Katarzyna Liszcz - zdjęcie główne

Gdyby nie krzywda zadana przez matkę, Kasia byłaby zdrowa!

Cel zbiórki: Pilne leczenie!

Zgłaszający zbiórkę:
Katarzyna Liszcz, 39 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
MPD, FAS alkoholowy zespół płodowy, cukrzyca
Rozpoczęcie: 10 października 2024
Zakończenie: 15 kwietnia 2026
48 786 zł(32,52%)
Brakuje 101 214 zł
WesprzyjWsparły 464 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0004440
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0004440 Katarzyna

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Pilne leczenie!

Zgłaszający zbiórkę:
Katarzyna Liszcz, 39 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
MPD, FAS alkoholowy zespół płodowy, cukrzyca
Rozpoczęcie: 10 października 2024
Zakończenie: 15 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Jest gorzej niż myśleli lekarze...

    Szanowni Darczyńcy,

    Udało mi się dostać na wizytę do lekarza nefrologa. Niestety, wieści nie są optymistyczne. Zespół FAS spowodował wiele lat temu uszkodzenie nerek. Na ten moment lekarz nie jest jeszcze w stanie jednoznacznie ocenić, jak poważne są zmiany.

    W połowie lutego, po zakończeniu przyjmowania leków, będę miała wykonane kolejne, pogłębione badania diagnostyczne. Od ich wyników będą zależały dalsze decyzje dotyczące leczenia.

    Katarzyna Liszcz

    W przypadku FAS nie występują typowe objawy, takie jak ból, gorączka czy opuchnięte kostki. Pojawiały się inne symptomy, które maskowały problem, przez co choroba najprawdopodobniej rozwijała się przez długi czas bez właściwej diagnozy. Skutki FAS niestety cały czas muszę dźwigać.

    Diagnoza mnie przerosła, dlatego zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o wsparcie i pomoc w pilnej zbiórce. Każda forma pomocy ma dla mnie ogromne znaczenie.

    Z całego serca dziękuję za okazane wsparcie i życzliwość.
    Kasia

  • Kasia dzielnie walczy o każdy dzień!

    Drodzy Darczyńcy 

    Już wiadomo, że ten rok zaczął się dla mnie bardzo trudno Po wielu konsultacjach specjalistycznych, wieści z linii frontu są takie: wiadomości, wiem, że problem z równowagą kwasowo – zasadową są następstwem problemu z płucami!

    Przy FAS nie mam typowych objawów typu gorączka, kaszel osłabienie tylko są inne objawy, było inaczej – nie odczuwam bólu. Sytuacja jest trudna i będzie wymagała ciągłych konsultacji specjalistycznych.

    Katarzyna Liszcz

    Jestem wykończona, ale wiem, że życie z FAS to droga pełna zagrożeń i chociaż podczas nocy może dojść do zachłyśnięcia bądź innych problemów, które są od zawsze. Obecnie walczę z zapaleniem płuc.

    Dziękuję za dotychczasową pomoc i proszę o dalsze wsparcie .
    Katarzyna Liszcz z Torunia

  • Do ciężaru, jakim jest FAS, doszła jeszcze cukrzyca... Nie poddaję się, walczę❗️Dziękuję za każdy gest!

    Drodzy Darczyńcy,

    Ostatnie dni spędziłam na kolejnych konsultacjach w Warszawie — 4 i 5 grudnia 2025 roku. Każda taka wizyta to dla mnie następny krok w długiej i trudnej walce o zdrowie, którą toczę od pierwszych chwil życia.

    Lekarze potwierdzili u mnie cukrzycę insulinozależną o nietypowym przebiegu. To kolejny ciężar, który muszę udźwignąć obok skutków FAS — choroby, która jest ze mną, odkąd biologiczna mama naraziła mnie na alkohol jeszcze przed moimi narodzinami. To piętno, z którym dorastam i z którym każdego dnia próbuję sobie poradzić. Teraz doszedł do tego obowiązek stałego monitorowania glikemii oraz okresowego podawania insuliny.

    Katarzyna Liszcz

    Mimo tylu trudności wciąż staram się iść do przodu. Leczenie jest stabilne, choć bardzo wymagające — regularne konsultacje z psychodiabetologiem, specjalistami, Panią Profesor… To wszystko pozwala mi funkcjonować, ale moja sytuacja zmienia się dynamicznie, a lekarze stale dostosowują plan terapii.

    Dzięki Waszej dotychczasowej pomocy mój stan się nie pogarsza. To dla mnie coś więcej niż wsparcie finansowe — to dowód, że ktoś we mnie wierzy, że nie muszę dźwigać tej historii i tej choroby samotnie.

    Aby móc kontynuować leczenie, potrzebuję dalszej pomocy. Wiosną czekają mnie kolejne wizyty. Walczę, nie poddaje się.

    Z całego serca dziękuję za każdy gest dobroci.

    Kasia

Opis zbiórki

Skrzywdziła ją osoba, która powinna ją kochać. Gdyby nie jej matka, nie byłoby jej na świecie. Gdyby nie jej matka, byłaby też zdrowa jak inne dzieci. Kiedy była w łonie matki, tam, gdzie powinna być bezpieczna, doznała niewyobrażalnej krzywdy, której skutki będzie odczuwała do końca życia. Po piętnastu latach okazało się, że za wszystkim stoi FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. Gdyby jej mama, kochała ją bardziej niż nałóg, Kasia mogłaby dzisiaj mieć swoją rodzinę, rozwijać się, podróżować i żyć tak jak każdy szczęśliwy człowiek.

