Karol Borowiec - zdjęcie główne

Dzień przed urodzinami najmłodszego dziecka Karol miał tragiczny wypadek❗️Prosimy o Twoją pomoc❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Karol Borowiec, 41 lat
Lubzina, podkarpackie
Stan po wypadku komunikacyjnym - liczne urazy twarzoczaszki, kończyn, obrażenia wewnętrzne, złamania
Rozpoczęcie: 18 czerwca 2025
Zakończenie: 21 czerwca 2026
109 915 zł
WesprzyjWsparło 990 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0819482
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0819482 Karol

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Karolowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 9 miesięcy
  • Grzegorz Z.
    Grzegorz Z.wspiera już 3 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Karol Borowiec, 41 lat
Lubzina, podkarpackie
Stan po wypadku komunikacyjnym - liczne urazy twarzoczaszki, kończyn, obrażenia wewnętrzne, złamania
Rozpoczęcie: 18 czerwca 2025
Zakończenie: 21 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Nie możemy uwierzyć, że to się wydarzyło! Wkładamy wszystkie siły, by Karol do nas wrócił. Dołącz!

    Są historie, które brzmią jak scenariusz do książki albo filmu – ale dzieją się naprawdę. Gdyby Karol mógł gdzieś dopisać swój wątek, pewnie byłby to Wiedźmin.

    Karol po ciężkim urazie mózgowo-czaszkowym przez długi czas pozostawał w śpiączce. Lekarze robili wszystko, co mogli, a my trzymaliśmy kciuki, jak przed walką z potworem na najwyższym poziomie trudności.

    Kiedy po wypadku trafił na oddział rehabilitacji, puszczaliśmy mu muzykę w ramach stymulacji, między innymi Comę – zespół, który od lat uwielbiał. W tamtym czasie z Karolem wciąż nie było kontaktu, ale wierzyliśmy, że gdzieś w środku ta muzyka do niego dociera.

    Karol Borowiec

    Kilka dni po nagłej operacji neurologicznej wydarzyło się coś niezwykłego. Profesor z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego postanowił posłuchać z Karolem muzyki. Poleciała piosenka Percival Schuttenbach. I właśnie wtedy Karol po raz pierwszy świadomie zareagował. Jakby jego mózg powiedział: „Halo, to przecież Percival!”. Rozpoznał utwór, próbował dokańczać słowa. Pamiętał.

    Przed Karolem wciąż ogrom pracy – rehabilitacja, terapia i codzienne małe kroki. W ubiegłym marcu skończył 40 lat. Za chwilę jego kolejne urodziny… Czekają na niego troje małych dzieci (4, 7 i 10 lat) i żona, która każdego dnia walczy razem z nim. Czeka mama i siostra, cała rodzina i przyjaciele!

    Jeśli możecie, dorzućcie swoją monetę do tej wyprawy i pomóżcie Karolowi wrócić do świata, w którym znów będzie mógł bawić się z dziećmi, słuchać ulubionej muzyki, a może kiedyś wreszcie usłyszeć ją na żywo, spod samej sceny.

    Bo czasem największa magia to nie znaki i zaklęcia, tylko ludzie, którzy pomagają.

    Rodzina Karola

  • Stan Karola się pogorszył! Pomocy!

    Kochani, niestety świąteczny czas nie przyniósł spodziewanych przez nas cudów. Stan Karola uległ pogorszeniu...

    Wystąpił obrzęk mózgu i wodogłowie. Karol został przeniesiony na Oddział Neurologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, ale cały czas dzielnie walczy. Wciąż zbieramy pieniądze na przyszłą rehabilitację, gdzie miesięczny koszt pobytu wynosi aż 29 000 złotych!

    Karol Borowiec

    Dlatego z całego serca prosimy – nie zostawiajcie Karola. Wasza pomoc to dla niego realna szansa na odzyskanie dawnego życia. Każda, nawet drobna wpłata przybliża go do tego celu.

    Ogromnie dziękujemy za okazane wsparcie!

    Rodzina Karola

  • Pojawiły się pierwsze, tak wyczekiwane oznaki poprawy! Prosimy, bądźcie z Karolem dalej!

