
Choroba odebrała mi sprawność, w zamian dając ogromny ból! Proszę, pomóż mi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Irenawspiera już 7 miesięcy
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Sytuacja jest dramatyczna! Muszę wzmocnić nogę przed operacją, inaczej moja szansa PRZEPADNIE! Ratuj!
Wiem, że świat jest pełen cierpienia. Wiem, że choruje wiele osób, że są tysiące zbiórek. Często myślę: „Kasiu, inni mają gorzej". Ale potem przychodzi ból, którego nie da się zagłuszyć, i strach, że stracę szansę na lek, a w listopadzie lekarz powie mi, że na operację jest za późno. Często przez to milczę, ale dzisiaj już nie wiem, co robić. Czuję się niewidzialna. Mam bardzo mało czasu, by uratować swoją sprawność.
Moja sytuacja zdrowotna uległa dramatycznemu pogorszeniu… Pojawiły się u mnie osteofity, czyli narośla kostne powstające na krawędziach stawów w wyniku przewlekłych przeciążeń, stanów zapalnych lub choroby zwyrodnieniowej…
Coraz bardziej boli mnie kolano, szczególnie rzepka, która będzie musiała zostać usunięta… W tej chwili praktycznie nie wychodzę z domu, bo już mi ciężko chodzić nawet z kulami. Każdy dzień to dla mnie walka z paraliżującym bólem, który przez RZS, Hashimoto i nadciśnienie samoistne odbiera mi resztki sił do życia.

Obecnie poruszam się wyłącznie o kulach, co przy wyczerpanym sześcioma operacjami organizmie jest wysiłkiem ponad moje możliwości. Największą trudnością jest dla mnie poczucie bezsilności. W listopadzie mam zaplanowaną wizytę przed operacją, ale lekarz postawił twardy warunek: muszę intensywnie odbudować mięśnie nogi. Aby to było możliwe, potrzebuję prywatnej rehabilitacji, zakupu kosztownych leków oraz wynajmu szyny CPM. Nie jestem w stanie sprostać takim wydatkom samodzielnie...
Czuję ogromny strach i smutek, że przez brak pieniędzy moja walka o sprawność może zakończyć się porażką na ostatniej prostej. Często mam wrażenie, że jestem niewidzialna dla świata, choć tak bardzo chcę po prostu móc samodzielnie chodzić.
Każda wpłata to dla mnie nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim nadzieja, że nie zostanę skazana na wózek inwalidzki. Błagam Was o pomoc, bym mogła stanąć twarzą w twarz z bólem i wygrać tę najważniejszą bitwę o moje zdrowie.
Katarzyna
Opis zbiórki
Mam na imię Kasia. Od lat toczę wyczerpującą walkę, której stawką jest moje zdrowie i sprawność. Zdiagnozowano u mnie bowiem chorobę zwyrodnieniową stawów kolanowych, przewlekłe zapalenie błony maziowej stawu kolanowego lewego oraz stan po endoprotezoplastyce lewego stawu kolanowego.
Mam za sobą już 6 bardzo poważnych operacji. Niestety, w najbliższym czasie czeka mnie kolejna… Po wszczepieniu endoprotezy zaczął się w kolanie proces zapalny, powodując ogromny ból. Najnowsze badanie wykazało, że powstała wyrośl o wymiarach 24×9×12 mm. To prawie 2,5 centymetra twardej kostnej struktury wewnątrz stawu, który był już 6 razy operowany!
Te wyrośla znajdują się przy krawędziach protezy. Podczas ruchu kolanem – zginania, prostowania, chodzenia – fizycznie uciskają okoliczne tkanki miękkie, torebkę stawową i nerwy powodując ból. To tak, jakbym miała "kamyk w bucie", ale pod skórą, bezpośrednio przy stawie.

Każdy krok to walka z własnym ciałem. Przejście krótkiego dystansu wymaga ode mnie ogromnego wysiłku i często kończy się koniecznością długiego odpoczynku. Pokonanie nawet kilku stopni jest barierą nie do przejścia bez pomocy osób trzecich lub silnych leków przeciwbólowych.
Przez ból podświadomie odciążam lewą nogę, co powoduje ból kręgosłupa i zdrowej nogi – moje ciało powoli odmawia posłuszeństwa. Czuję, jakby przy każdym ruchu wewnątrz kolana coś mnie raniło lub blokowało... Nawet gdy leżę, czuję pulsujący ból i „gorąco" w kolanie – wynika to ze zwiększonego metabolizmu kości, czyli stanu zapalnego. Przy próbie obciążenia nogi pojawia się nagły, ostry ból, który odbiera stabilność
Staram się jednak nie poddawać i robię wszystko, co w mojej mocy, by wygrać walkę o zdrowie. Niestety, koszty leczenia i opieki specjalistów są bardzo wysokie. Moja walka o sprawność i zdrowie stała się ciężarem, którego nie jestem w stanie udźwignąć sama.
Dlatego proszę Was o wsparcie. Każdy gest dobrego serca jest tu na wagę złota i daje mi nadzieję na lepsze jutro. Z góry dziękuję za okazaną pomoc!
Katarzyna

- MSD100 zł
- Belwederska20 zł