Ostatnia szansa Kali na wygraną z rakiem

Karolina Dzienniak
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 50 530 osób
954 948 zł (100,52%)
Zbiórka na cel
Terapia genowa w Houston w USA

Karolina Dzienniak

Dąbrowa Górnicza, śląskie

Złośliwym nowotwór mózgu gwiaździak rozlany (glejak)

Rozpoczęcie: 16 Stycznia 2013
Zakończenie: 31 Października 2016

Kochana Kalusiu.
Twoje życie to 37 kart z talii życia, zapisanych po brzegi miłością i jednocześnie cierpieniem. To tylko 37 kart. Odeszłaś zbyt szybko.

Odprowadzamy Cię w Twoją ostatnią ziemską drogę. Pogrążeni w żalu rodzice, siostra z mężem i córeczką, rodzina, my przyjaciele, znajomi i wreszcie osoby, które nie znając Cię, wspierały Twoją ciężką walkę.

Od dziecka byłaś promyczkiem. Świergoczącym skowronkiem, wiecznie uśmiechniętym. Piękna, mądra, dusza towarzystwa, otoczona wianuszkiem przyjaciół. Dobrze się uczyłaś, nie sprawiałaś kłopotu rodzicom. Pracowałaś w Urzędzie Miejskim w Dąbrowie Górniczej. Kochałaś dzieci. Miałaś swoje plany. Chciałaś być żoną i matką. I właśnie wtedy los wystawił Cię na straszliwą próbę. Nadeszła informacja o chorobie, która przewróciła do góry nogami Twoje życie i życie Twoich bliskich. Ten nazywany przez nas "dziad", glejak, podstępnie wdarł się w Twoją głowę i wystawił Cię na 9 lat ciężkich prób. Ale Ty byłaś naszą Wojowniczką. Od kiedy dowiedziałaś się, że jesteś chora, jeszcze bardziej pragnęłaś żyć. Karolinko, nie poddawałaś się. Dzielnie walczyłaś raz po raz, odpierając ataki o zdrowie i życie. Nawet w chorobie emanowałaś humorem i energią, niesamowitą chęcią do życia i działania. Chciałaś normalnie funkcjonować, normalnie jak wszyscy wieść życie normalnej dziewczyny.Jesteśmy drużyną Karoliny i na zawsze tak pozostanie. Swoją walk, dała nam wszystkim przykład, pokazała, że do końca warto walczyć, dla siebie, dla rodzin, dla bliskich i nie poddawać się. Dlatego, kochana Kalusiu, obiecujemy Ci, że jeśli ktokolwiek z nas spotkałby się z chorobą lub innymi przeciwnościami losu - to podejmiemy to wyzwanie. Staniemy do walki, tak jak Ty nas nauczyłaś, bo wiemy, że na nas patrzysz z góry.

Ale to nie jest prawda, że Karolina odchodzi. Ona będzie żyć tu między nami, w naszych sercach i pozostanie żywa w naszej pamięci. Zapamiętamy Cię, Kalusiu, jako osobę ciepłą i serdeczną. Zawsze otwartą na potrzeby drugiego człowieka, nade wszystko kochającą ludzi, a w szczególności dzieci.
Nawet w chorobie potrafiłaś wesprzeć dobrym słowem innych, wysłuchać smutku i radości, pomimo swojej osobistej tragedii.
Umarli są obecni między nami, nie zasypiają. To, że odeszłaś, było boskim planem widocznie. Bóg tak chciał, tylko nie przygotował nas na to, co się stało. Bo w naszych sercach, zarówno Twoja, jak i nasza wiara w cud wyzdrowienia była silniejsza.

Kala – nie mówimy "żegnaj", mówimy do zobaczenia kiedyś, w tym lepszym świecie...

_____________

Kala odeszła w nocy z 6 na 7 grudnia 2019 roku po wielu latach heroicznej walki.

Do zobaczenia, dzielna Wojowniczko [*]

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 50 530 osób
954 948 zł (100,52%)