    Kochani… Stan Karola bardzo powoli się zmienia. Od czerwca przebywa w Klinice Rehabilitacji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, gdzie każdego dnia toczy swoją cichą walkę o powrót do życia sprzed wypadku.

    Wciąż pozostaje pod stałą opieką lekarzy, fizjoterapeutów i pielęgniarek, którzy z ogromnym zaangażowaniem pomagają mu w odzyskiwaniu sprawności.

    Karol Borowiec

    Po wielu tygodniach intensywnej pracy pojawiły się pierwsze, tak wyczekiwane oznaki poprawy! Karol zaczął poruszać prawą ręką i nogą. Dla nas to ogromny krok naprzód, symbol nadziei, że jego organizm się nie poddaje i powoli walczy o każdy kolejny dzień.

    Karol Borowiec

    Niestety, wciąż wymaga całodobowej opieki. Karol jest karmiony dojelitowo, ma rurkę tracheostomijną i jest całkowicie zależny od osób trzecich. Każdy dzień to ogromny wysiłek, zarówno dla niego, jak i dla całej naszej rodziny.

    Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i obecność. To dzięki Wam możemy dalej walczyć o jego zdrowie, rehabilitację i powrót do domu. Prosimy,  bądźcie z nami dalej. Przed Karolem jeszcze długa droga, ale wierzymy, że wspólnie damy radę.

    Rodzina Karola

Opis zbiórki

Dobry i życzliwy człowiek – tak najkrócej moglibyśmy opisać Karola. Od lat spełniał się zawodowo, a w czasie wolnym interesował się komiksami, światem fantasy i koszykówką. Jednak dla nas był on po prostu kochającym i zaangażowanym tatą, mężem, synem, bratem i przyjacielem. Razem cieszyliśmy się każdą wspólną chwilą, dzieliliśmy marzenia, plany i codzienność przepełnioną miłością. Tak naprawdę do pełni szczęścia niczego nam nie brakowało. Niestety jeden wieczór wszystko odmienił...

16 maja 2025 to był najtragiczniejszy dzień naszego życia. To właśnie wtedy, dzień przed czwartymi urodzinami najmłodszego synka, Karol miał wypadek komunikacyjny! Został zabrany do szpitala, gdzie lekarze po przeprowadzonych badaniach mogli ocenić jak poważny, był jego stan. Pełni przerażenia czekaliśmy na jakiekolwiek wieści. Każda kolejna sekunda trwała wtedy wieczność...

Okazało się, że doszło do licznych urazów twarzoczaszki i kończyn, złamań, a także obrażeń wewnętrznych. Pierwsze godziny i dni były dramatyczną WALKĄ O ŻYCIE! Przez kolejne trzy tygodnie oddech Karola był wspomagany przez respirator. Lekarze podjęli również decyzję o założeniu rurki tracheostomijnej. Lęk o jego zdrowie i życie nie opuszczał nas nawet na krok!

Karol Borowiec

Jego stan nadal jest ciężki, jednak widzimy, że Karol się nie poddaje! Pokazał nam, że ma w sobie niewyobrażalną siłę i ogromną wolę walki. Wiemy, że nie chce nas zostawić! Karol oddycha samodzielnie przez rurkę tracheostomijną i co dla nas szczególnie ważne odzyskał już przytomność! Niestety nadal nie nawiązuje z nami kontaktu.

Mamy świadomość, że przed nim wciąż długa i bardzo trudna droga do odzyskania dawnej sprawności i samodzielności. Dlatego chcielibyśmy zapewnić mu stałe wsparcie wielu specjalistów, dalsze leczenie i intensywną rehabilitację. To jedyny sposób na powrót Karola do zdrowia!

Dziś, to wszystko nadal jest dla nas bardzo bolesne i trudne. W imieniu całej rodziny chcemy poprosić o Waszą pomoc. Proces walki o zdrowie Karola jest ogromnie kosztowny i długi, dlatego sami nie damy sobie rady. Każda złotówka, każde udostępnienie i każda modlitwa ma dla nas wielkie znaczenie! Już teraz dziękujemy Wam za okazane wsparcie, wiarę i serce!

Rodzina Karola

Wybierz zakładkę
Sortuj według