Karol Jamrożek - zdjęcie główne

„Tato, dasz radę, prawda?” – nasz synek czeka, aż tata odzyska sprawność. Proszę, pomóż mojemu mężowi!

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Karol Jamrożek, 47 lat
Wieliczka
Następstwa krwotoku podpajęczynówkowego z pękniętego tętniaka
Rozpoczęcie: 27 lipca 2026
Zakończenie: 27 października 2026
4050 zł
WesprzyjWsparło 51 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0853986
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0853986 Karol

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Karolowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne

Organizator zbiórki:
Karol Jamrożek, 47 lat
Wieliczka
Następstwa krwotoku podpajęczynówkowego z pękniętego tętniaka
Rozpoczęcie: 27 lipca 2026
Zakończenie: 27 października 2026

Opis zbiórki

Nigdy nie przypuszczałam, że 23 czerwca 2025 r., w Dzień Ojca, życie naszej rodziny na zawsze się zmieni. Tego dnia mój mąż, Karol, wyszedł do pracy jak zawsze. Uśmiechnięty, pełen energii, z planami na popołudnie. Kilka godzin później dowiedziałam się o wypadku w drodze do pracy…

Rok temu w głowie mojego męża pękł tętniak. Karol był w stanie krytycznym. Z dnia pełnego planów i rodzinnego ciepła została tylko cisza. Karol walczył o życie. Przez wiele tygodni leżał w śpiączce farmakologicznej. Oddychał dzięki maszynom. Siedziałam przy jego łóżku, ściskałam jego dłoń i szeptałam: „Wróć do nas. Czekamy na Ciebie”.

Lekarze nie mieli wielkich nadziei w związku z ciężkim stanem Karola, ale  on się nie poddał. Powoli, bardzo powoli, zaczęły dziać się małe cuda. Najpierw poruszył palcem. Potem lekko drgnęły powieki. A potem się uśmiechnął. To były chwile, które przywróciły mi wiarę. Zaczęły się miesiące żmudnej walki. Rehabilitacja, nauka mówienia, chodzenia, trzymania łyżki, nauka wszystkiego od początku. Z dnia na dzień coraz częściej widać było błysk w jego oczach.

Karol Jamrożek

Dziś Karol jest w domu. Zasypiamy obok siebie, nasz synek może przytulić tatę, usłyszeć jego głos. Choć to ogromny krok, nasza walka się nie skończyła. Karol nadal wymaga systematycznej rehabilitacji neurologicznej, konsultacji specjalistycznych, leczenia oraz dojazdów do ośrodków medycznych.

Koszty tej walki przekraczają nasze możliwości, dlatego ponownie prosimy Was o pomoc. Już wcześniej pokazaliście, jak wielka jest moc Waszych serc, dlatego mamy nadzieję, że tym razem również nie zostawicie nas w potrzebie. Każde wsparcie daje mojemu mężowi szansę na większą samodzielność i dalszy powrót do życia. I za każde z serca dziękuję.

Żona Karola z synkiem

Wybierz zakładkę
Sortuj według