
Chcę do Was wrócić! Pomożecie mi?
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mam na imię Kasia i potrzebuję Twojej pomocy. Nie pokażę smutnego zdjęcia, jak śpię pod respiratorem. Chociaż tak Bardzo rozumiem Te wszystkie zdjęcia na zbiórkach, smutek rodzin i to, co czują osoby na nich.
Dziś będzie jednak o mnie. Chcę do Was wrócić!
Na zdjęciu zobaczysz mnie zwykle uśmiechniętą. Nie zrobię tego Tobie, Dzieciom, sobie!. Bartkowi, kiedy dzień w dzień przychodził do mnie i na to musiał patrzeć na OIOM-ie i mógł tylko czekać. Jak potrzebujesz "tego" to uruchom wyobraźnię, zamknij oczy i wyobraź sobie mnie na szpitalnym łóżku pod sprzętem i zamiast mojego gadulstwa, uśmiechu słyszysz głuchą ciszę, NIC! Dotykasz mojej dłoni "mówisz, wstań Kaśka", a ja na te słowa nie reaguję.
Słyszysz TYLKO dźwięk aparatury i respiratora, która nadaje mi rytm. Moja twarz bez wyrazu, a może właśnie wtedy mówiąca więcej niż zawsze!
Chcę Tu zostać.
Bo zawsze mówię z uśmiechem – jest dobrze/jakoś leci, a w głowie chwilami wojna. Niektórzy mówią – dobrze wyglądasz, nie wyglądasz na chorą. Bo to ten kamuflaż "dam radę", "jestem silna"!
A gdy jestem poważna i zamyślona, co coraz częściej u mnie gości, to trybie i myślę, co będzie dalej. Człowiek chciałby sam sobie poradzić, ale wiecie – nie zawsze się da.

Chcę Być! Po ostatnim respiratorze (stan padaczkowy pod koniec stycznia 2025), kiedy mnie podłączono na kilka dni, mocno mnie przetargało, potargało, a trochę ich już wcześniej było ( już naście). I trochę szkód narobił.
Od wyjścia ze szpitala do kwietnia byłam pod opieką fizjoterapeuty, który pomagał mi stawiać pewne kroki. Z czasem ćwiczenia stawały się coraz bardziej męczące, a mi brakowało tchu. W maju dowiedziałam się, co jest przyczyną. W ocenie laryngologicznej i foniatrycznej - blizna pointubacyjna w okolicy spoidła tylnego, zwężająca szparę głośni i unieruchamiająca fałdy głosowe w pozycji paramedialnej (prostszym językiem, brak możliwości pełnego oddechu). Od tego czasu czekam na operację. W chwili obecnej stymulator jest wyłączony również z tego powodu.
Od niedawna pojawiły mi się tiki, których nie mogę chwilami opanować i szukam do nich "hamulca ręcznego". Przyszły nagle nieproszone, to niech tak samo odejdą. Mi już naprawdę wystarczy.
Nie jest łatwo prosić o pomoc, oj nie jest. Potrzebuję Ciebie, nie zostawiaj mnie. Jeśli możesz w jakikolwiek sposób pomóc. Chociaż takich próśb są tysiące! I zdaję sobie z tego sprawę, że każdy ma swoje życie. I nie może każdemu pomóc. Już nigdzie się nie spieszę, po takich przeżyciach inaczej się patrzy na świat i cieszę się ze wszystkiego. Niech zbiórka ma swój rytm.
Każde udostępnienie, najdrobniejsza wpłata się liczy. Muszę wrócić do rehabilitacji:), żeby być w jak najlepszej formie, żeby znów walczyć. Chcę pozbierać się, jak rozsypane w ciemnym pokoju puzzle, bo nie chcę utknąć w domu. Oj, nie chcę! Najważniejsze dla mnie jest jedno, kontakt i wsparcie drugiego człowieka.
I robimy wszystko, co w naszej mocy. Chcę Żyć! Chcę zostać wśród Was! No i Tęsknię! Kto mnie zna, ten wie, że łatwo się wzruszam!
Jestem!
Ja - Kasia
- 500 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymam kciuki-mocno!
- Renatka50 zł
Siły i wytrwalości
- RemikX zł
- Wpłata anonimowa100 zł
❤️
- YomaY200 zł
Się pomaga, się niedługo widzimy 🙂 Najlepiej przy ognisku z gitarą i dobrą piosenką 🙂💪