Szansa na samodzielność, szansa na sprawność!

Zbiórka na cel: roczna rehabilitacja
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
14 dni do końca
Wsparło 151 osób
6 056 zł (16,47%)
Brakuje jeszcze 30 710 zł
Wesprzyj

Karol Cegłowski, 14 lat

Legionowo, mazowieckie

Dziecięce Porażenie Mózgowe, niedowład nóg

Rozpoczęcie: 11 Października 2018
Zakończenie: 24 Grudnia 2018

Choć czekaliśmy na niego z wielkim utęsknieniem, nasze pierwsze wspólne chwile okazały się dalekie od wymarzonych. Zamiast radości - strach i przerażenie. Karol urodził się w głębokiej zamartwicy, walcząc o swoje życie. Ten świat nie przywitał go z otwartymi ramionami.  Mój syn skutki mózgowego porażenia dziecięcego będzie odczuwał już do końca swoich dni, a jedyną szansą na poprawę sprawności jest intensywna rehabilitacja.

Karol Cegłowski

To nie tak miało wyglądać… Tamte chwile do dzisiaj przywołują łzy i ogromny ból w sercu. Zamartwica, niedotlenienie… Mój mały Karolek. Takie drobne, niewinne stworzenie, a już wezwane na ciężki front walki o własne, kruche i ledwo rozpoczęte życie. Nie minęły 3 tygodnie jak rozpoczęliśmy niekończące się wizyty u lekarzy. Po pół roku - rehabilitacja. Ćwiczenia mniej lub bardziej intensywne, różnymi metodami. Bobas zamiast beztroski dzieciństwa musiał poznawać gorzkiego często smaku wymagających zajęć. Płakał, buntował się, ale nie było innego wyjścia… To co popsuło niedotlenienie mózgu, staraliśmy się wszelkimi sposobami odbudować rehabilitacją.

Zachwiania równowagi, duże skrzywienie kręgosłupa, deformacje stóp, stawów, miednicy. To tylko początek wyliczanki problemów z którymi się mierzył. Każdy mały sukces, najmniejszy chociaż kroczek okupiony litrami potu i łez był dla nas osiągnięciem na miarę lądowania na księżycu. Staraliśmy się ze wszystkich sił… Karol często patrzył na inne dzieci biegające po podwórku i pytał, dlaczego on nie może się z nimi bawić, wchodzić na drzewa… Wtedy serce bolało najmocniej, bo jak po ludzku takiemu szkrabowi wytłumaczyć jego ograniczenia i niepełnosprawność?

Dzisiaj Karol ma 14 lat. Powoli staje się mężczyzną. Właściwie, z fizycznego punktu widzenia staje się nim bardzo szybko. Za szybko… Uszkodzone ciało nie nadąża za tempem dojrzewania i trzeba jeszcze bardziej je wspomagać rehabilitacją. Musimy zwiększyć ilość i intensywność zajęć. Inaczej zaprzepaścimy wszystkie te lata ciężkiej pracy. Karol chodzi do szkoły integracyjnej, ale rozwija się intelektualnie na poziomie swoich rówieśników. Oni go wspierają w tej nierównej walce sprawność i samodzielność. On sam doskonale zdaje sobie sprawę, jak wielkie wyzwanie stoi teraz przed nim i jest w pełni gotowy, żeby się go podjąć. Zagryza zęby i ćwiczy tyle ile trzeba, albo i więcej. Tu jednak pojawia się problem - pieniądze…

Walka o przyszłość Karola pochłania ogromne środki finansowe - zarówno na rehabilitację, jak i na zakup specjalistycznych przyrządów. Nie tylko nie możemy się teraz zatrzymać w połowie drogi, ale wręcz musimy przyspieszyć, żeby nadążyć za wzrostem syna. Doszliśmy jednak do ściany - nie mamy już z czego zapłacić za tą rehabilitację, dlatego prosimy o pomoc!

Mózgowe porażenie dziecięce już nie zniknie, nawet kiedy Karol przestanie być dzieckiem. Zawsze będzie potrzebował wsparcia i życzliwości ze strony innych ludzi. Dzisiaj jednak decyduje się jak bardzo będzie w przyszłości samodzielny i zdolny do życia zbliżonego do swoich rówieśników. Oni teraz są z nim całym sercem i dopingują go w jego walce o sprawność. Wierzymy, że z Waszym wsparciem będzie mu dużo łatwiej i z pewnością wykorzysta tę podarowaną z wielkiej hojności szansę!

Ania - mama

Ładuję...

77 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
14 dni do końca
Wsparło 151 osób
6 056 zł (16,47%)
Brakuje jeszcze 30 710 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość