

Chcę żyć normalnie! Choroba jest bezwzględna
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Roczne leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Gdy byłem niespełna rocznym dzieckiem, moi rodzice zderzyli się z diagnozą – dziecięce porażenie mózgowe. Ich ciężka praca, polegająca na ćwiczeniu ze mną oraz gromadzeniu funduszy na profesjonalną terapię, zaowocowała tym, że nauczyłem się poruszać o własnych siłach.
Choroba, rozpoznana u mnie przez lekarzy, związana jest z przetrzymaniem. Za długo siedziałem w brzuchu mojej mamy, która przyjechała do szpitala w sobotę 25 lat temu. Lekarze zabrali się za nią dopiero we wtorek (aż 4 dni później).

Do 3. roku życia niemalże nie rozstawałem się ze szpitalami. Byłem diagnozowany, rehabilitowany, leczony na ostre zapalenia płuc. Potem nastal czas pracy w domu. To mojej mamie zawdzięczam wypracowane ręce, to, że mogę się nimi posługiwać, to, że do I Komunii Świętej szedłem, podpierając się tylko jedną laską, to, że niemalże normalnie chodziłem, biegałem. To ona mnie masowała, ćwiczyła ze mną, a przede wszystkim stale we mnie wierzyła. Mamo, dziękuję!
Niestety okres nastoletni nie był dla mnie łaskawy. My swoje, a ciało swoje. Urosłem tak szybko, że konieczna była operacja podcięcia mięśni w pachwinach i kolanach. Nie mogłem chodzić, nogi stale miałem skurczone, poruszałem się na kolanach. Nogi mnie nie słuchały. Zabieg był konieczny, ale cofnął wszystko, co osiągnąłem i spowodował silne przykurcze w kolanach. Zaczęła się ciężka praca pod okiem specjalistów, turnusy rehabilitacyjne oraz wizyty u lekarzy, do których coraz ciężej się dostać.
Bardzo proszę Cię o pomoc. Chciałbym żyć jak zdrowa osoba w moim wieku, osiągnąć samodzielność, założyć rodzinę, podjąć się pracy bez ograniczeń, zgodnej z moim wykształceniem i zainteresowaniami. Każda złotówka jest dla mnie szansą na pozbycie się ograniczeń.
Karol
Wpłaty
- 10 zł
- 10 zł
5 zł- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł