Przetrwać kolejną noc – dla niej to znaczy przeżyć!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 170 osób
7 919 zł (24,01%)
Brakuje jeszcze 25 059 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Pięć turnusów rehabilitacyjnych

Karolina Wysocka , 18 lat

Katowice, śląskie

Zespół Dravet, padaczka, wada wrodzona układu moczowego, opóźnienie rozwoju psychoruchowego, małopłytkowość, zaburzenia rozwoju mowy, nadwaga

Rozpoczęcie: 9 Marca 2020
Zakończenie: 9 Grudnia 2020

Poprzednie zbiórki

19 894 zł (100,00%)
Turnus rehabilitacyjny oraz rehabilitacja dla Karolinki

515

22.01.2018 - 18.02.2020

Turnus rehabilitacyjny oraz rehabilitacja dla Karolinki

515

19 894 zł

22.01.2018 - 18.02.2020

6 053 zł (100,00%)
Turnus rehabilitacyjny - by walczyć z krzywdą, jaką wyrządziła padaczka

184

08.02.2017 - 27.06.2017

Turnus rehabilitacyjny - by walczyć z krzywdą, jaką wyrządziła padaczka

184

6 053 zł

08.02.2017 - 27.06.2017

5 716 zł (60,18%)
Badania genetyczne - aby znaleźć diagnozę

338

12.10.2017 - 15.12.2017

Badania genetyczne - aby znaleźć diagnozę

338

5 716 zł

12.10.2017 - 15.12.2017

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki

Kiedy nadchodzi atak, ciałem Karolinki szarpią drgawki, a ja czuję, że ją tracę, że ta burza, która rozpętała się w jej głowie nigdy nie minie. 

Padaczka jest lekooporna – nic nie zatrzyma ataków. Jedyną rzeczą, która może zatrzymać jej tragiczne skutki jest intensywna rehabilitacja. Bez niej choroba całkowicie zniszczy życie mojego dziecka. Rehabilitacja to nasz jedyny lek. Jedyny i bardzo drogi...

Pierwszy napad padaczkowy pojawił się, gdy Karolinka miała 4 miesiące. Była dla mnie całym światem – była śliczna, radosna, przede wszystkim zdrowa i ukochana. Właśnie wtedy padaczka wybrała sobie ją na swoją ofiarę. Jej rączki i nóżki drżały, nienaturalnie się wyginały. Zrobiła się sztywna, targały nią konwulsje. Zadzwoniłam po karetkę – prawie zasłabłam, gdy zaobserwowałam bezdech i sinicę. Tak zaczął się nasz koszmar.

Karolina Wysocka

Kiedy Karolcia była mała, ataki pojawiały się nawet kilkanaście razy dziennie! Rytm dnia podporządkowany był wyładowaniom, które odbierały mi córkę i niszczyły jej mózg. Dziś Karolinka jest opóźniona psychoruchowo — każda umiejętność, jaką zdobyła, znikała wraz z kolejnym agresywnym atakiem.

Karolcia mówiła, biegała, bawiła się, a później nagle przestała, znów była dzieckiem leżącym, bezradnym, nasza walka rozpoczynała się na nowo. Wszystkiemu winna jest padaczka lekooporna — taka, której nie da się ugasić żadnymi lekami, bo po prostu nie działają! Z taką chorobą od 15 lat żyje Karolinka i każdego dnia cierpi.

Walka ze skutkami choroby jest okrutna — ataki padaczki sprawiły, że u Karolinki pojawiły się cechy autystyczne, często jest rozdrażniona, niecierpliwa, zaniepokojona. Traci sprawność — trudność sprawia jej nie tylko mowa i kontakty międzyludzkie, ale też poruszanie się, dlatego proszę o pomoc. Dzięki pomocy dobrych ludzi mogłyśmy przeprowadzić badania genetyczne i kontynuować rehabilitację. Niestety to wszystko jest bardzo drogie – na turnusy w 2020 roku nie stać nas...

Nasze życie to ciągła walka, która koncentruje się na poszukiwaniu ratunku dla Karolci. Na padaczkę, jaka męczy moje dziecko nie ma lekarstwa, wciąż jednak wierzę, że wyciszą się. 

Proszę, pomóż mi walczyć o Karolcię...

Mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 170 osób
7 919 zł (24,01%)
Brakuje jeszcze 25 059 zł
Wesprzyj Wesprzyj