Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Moi synowie mnie potrzebują. Bez leku nie odzyskam sił!

Katarzyna Wiechoczek

Moi synowie mnie potrzebują. Bez leku nie odzyskam sił!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057349
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

dostosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej, rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Katarzyna Wiechoczek, 51 lat
Siemianowice Sląskie, śląskie
Stwardnienie rozsiane pierwotne
Rozpoczęcie: 16 Października 2019
Zakończenie: 27 Kwietnia 2023

Opis zbiórki

Zawsze byłam dla innych. O sobie myślałam na samym końcu, ale jak się ma dwóch chorych synów, nie ma się na to zwyczajnie czasu. Mąż nas zostawił, kiedy byli małymi chłopcy. Opiekowałam się nimi samodzielnie przez ponad dwadzieścia lat. Jeden z nich ma zespół Aspergera, a u drugiego zdiagnozowano autyzm. Teraz jednak sytuacja się odwróciła i to oni muszą zająć się schorowaną matką.

Katarzyna Wiechoczek

Kiedy zaczęły mnie boleć ręce i nogi, bardziej brałam to za objaw przemęczenia niż groźnej choroby. Kiedy jednak ból stał się nie do zniesienia, zrobiłam badania. Lekarze wykryli stwardnienie rozsiane pierwotne. Ponoć chorowałam już na to od dłuższego czasu, ale zawsze jakoś udawało się oszukać objawy. Znajomi śmiali się, że nie muszę pić alkoholu, bo chodzę “jak pijana”. Często zdarzało mi się upadać, przed poważniejszymi kontuzjami chroniło mnie “przytulenie” do ściany lub szafy.

Nie miałam klasycznych rzutów jak inni ze stwardnieniem rozsianym. Na mnie przyszło to stopniowo. Coraz mniej sił, sprawności, samodzielności. Choroba zmusiła mnie do jazdy na wózku. Z dnia na dzień czuję się coraz słabiej. Do problemów z poruszaniem doszły zawroty głowy i trudności z przełykaniem. Prawa ręka jest właściwie zupełnie do niczego, lewą jeszcze umiem coś zrobić, ale kosztuje mnie to strasznie dużo wysiłku…

Katarzyna Wiechoczek

Całe życie walczyłam o samodzielność moich synów. Starszy z nich, ten z autyzmem jest właśnie na IV roku studiów historycznych. Dzięki wsparciu specjalnej asystentki może się na uczelni kształcić i spełniać swoje marzenia. Młodszy z zespołem Aspergera potrafi z kolei nawet ugotować obiad. Ja już niestety nie daję rady...

Stwardnienia rozsianego nie da się wyleczyć ani cofnąć objawów. Można jedynie spowolnić pochód choroby przez przyjmowanie leku Ocrevus. Nie jest on jednak refundowany przez NFZ. Za pierwszą dawkę udało się zapłacić dzięki wsparciu rodziny. Na kolejne mi już jednak nie wystarczy… Jego koszt to ponad 55 tys. złotych za półroczne leczenie. To ogromne pieniądze, których nie mam. Skromna renta ledwie starcza na codziennie utrzymanie. Dlatego proszę, pomóż mi w walce z chorobą. Muszę być jak najbardziej sprawna dla swoich synów. 

Katarzyna

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0057349
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki