

Potrzebuję Twojej pomocy, by pozbyć się ran i uratować moją nogę!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup opatrunków i środków higienicznych
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup opatrunków i środków higienicznych
Aktualizacje
Kasia już po operacji❗️
Jestem już po operacji i przeszczepie skóry. Teraz pozostało mi wymieniać opatrunki co drugi dzień, noga jest uratowana, ale jeszcze długie leczenie przede mną.
Jedna wymiana opatrunków to koszt ok. 200 zł, a w miesiącu jest 8 zmian to koszt 1600 zł na miesiąc, nie licząc bardzo silnych leków przeciwbólowych, które muszę brać 2 razy na dobę i oczywiście wszystkich rodzajów płynów z białkiem i też.
Na przyspieszenie gojenie ran to kolejny koszt od 400 do 800 złotych. Nie mam pojęcia, skąd wziąć na to wszystko pieniądze i siłę, by dalej walczyć. Proszę o pomoc.
Kasia
Trwa walka, by nie stracić kończyny❗️
Od 22 grudnia przebywam w szpitalu na silnych lekach przeciwbólowych. Każdego dnia boję się, że złe prognozy lekarzy jednak się spełnią...
Przeszłam zabieg wycinania bardzo dużego fragmenty martwicy. Obecnie jestem non stop podłączona pod maszynę, która oczyszcza ranę, a co tydzień pod znieczuleniem mam wymieniany temblak.
Lekarze walczą o to, by amputacja nie była konieczna i choć czasem przypomina to walkę z wiatrakami, cieszę się, że taką walkę w ogóle podjęli. Bo na początku jasno stwierdzili, że nie da rady jej uratować.
Koszty rosną, dlatego dalej bardzo proszę, nie zostawiajcie mnie samej w tej walce. Każde wsparcie jest na wagę złota!
Kasia
Opis zbiórki
Walczyłam o sprawność zbyt długo, by teraz się poddać. Nie chcę trafić znów na wózek, mam 36 lat i chcę być samodzielna! Pomożesz mi?
Od lutego 2022 roku zmagam się z otwartą raną na nodze (dziura wielkości ok. 15 cm). Jest to rana wciąż ropiejąca, dlatego niezwykle ciężko jest mi ją wyleczyć.
Kolejną przeszkodą jest to, że noga jest po ciężkim wypadku samochodowym. Byłam potrącona na pasach, została mi praktycznie zmiażdżona kostka. Leczenie po wypadku zajęło około 2 lata. Ponadto ponad rok jeździłam na wózku inwalidzkim, a lekarze nie dawali praktycznie szans, że będę jeszcze chodzić.

Dałam radę i po 16 miesiącach wstałam! Niestety noga w połączeniu z raną nie dają mi odpocząć. Ciągłe opuchlizny, na nowo niszczą gojącą się ranę i tak w kółko...
Staram się nie narzekać, ale jestem już tym bólem zmęczona. Kupowanie wszystkich opatrunków, plastrów żelowych i na srebrze, bandaży i płynów do przemywania to koszt nawet 150 zł tygodniowo. Do tego wszelkie inne leki, utrzymanie. Nie stać mnie na moje zdrowie...
Nie chcę, by brak środków doprowadził moje zdrowie do ostateczności. Nie chcę stracić nogi i znów trafić na wózek... Tak długo walczyłam, by teraz się poddać?
Proszę, wesprzyj moją codzienność. Z góry bardzo dziękuję za pomoc!
Kasia
- jabłuszko1 zł
Proszę o aktualne informacje nt stanu zdrowia. Mam nadzieję że wszystko zmierza w dobrym kierunku. :)
- jabłuszko100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- TurekX zł
29 zł