
Myśleliśmy, że to zwykły kaszel, prawda okazała się koszmarna! Nasza córka choruje na NOWOTWÓR! Ratuj Kasię!
Cel zbiórki: Rehabilitacja dojazdy do kliniki, leki, suplementy, badania
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Rehabilitacja dojazdy do kliniki, leki, suplementy, badania
Aktualizacje
Zamiast matury – walka o życie❗️ Kasia może nie przeżyć następnej operacji… Prosimy, pomóżcie nam ją uratować!
Kasia jest w ostatniej klasie. Tak jak każdy uczy się pilnie, ponieważ matura zbliża się wielkimi krokami. Chce do niej przystąpić. Chce zachowywać te okruchy normalnego, nastoletniego życia. Ale czy nasza córka nie zdaje właśnie najważniejszego egzaminu w życiu?
Kasia jest w trakcie kolejnego cyklu chemioterapii. Nowotwór nie został w całości wycięty. Są przerzuty do prawego płuca. Nasza córka jest osłabiona, znów traci włosy, chemia wyniszcza jej organizm. Cała ta sytuacja jest dla niej bardzo obciążająca. Martwimy się o nią.

Operacja musiała zostać odroczona. W tej chwili Kasia by jej nie przeżyła. Jak powiedzieli nam lekarze – tkanki są nieoperacyjne, galaretowate po chemii. Aby operacja była możliwa, musimy odczekać jakiś czas i choć trochę zregenerować organizm Kasi. Czekamy więc na zakończenie obecnego cyklu chemioterapii, a później na wyniki rezonansów.
Chemię czasami musimy na własny koszt przywozić z Niemiec, ponieważ nie ma jej w Polsce. Czasami, kiedy uda się sprowadzić leki, są one refundowane. Do tego dochodzą koszty dojazdów do klinik, pozostałych leków, suplementów i rehabilitacji.

U Kasi pojawiły się problemy z chodzeniem. Porusza się z naszą pomocą, wspomaga się kulami lub balkonikiem. Wózka chcemy unikać najdłużej, jak to możliwe. Dlatego rehabilitacja jest w tym momencie niezwykle istotna. Musimy ćwiczyć, by utrzymać sprawność córki.
Dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w zbiórkę Kasi. To dla nas niezwykłe, jak wiele osób otworzyło swoje serca dla naszego dziecka. Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. Prosimy, nie przestawajcie wspierać naszej córki. Wierzymy, że razem wyrwiemy ją ze szponów choroby.
Rodzice Kasi
Opis zbiórki
26 czerwca 2024 roku to dzień, którego nigdy nie zapomnimy. Z pozoru zwykły kaszel sprawił, że trafiliśmy z Kasią do szpitala w Szczecinku. Myśleliśmy, że to nic poważnego i po krótkim leczeniu wrócimy do domu. Nie spodziewaliśmy się, że właśnie wtedy rozpocznie się najtrudniejszy koszmar naszego życia.
W szpitalu usłyszeliśmy diagnozę, która ścięła nas z nóg, w okolicach płuca Kasia miała ogromną zmianę, guz o średnicy 15 cm… Nasz świat zawalił się w jednej chwili. Zostaliśmy skierowani do kliniki w Szczecinie, najpierw na hematologię, potem na onkologię, aż w końcu na chirurgię.
9 lipca Kasia przeszła pięciogodzinną, wyczerpującą operację. Lekarze usunęli guza, a dzień później badanie histopatologiczne potwierdziło nasze najgorsze obawy, mięsak tkanek miękkich. NOWOTWÓR, o którym wcześniej wiedzieliśmy tak niewiele, a teraz stał się częścią naszego życia.
Jakby tego było mało, guz przez długi czas uciskał płuco Kasi i nie pozwalał mu pracować. Konieczna była kolejna hospitalizacja, gdzie lekarze wstawili dreny, które odsysały powietrze i płyn. Nasza córka, zamiast beztrosko spędzać czas z rówieśnikami, leżała w szpitalnym łóżku, podłączona do aparatury. Widok ten rozdzierał nam serca...

Od 9 sierpnia Kasia rozpoczęła chemioterapię, która potrwa około trzech miesięcy. Niestety, tomografia pokazała, że nowotwór nie został usunięty w całości. Przed naszą córeczką stoi więc kolejne, bardzo trudne wyzwanie, następna operacja, podczas której lekarze podejmą się resekcji pozostałych zmian nowotworowych i zabiegu na płucu, aby je naprawić.
Przed Kasią długa, wyczerpująca droga, miesiące walki, kolejne zabiegi, chemia, a później kosztowna rehabilitacja, bez której nie odzyska pełnej sprawności. Dodatkowo kilka razy w tygodniu pokonujemy 500 kilometrów w drodze do kliniki św. Mikołaja. Koszty leczenia, dojazdów, leków i opieki przekraczają nasze możliwości finansowe.
Dziś jesteśmy rodzicami, którzy błagają o pomoc dla swojego dziecka. Każda złotówka, modlitwa oraz dobre słowo to dla nas ogromne wsparcie i nadzieja, że Kasia będzie mogła znów cieszyć się życiem bez bólu. Wierzymy, że z Waszą pomocą uda się pokonać tę okrutną chorobę. Prosimy, pomóżcie naszej córeczce wrócić do zdrowia!
Rodzice Kasi
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł