

Ból, który omal nie zabrał życia... Pomagamy Karolinie!
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Opis zbiórki
Jestem Karolina, niektórzy znają mnie jako Chruumka lub Karo.
Od 2012r choruję na endometriozę, od początku okresu dojrzewania pojawiały się bardzo obfite, bolesne oraz długie i nieregularne miesiączki. Z mamą chodziłyśmy do ginekologów, ale każdy mówił "taka twoja uroda, to przeminie", ja cierpiałam dalej. Mam od tego czasu dni, kiedy nie mogę się podnieść samodzielnie z łóżka, jest mi strasznie słabo, ból sprawia, że podstawowe czynności sprawiają mi dużo trudu. Niestety dochodzą do tego wstydliwe dolegliwości wiązane z wypróżnianiem oraz dziwnym pulsowaniem w odbycie. Dostawałam przeróżne tabletki, od 15 roku życia byłam na lekach antykoncepcyjnych, aby ból zniknął, niestety bez rezultatu. Wszystkie te tabletki robiły mi duże spustoszenie w organizmie i nakręcały chorobę. Comiesięczne wizyty u różnych lekarzy, pobyty w szpitalach sprawiały, że opuszczałam bardzo dużo zajęć w szkole oraz nie miałam normalnego życia prywatnego nastolatki.

Niestety choroba zostawała bez rozpoznania aż do 2020r. W sierpniu 2020r, czułam, że coś jest nie tak, czułam się bardzo osłabiona. Obudziłam się i zemdlałam, następnie czułam się bardzo źle, w pewnym momencie ból był do takiego stopnia, że zaczęłam majaczyć i straciłam kontakt z mamą, która była ze mną w pokoju. Mama wezwała karetkę, w międzyczasie przeżyłam śmierć kliniczną. Widziałam mamę, która woła mnie na łóżku i próbowała ze mną rozmawiać, widziałam swoje ciało leżące na łóżku oraz mojego kota, który nie żyje od wielu lat... Po przewiezieniu mnie do szpitala przygotowano mnie do operacji ratującej życie- laparoskopii która polegała na usunięciu zrostów, guzów i torbieli z otrzewnej. Wtedy została postawiona diagnoza- ENDOMETRIOZA. Wtedy jedyne co mi pomagało to piosenka "Smoki"- Bedoesa
Usłyszałam, ze jeszcze kilka miesięcy i już by mnie nie było na tym świecie. Dochodziłam do siebie przez 9 miesięcy. Kilka miesięcy miałam normalnego, cudownego życia. Mogłam chodzić do pracy, wyjeżdżać, jeść normalnie.. do czasu. Rok temu wszystkie objawy wróciły, ze zdwojoną siłą. Częste bóle jajników, żołądka, jelit, wymioty, zaparcia, biegunki przeszkadzają mi w normalnym codziennym funkcjonowaniu. Zdarzały się dni, kiedy w pracy nie mogłam wytrzymać z bólu, non stop musiałam brać chorobowe lub urlopy. Spędzałam te dni na SOR bądź z łóżku. Na co dzień musi zawsze ktoś być ze mną w domu, w każdej chwili mogę dostać mocnego bólu, gdzie sama nie dam rady. Po każdym posiłku muszę odpocząć, czuję się bardzo zmęczona. Jestem na najmocniejszych lekach przeciwbólowych, specjalnej diecie, mam bardzo oszczędny tryb życia, bardzo chce, aby ten ból się skończył...

Mam endometriozę 4 stopnia. Endometrioza zaszyjkowa z naciekami przymaciczymi. Moje jajniki są powykręcane odwrotnie niż powinny oraz pozrastane ze ścianami macicy. W otrzewnej mam guzy oraz bardzo dużo zrostów. Nacieki rozproszone endometriozy mam również na przegrodzie odbytniczo-pochwowej, pęcherzowo-pochwowej, tylnych sklepieniach pochwy oraz na lewym i prawym jajniku. Mam również pozrastane jelito kręte do prawego przymacicza. Na prawym jajniku również znajduje się guz, który sprawia duży ból przy ruszaniu się.
Ze względu na stopień skomplikowania koszty operacji są bardzo duże, dlatego zwracam się do Was z prośbą o pomoc, nie jestem w stanie pokryć tych kosztów samodzielnie. A bez niej nie mam szans na normalne funkcjonowanie. Mam dopiero 24 lata, mnóstwo marzeń i planów a przede wszystkim chęć założenia rodziny i posiadania potomstwa. Pragnę żyć jak normalny człowiek, chodzić do pracy. Zwracam się z prośbą o każdą najmniejszą pomoc w postaci pieniężnej oraz udostępnienia. Proszę jeżeli możesz – pomóż!
Wpłaty
- Paweł10 zł
Życzę szybkiego powrotu do pełni zdrowia!
- Wpłata anonimowa20 zł
- GNI Marca Malysz1000 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Kuba200 zł