywistości i w kraju, gdzie nowoczesne leki ratujące życie nie są refundowane! Mimo wszystko staram się nie załamywać. Wiele lat byłam honorowym dawcą krwi, pomagałam słabszym, jak tylko byłam w stanie. A dziś sama staję przed Wami, prosząc o wsparcie. Ja nie chcę umierać... Wierzę, że są osoby o dobrych i szlachetnych sercach, które mi pomogą. Bardzo proszę...

Karina

Media:

trojmiasto.wyborcza.pl – "Mam 29 lat, nie jestem gotowa na śmierć". Karina zbiera pieniądze na najdroższy lek świata

129 687,00 zł ( 27,49% )
Brakuje: 342 031,00 zł
Wsparło 1718 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0161349
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0161349 Karina

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki