
Okrutna choroba niszczy mięśnie Karola każdego dnia! Tylko intensywna rehabilitacja pomaga opóźnić postęp DMD!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, schodołaz z funkcją wózka elektrycznego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, schodołaz z funkcją wózka elektrycznego
Aktualizacje
Nie jesteśmy już w stanie nosić Karola... Pomóż w zakupie schodołazu!
DMD to okrutna choroba. Każdego dnia powoli odbiera naszemu dziecku sprawność. Choć walczymy z całych sił, to czasem przegrywamy...
Karol rośnie i staje się coraz cięższy. Obecnie ważny ponad 70 kg – nie jesteśmy w stanie dłużej nosić go na własnych plecach, a niestety każde wyjście z mieszkania tego właśnie wymaga.
Syn chciałby chodzić normalnie do szkoły, spędzać czas z rówieśnikami... Niestety, stało się to prawie niemożliwe. Karol codziennie widzi tylko ściany wokół siebie, jego świat skurczył się do rozmiarów naszego mieszkania.
Istnieje rozwiązanie, które może nam pomóc: zamontowanie schodołazu. Niestety, koszt przekracza nasze możliwości finansowe, dlatego zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie.
Każda złotówka to dla Karola szansa na lepsze jutro i możliwość spędzenia kolejnych lat w towarzystwie rówieśników. Nie pozwólmy, żeby choroba i ograniczenia zamknęły go w czterech ścianach!
Rodzice
Opis zbiórki
Ostatni rok pokazał nam, jak szybko i okrutnie postępuje choroba... Karol musiał już przenieść się na wózek inwalidzki, ponieważ nie jest w stanie przejść samodzielnie więcej niż kilka kroków. Boimy się myśleć, co jeszcze zaraz odbierze nam dystrofia mięśniowa Duchenne'a.
Synek od początku nie rozwijał się prawidłowo… Karol przyszedł na świat w 7. miesiącu ciąży. Gdy skończył pół roku, zaniepokoiło nas, że nadal nie raczkuje, nie siada. Zmartwieni udaliśmy się po pomoc. Początkowo u synka stwierdzono tylko obniżone napięcie mięśniowe. Niezwłocznie rozpoczęliśmy rehabilitację.

Dzięki regularnej terapii zdarzył się moment, na który bardzo długo czekaliśmy. W wieku 2 lat synek zaczął chodzić! Nasze szczęście zakończyło się, kiedy po pewnym czasie pojawiły się problemy z chodzeniem. Karol przewracał się, a jego chód określono jako kołyszący. Synek trafił do szpitala z podejrzeniem dystrofii mięśniowej. Konieczna była dalsza, poszerzona diagnostyka.
Dopiero po kilku latach otrzymaliśmy wyniki badań, które dały ostateczną diagnozę: dystrofia mięśniowa Duchenne'a. To bardzo rzadka choroba genetyczna, która prowadzi do nieodwracalnego zaniku mięśni, aż w końcu do przedwczesnej śmierci. Nasz cały świat w jednej chwili się zawalił… Nie mogliśmy się jednak załamywać – musimy być wsparciem dla synka.

Karol uczęszcza na prywatną rehabilitację, bo tylko taka jest dostępna w okolicy, w której mieszkamy i to ona może spowolnić chorobę. Niestety, pochłania to znaczną część naszego domowego budżetu. Synek bierze także leki, które mają za zadanie wzmacniać siłę mięśniową. Miesięczny koszt leczenia jest naprawdę duży… Do tego dochodzą koszty suplementacji i wizyt u specjalistów.
Każda wpłata to dla nas nieoceniona pomoc. Przede wszystkim zależy nam, żeby Karol miał zapewnione wsparcie, którego tak bardzo potrzebuje. Chcemy, żeby pomimo choroby jego życie było możliwie jak najlepsze. Z całego serca dziękujemy!
Rodzice
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Janek500 zł
- Wpłata anonimowaX zł