
Gdyby nie krzywda zadana przez matkę, Kasia byłaby zdrowa!
Cel zbiórki: Pilne leczenie!
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Pilne leczenie!
Aktualizacje
❤️Kilka słów od Kasi
Drodzy Darczyńcy,
Ostatnie dni były dla mnie bardzo intensywne. 12 i 13 marca 2026 roku odbyłam kolejne ważne konsultacje lekarskie w Warszawie. Każda taka wizyta to następny krok w mojej długiej i trudnej walce o zdrowie, którą toczę właściwie od pierwszych chwil życia – już ponad 40 lat.
Podczas konsultacji lekarze potwierdzili u mnie cukrzycę typu 3 o nietypowym przebiegu. Niedawno przeszłam ciężką kwasicę mleczanową, czyli bardzo niebezpieczne zakwaszenie organizmu, które wymagało pilnej interwencji medycznej. To był dla mnie niezwykle trudny moment.

Mimo tylu przeciwności staram się jednak nie poddawać. Leczenie jest obecnie stabilizowane, choć wciąż bardzo wymagające. Regularnie konsultuję się z psychodiabetologiem, specjalistami oraz Panią Profesor, którzy pomagają dostosowywać terapię do mojego stanu zdrowia.
Dodatkowo po ostatniej wizycie u alergologa pojawiło się podejrzenie astmy – obecnie trwa dalsza diagnostyka.
Moja sytuacja zdrowotna jest dynamiczna i wymaga stałej kontroli oraz kolejnych konsultacji. Następne wizyty zaplanowane są już na czerwiec.
Dziękuję z całego serca za Wasze wsparcie, dobre słowa i obecność. To właśnie dzięki Wam mam siłę i możliwość, aby kontynuować leczenie i dalej walczyć o zdrowie.
Z wdzięcznością – Kasia
Jest gorzej niż myśleli lekarze...
Szanowni Darczyńcy,
Udało mi się dostać na wizytę do lekarza nefrologa. Niestety, wieści nie są optymistyczne. Zespół FAS spowodował wiele lat temu uszkodzenie nerek. Na ten moment lekarz nie jest jeszcze w stanie jednoznacznie ocenić, jak poważne są zmiany.
W połowie lutego, po zakończeniu przyjmowania leków, będę miała wykonane kolejne, pogłębione badania diagnostyczne. Od ich wyników będą zależały dalsze decyzje dotyczące leczenia.

W przypadku FAS nie występują typowe objawy, takie jak ból, gorączka czy opuchnięte kostki. Pojawiały się inne symptomy, które maskowały problem, przez co choroba najprawdopodobniej rozwijała się przez długi czas bez właściwej diagnozy. Skutki FAS niestety cały czas muszę dźwigać.
Diagnoza mnie przerosła, dlatego zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o wsparcie i pomoc w pilnej zbiórce. Każda forma pomocy ma dla mnie ogromne znaczenie.
Z całego serca dziękuję za okazane wsparcie i życzliwość.
KasiaKasia dzielnie walczy o każdy dzień!
Drodzy Darczyńcy
Już wiadomo, że ten rok zaczął się dla mnie bardzo trudno Po wielu konsultacjach specjalistycznych, wieści z linii frontu są takie: wiadomości, wiem, że problem z równowagą kwasowo – zasadową są następstwem problemu z płucami!
Przy FAS nie mam typowych objawów typu gorączka, kaszel osłabienie tylko są inne objawy, było inaczej – nie odczuwam bólu. Sytuacja jest trudna i będzie wymagała ciągłych konsultacji specjalistycznych.

Jestem wykończona, ale wiem, że życie z FAS to droga pełna zagrożeń i chociaż podczas nocy może dojść do zachłyśnięcia bądź innych problemów, które są od zawsze. Obecnie walczę z zapaleniem płuc.
Dziękuję za dotychczasową pomoc i proszę o dalsze wsparcie .
Katarzyna Liszcz z Torunia
Opis zbiórki
Skrzywdziła ją osoba, która powinna ją kochać. Gdyby nie jej matka, nie byłoby jej na świecie. Gdyby nie jej matka, byłaby też zdrowa jak inne dzieci. Kiedy była w łonie matki, tam, gdzie powinna być bezpieczna, doznała niewyobrażalnej krzywdy, której skutki będzie odczuwała do końca życia. Po piętnastu latach okazało się, że za wszystkim stoi FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. Gdyby jej mama, kochała ją bardziej niż nałóg, Kasia mogłaby dzisiaj mieć swoją rodzinę, rozwijać się, podróżować i żyć tak jak każdy szczęśliwy człowiek.
Ktoś lekkomyślnie zdecydował za nią, że będzie inaczej, że nigdy nie stanie na nogi, że będzie kalekim, leżącym dzieckiem, które nigdy nie wypowie słowa, które umrze w zapomnieniu w smutnej sali jakiegoś obskurnego domu opieki. Matki Kasia nigdy nie poznała, zmarła, zanim mogła w ogóle zobaczyć, co zrobiła z życiem swojego dziecka...

Niestety mój stan zdrowia wymaga pracy z psychodibetologiem. Cukrowo mimo stosowania leczenia, potrzebne są dodatkowe wizyty u specjalistów, które też wiążą się z dalszymi kosztami, a także zatrzymaniem powikłań, które na mnie czyhają. Niestety wymagam specjalistycznej pomocy terapeutycznej, wielu specjalistów. Również preparatów nutridrinków, i leczenia galaktozemii.
Mam również problemy z przełykaniem, wchłanianiem substancji leków i składników odżywczych. Jeżeli nie zastosuję się do zaleceń lekarzy – czeka mnie powolne głębokie uszkodzenie wszystkich narządów i śmierć! Specjalistyczne i wielokierunkowe leczenie jest jednak bardzo kosztowe. Proszę, nie pozwólcie, aby pieniądze pokonały siłę i wolę mojego życia bardzo proszę o pomoc.
24 listopada 2018r – Nasz Tata odchodzi do Pana.
To jemu tak wiele zawdzięczamy...
Z szalejącą w moim organizmie cukrzycą to w dalszym ciągu dla mnie wielkie wyzwanie, by nie skupiać się na sobie, a na mojej rodzinie mamie Ewie i Julii. Jest nam ciężko, ponieważ bez Taty jest o wiele trudniej, uczymy się nowego życia Potrzebuję Waszej dalszej pomocy. Tata na pewno czuwa z nieba Jest to trudne i bolesne doświadczenie, ale jest to też wspaniała okazja, by dawać świadectwo naszej wiary w relacji z kochającym Chrystusem. Dzięki temu jestem dzielna, uparta i wdzięczna za to, co za sprawą moich rodziców stało się w moim życiu. Dzięki nim jestem w tym miejscu, pokonałam silne porażenie mózgowe, alkoholowy zespół płodowy – jestem intelektualnie i fizycznie samodzielna.

Edukacja psychodiabetologiczna jest również kontynuowana. Dzięki całościowemu leczeniu moje życie zmieniło się o 180 stopni i nabrało kolorowych barw. Dzięki systematycznej rehabilitacji zrobiłam ogromne postępy w poruszaniu się. Jestem w stanie za pomocą balonika przejść 500 metrów za jednym razem. Napięcie mięśniowe się zmniejszyło. Specyfika chodu i utrzymania równowagi również uległa poprawie.

Obecnie jestem aktywna, pomagam także jako wolontariuszka. Dzięki temu, że na mojej drodze stanęły cukrzyca, dziecięce porażenie mózgowe i alkoholowy zespół płodowy, staram się żyć pełnią życia na miarę swoich możliwości. Udało mi się skończyć kurs wprowadzenia do psychologii, organizowany przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne i Uniwersytet Warszawski, oraz kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. Ukończyłam internetową szkołę o specjalności promotor zdrowia z dieto-profilaktyką. Oraz kurs edukatora cukrzycowego. W maju ukończyłam pozytywnie, kurs społecznego edukatora diabetologicznego, który daje możliwość działania w różnych środowiskach.
Nie chcę być ciężarem dla mamy i mojego rodzeństwa, którym przecież zawdzięczam wszystko, dlatego proszę Was o pomoc w walce z cukrzycą. Nie złamały mnie wszystkie schorzenia, które mam, dlatego będę walczyła też z cukrem w mojej krwi. Choć to nie dla każdego będzie oczywiste, kocham swoje życie, chcę, żeby trwało jak najdłużej – to jedyne co mam.
Zwracam się zatem do Państwa z prośbą o umożliwienie mi kontynuowanie specjalistycznego leczenia.
Kasia
–––––––––––––––––

TVP3 Bydgoszcz – KLIK (otwiera nową kartę)
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowaX zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- 900 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Obchody Jubileuszu 40 i urodziny Mamy dużej Kasi