Ktoś lekkomyślnie zdecydował za nią, że będzie inaczej, że nigdy nie stanie na nogi, że będzie kalekim, leżącym dzieckiem, które nigdy nie wypowie słowa, które umrze w zapomnieniu w smutnej sali jakiegoś obskurnego domu opieki. Matki Kasia nigdy nie poznała, zmarła, zanim mogła w ogóle zobaczyć, co zrobiła z życiem swojego dziecka...

Katarzyna Liszcz

Niestety mój stan zdrowia wymaga pracy z psychodibetologiem. Cukrowo mimo stosowania leczenia, potrzebne są dodatkowe wizyty u specjalistów, które też wiążą się z dalszymi kosztami, a także zatrzymaniem powikłań, które na mnie czyhają. Niestety wymagam specjalistycznej pomocy terapeutycznej, wielu specjalistów. Również preparatów nutridrinków, i leczenia galaktozemii.

Mam również problemy z przełykaniem, wchłanianiem substancji leków i składników odżywczych. Jeżeli nie zastosuję się do zaleceń lekarzy – czeka mnie powolne głębokie uszkodzenie wszystkich narządów i śmierć! Specjalistyczne i wielokierunkowe leczenie jest jednak bardzo kosztowe. Proszę, nie pozwólcie, aby pieniądze pokonały siłę i wolę mojego życia bardzo proszę o pomoc.

24 listopada 2018r – Nasz Tata  odchodzi do Pana.

To jemu tak wiele zawdzięczamy...

Z szalejącą w moim organizmie cukrzycą to w dalszym ciągu dla mnie wielkie wyzwanie, by nie skupiać się na sobie, a na   mojej rodzinie   mamie  Ewie  i   Julii.  Jest   nam   ciężko, ponieważ   bez   Taty   jest   o   wiele   trudniej, uczymy   się   nowego życia    Potrzebuję   Waszej  dalszej     pomocy. Tata na pewno  czuwa  z  nieba   Jest to trudne i bolesne doświadczenie, ale jest to też wspaniała okazja, by dawać świadectwo naszej wiary w relacji z kochającym Chrystusem. Dzięki temu jestem dzielna, uparta i wdzięczna za to, co za sprawą moich rodziców stało się w moim życiu. Dzięki nim jestem w tym miejscu, pokonałam silne porażenie mózgowe, alkoholowy zespół płodowy – jestem intelektualnie i fizycznie samodzielna.

Katarzyna Liszcz

Edukacja psychodiabetologiczna jest również kontynuowana. Dzięki całościowemu leczeniu moje życie zmieniło się o 180 stopni i nabrało kolorowych barw. Dzięki systematycznej rehabilitacji zrobiłam ogromne postępy w poruszaniu się. Jestem w stanie za pomocą balonika przejść 500 metrów za jednym razem. Napięcie mięśniowe się zmniejszyło. Specyfika chodu i utrzymania równowagi również uległa poprawie.

Katarzyna Liszcz

Obecnie jestem  aktywna,  pomagam także jako wolontariuszka. Dzięki temu, że na  mojej drodze  stanęły   cukrzyca, dziecięce porażenie mózgowe i alkoholowy zespół płodowy, staram się żyć pełnią życia na miarę swoich możliwości. Udało mi się skończyć kurs wprowadzenia do psychologii, organizowany przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne i Uniwersytet Warszawski, oraz kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. Ukończyłam internetową szkołę o specjalności promotor zdrowia z dieto-profilaktyką. Oraz kurs edukatora   cukrzycowego. W   maju    ukończyłam    pozytywnie, kurs   społecznego edukatora   diabetologicznego, który   daje  możliwość   działania    w   różnych    środowiskach.

Nie chcę być ciężarem dla mamy  i  mojego  rodzeństwa, którym przecież zawdzięczam wszystko, dlatego proszę Was o pomoc w walce z cukrzycą. Nie złamały mnie wszystkie schorzenia, które mam, dlatego będę walczyła też z cukrem w mojej krwi. Choć to nie dla każdego będzie oczywiste, kocham swoje życie, chcę, żeby trwało jak najdłużej – to jedyne co mam.
Zwracam się zatem do Państwa z prośbą  o umożliwienie  mi    kontynuowanie specjalistycznego  leczenia.

Kasia

–––––––––––––––––

O życiu z FAS Ola Ogielska rozmawiała z Katarzyną Liszcz, która od lat boryka się z tą chorobą. (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Asia
    Asia
    Udostępnij
    50 zł

    Kochana Kasiu :)! Dziękuje za Twoje budujące świadectwo życia! Mojej mamie pomogła dieta Keto w walce z cukrzycą, spróbuj :).

  • M
    M
    Udostępnij
    100 zł

    Dużo zdrowia!

  • Kamil
    Kamil
    Udostępnij
    20 zł
  • Alicja
    Alicja
    Udostępnij
    10 zł
  • Sylwia
    Sylwia
    Udostępnij
    20 zł
  • Barbra
    Barbra
    Udostępnij
    100 zł