Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie cenniejsze jest niż lek

Karolina Mielęcka
Zbiórka zakończona

Życie cenniejsze jest niż lek

144 237,55 zł ( 100,42% )
Wsparły 4084 osoby
Cel zbiórki:

Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Karolina Mielęcka
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór: ziarnica złośliwa
Rozpoczęcie: 21 Lutego 2013
Zakończenie: 9 Grudnia 2014

Rezultat zbiórki

9 grudnia 2014 roku. Dziś Karolina odebrała wyniki PET - prawie rok od przeszczepu. CAŁKOWITA REMISJA!

Karolina jest po trzech dawkach leku (w październiku i listopadzie 2013 oraz we wrześniu 2014 roku). Zadziałał dobrze, w grudniu 2013 Karolina mogła mieć kolejny przeszczep szpiku. Jedna ampułka leku to koszt 3,3 tys.euro. Na jedno podanie Karolina potrzebowała 2-3 ampułek (w zależności od wagi).

Plany Karoliny są wciąż aktualne - wrócić na studia, zacząć pracę i żyć normalnie, tak jak rówieśnicy.

Karolina Mielęcka

"Rok po przeszczepie nie ma śladu po nowotworze a kolejne badanie za pół roku dopiero. Jest to najwspanialszy prezent, jaki mogłam dostać na święta. Z pewnością jest to w dużej mierze zasługa leki, który mogłam przyjąć m.in. dzięki Wam. Dziękuję wszystkim z Was, którzy tak dopingują mnie w walce. Jestem przykładem tego że można się podnieść, nawet kiedy lekarze już nie dają szans."

Karolina

Opis zbiórki

Dwudziestolatkom zawsze w pas się kłania cały świat – tak jest w znanej piosence. Karolina w wieku 21 lat doświadczyła świata, który zamiast jej się kłaniać, postawił przed nią wielką górę – ziarnicę złośliwą. Od 3 lat próbuje wspiąć się na jej szczyt, jednak nowotwór wiedzie ją najbardziej krętymi szlakami.

Zaczęło się niepozornie od bolącej szyi i powiększonego węzła chłonnego. Na oko lekarza Karolina źle spała i powinna była zmienić poduszkę. Gdyby wtedy wiedziała, że przyjdzie jej tak często zmieniać poduszki w kolejnych szpitalach, od razu poszłaby do innego lekarza. Po miesiącu zgrubienie na szyi było tak duże, że kolejny lekarz nie miał wątpliwości, że to coś poważnego. Biopsja, USG, tomografia. Diagnoza - ziarnica złośliwa i pytanie: co to jest? Szybka edukacja przez internet i równie szybkie działanie onkologów. Pół roku jednodniowej chemioterapii.

W tym czasie Karolina kontynuowała studia dzienne, spotykała się ze znajomymi i snuła plany na przyszłość. Na pewno dostać się na weterynarie, pracować ze zwierzętami. Karolina od 10 roku życia jest wolontariuszką w gabinecie weterynaryjnym. W domu też ma prawdziwy zwierzyniec składający się z niechcianych i wyrzuconych na ulicę zwierząt, na których tułaczej drodze stanęła Karolina. – Chyba tylko słonia nie było u nas w domu – śmieje się mama Karoliny. – Ale gdyby pojawił się na naszej ulicy, na pewno Karolina by go przygarnęła – dodaje.

Każde badanie kontrolne było nadzieją, że to już koniec walki. Niestety. Węzły były bardziej powiększone niż przed leczeniem. Wniosek? Karolina jest chemioodporna. 2011 rok to dalsze etapy leczenia i coraz dłuższe pobyty w szpitalu. Widmo przeszczepu było coraz bliższe. W listopadzie Karolina trafiła na oddział hematologii na przeszczep. Ciężko znosiła chemię przygotowującą do zabiegu.

Za to po przeszczepie dochodziła do siebie bardzo szybko. Tak szybko, że w kwietniu 2012 badanie PET wykazało, że nie ma żadnych ognisk aktywnych metabolicznie. Zdrowa, zupełnie zdrowa! Tak długo na to czekała i się doczekała. Włosy odrastały, świat się jednak ukłonił dla niej w pas, dokładnie tak, jak w piosence.

Do jesieni. We wrześniu Karolina dowiedziała się, że ma wznowę. Rak uderzył o wiele mocniej, zaatakował nowe węzły chłonne i kości. - Zaczynam od początku. Znowu chemia, znowu puchną dziąsła, wszystko boli, wypadają włosy. Ale walczę. Wiem, że parę miesięcy temu pojawił się nowy lek, który daje nadzieję i szansę. – tak mówiła.

Lek przeszedł próby kliniczne w USA i w październiku pojawił się na rynku europejskim. Jest nadzieją, że Karolina wyzdrowieje. Lekarz prowadzący zgodził się podać go Karolinie. Kuracja potrwa kilka miesięcy. Aby zwiększyć skuteczność leczenia, lek będzie stosowany na przemian z przeszczepem. Dawka-przeszczep-dawka. Niestety, lek nie jest refundowany. Koszt kuracji wynosi ok. 170.000 zł.

Pierwszą dawkę Karolina mogłaby przyjąć już w kwietniu. Jej organizm będzie gotowy, więc jedyną przeszkodą są pieniądze. Smutne to i okrutne. Wspólnie możemy pokonać tę przeszkodę. Razem możemy uratować życie – co masz dzisiaj, jutro ważniejszego do zrobienia?

Karolina Mielęcka

144 237,55 zł ( 100,42% )
Wsparły 4084 osoby

Obserwuj ważne zbiórki