
Nie ma już czasu❗️ Operacja musi się odbyć, inaczej nie mam szans na normalne życie. Proszę, pomóż mi!
Cel zbiórki: Operacja, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Operacja, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Ta choroba wykańcza mnie z miesiąca na miesiąc. Z dnia na dzień jest to wielka niewiadoma, czy rano będę w stanie wstać i wsiąść do auta, wykonać wszystkie plany, czy będę walczyć o to, żeby ustać w pionowej pozycji chociaż przez minutę i móc normalnie oddychać.
Mam tylko 23 lata. Przede mną bardzo kosztowne leczenie endometriozy oraz operacja, która ma dać mi szansę na normalne życie bez ciągłego bólu.
Moje problemy zdrowotne zaczęły się już w dzieciństwie. Kiedy miałam 5 lat, przez długi czas nikt nie potrafili znaleźć przyczyny bardzo silnych bóli brzucha. Dopiero w szpitalu w Poznaniu okazało się, że doszło do skrętu i obumarcia prawego jajnika. Konieczne było jego usunięcie wraz z przydatkami.

Od tamtej pory stale zmagam się z bólem i problemami ginekologicznymi. Po pojawieniu się pierwszej miesiączki zaczęły się również skrajnie bolesne menstruacje. Od ponad dekady praktycznie co miesiąc przeżywam tydzień wyjęty z życia. Wielokrotnie trafiałam na SOR z bólu, często nie o własnych siłach. Najczęściej kończyło się na podaniu silnych zastrzyków przeciwbólowych.
Przez lata nikt nie potrafił postawić prawidłowej diagnozy. Słyszałam, że „taki mój urok” albo że problem minie po ciąży. Równocześnie konsultowałam się też prywatnie i wykonywałam kolejne kosztowne badania, w tym rezonanse magnetyczne. Mimo tego nie udawało się niczego znaleźć, a jedyną proponowaną pomocą była wkładka domaciczna.
Dopiero po latach trafiłam do doktora Łukasza Kotarskiego we Wrocławiu. Na samą wizytę diagnostyczną czekałam ponad pół roku. To, czego wielu specjalistów nie zauważyło przez ponad dekadę, doktor Kotarski rozpoznał praktycznie od razu.
Niedługo później wykonałam ponownie rezonans magnetyczny, tym razem konkretnie pod kątem endometriozy. Wyniki potwierdziły diagnozę i kwalifikację do operacji – laparoskopii.

Laparoskopia to skomplikowany zabieg, podczas którego chirurg usuwa ogniska endometriozy, zrosty oraz zmiany powodujące przewlekły stan zapalny i bardzo silny ból. W moim przypadku choroba najprawdopodobniej rozwija się od wielu lat, dlatego operacja będzie rozległa i wymagająca.
Rekonwalescencja po takiej operacji nie kończy się po kilku dniach – pełny powrót do sprawności często zajmuje tygodnie, a czasem nawet kilka miesięcy. Szczególnie że mam tylko jeden jajnik i przeszłam już wcześniej poważną operację w obrębie jamy brzusznej.
Koszt samej operacji to około 50 000 złotych. Do tego dochodzą: konsultacje specjalistyczne, kolejne badania, rezonanse, przygotowanie do operacji, leki, dojazdy, rekonwalescencja po zabiegu.
Nigdy nie było mi łatwo prosić o pomoc. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle zakładać tę zbiórkę, ale po przeanalizowaniu problemu doszłam do wniosku, że sama mogę nie być w stanie uzbierać tak ogromnej kwoty w rozsądnym czasie. Termin operacji jest wyznaczony na 15 czerwca.

Chciałabym w końcu żyć normalnie. Bez bólu, który co miesiąc odbiera mi siły, normalne funkcjonowanie i spokój psychiczny. Przez to jest mi coraz trudniej dawać z siebie w pracy czy na treningach 100%.
Zawsze byłam bardzo aktywna. Od dziecka grałam w piłkę nożną. Pracuję na siłowni jako trenerka. Trenuję też K-1. Chciałabym kiedyś wziąć udział w gali charytatywnej. Niestety, choroba pozbawia mnie możliwości uprawiania sportu, a bez niego nie czuję się sobą. Gram też na ukulele i śpiewam w zespole CoverMix. Nie wyobrażam sobie zrezygnować z koncertów.
Do tego marzę, aby zostać mamą. Dlatego czas nie działa na moją korzyść. Muszę natychmiast zatrzymać postęp choroby, nim będzie za późno. Ta operacja to dla mnie szansa.
Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję z całego serca każdej osobie, która zdecyduje się mnie wesprzeć.
Kasia
- Mateusz SzczawińskiX zł
Dużo, dużo zdrowia ❤️
- X zł
Trzymaj się Kasiu
- Wpłata anonimowaX zł
trzymamy kciuki żeby wszystko się udało, koleżanki z Gastro
- Darek10 zł
- 50 zł