Katarzyna Zdunek - zdjęcie główne

Mama dwójki dzieci walczy z RAKIEM❗️Potrzebny nierefundowany lek 🚨

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Katarzyna Zdunek, 48 lat
Mońki, podlaskie
Wieloogniskowy rak piersi naciekający G2 i G1, ogniska raka przewodowego in situ, makroprzerzuty do węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 19 marca 2024
Zakończenie: 26 marca 2026
95 328 zł(57,44%)
Brakuje 70 630 zł
WesprzyjWsparły 523 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0524579
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0524579 Katarzyna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku, leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Katarzyna Zdunek, 48 lat
Mońki, podlaskie
Wieloogniskowy rak piersi naciekający G2 i G1, ogniska raka przewodowego in situ, makroprzerzuty do węzłów chłonnych
Rozpoczęcie: 19 marca 2024
Zakończenie: 26 marca 2026

Opis zbiórki

Gdy konsultowałam z lekarzem rumień, który zauważyłam w okolicy lewej piersi, nie sądziłam, że wtedy rozpoczęła się moja walka z podstępną i bardzo groźną chorobą. Mam dwójkę wspaniałych dzieci, kochającego męża, dom… Prowadziliśmy spokojne i poukładane życie. Proszę, nie pozwól, by to wszystko zostało zburzone…

Po wielu badaniach zdiagnozowano u mnie wieloogniskowego raka piersi. W jednej chwili czas stanął w miejscu, nie mogłam w to uwierzyć. Nie wiedziałam, co będzie dalej, ale w domu czekała na mnie rodzina – to dla nich musiałam natychmiast rozpocząć walkę. 

Wszystko potoczyło się bardzo szybko – dalsze szczegółowe badania, konsultacje lekarskie, analiza i decyzja o operacji. Niedługo później byłam już po mastektomii, podczas której usunięto również węzły chłonne, które wówczas też były już zajęte przez chorobę.

Katarzyna Zdunek

Po otrzymaniu wyników histopatologii lekarze podjęli decyzje dotyczące dalszego leczenia. Przede mną chemioterapia, radio i hormonoterapia z włączeniem leku, który niestety nie jest refundowany w Polsce. Jego koszt opiewa na sumę około 6. tysięcy miesięcznie! Niestety lek jest niezbędny…

Oboje z mężem pracujemy – zachowujemy płynność finansową i staramy się prowadzić dom, zapewniać dzieciom odpowiednie warunki i opłacać leczenie, które muszę kontynuować. Niestety koszt leku, który musi zostać wprowadzony, przekracza nasze możliwości. Muszę zwrócić się z prośbą o pomoc…

Moje leczenie potrwa minimum dwa lata. Dopóki jednak jest szansa, dopóki nadzieja na wyzdrowienie nadal się tli – muszę walczyć. Chcę obserwować rozwój swoich dzieci, być z nimi, w najważniejszych momentach w ich życiu, wspierać i cieszyć się każdą wspólną chwilą. Córeczka i synek mają dopiero 8 i 14 lat. 

Dzieci widzą mnie bez włosów, osłabioną, bez sił… Nie mogę pozwolić, by nasze wspólne cierpienie trwało. Muszę wyzdrowieć, bo mam dla kogo żyć, mam dla kogo walczyć. Czy mogę liczyć na Wasze wsparcie?

Kasia z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł