Katarzyna Komar - zdjęcie główne

Walczę z nowotworem i proszę Was o wsparcie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Katarzyna Komar, 30 lat
Gdańsk, pomorskie
Nowotwór złośliwy jajnika, wodobrzusze
Rozpoczęcie: 7 lutego 2024
Zakończenie: 13 października 2025
620 216 zł
Wsparło 1371 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, przystosowanie łazienki

Organizator zbiórki:
Katarzyna Komar, 30 lat
Gdańsk, pomorskie
Nowotwór złośliwy jajnika, wodobrzusze
Rozpoczęcie: 7 lutego 2024
Zakończenie: 13 października 2025

Aktualizacje

  • ZAGROŻENIE ŻYCIA❗️Przeczytaj, co mnie spotkało!

    Kochani!

    Przez ostatni rok przeżyłam skrajne doświadczenia – wielokrotnie znalazłam się na granicy życia i śmierci. Postaram się opowiedzieć Wam wszystko, co mnie spotkało.

    Pod koniec września 2024 roku zakończyłam chemioterapię i rozpoczęłam immunoterapię. Początkowo wszystko szło dobrze – byłam coraz silniejsza, nabrałam masy, obraz TK był stabilny. Pojawiały się epizody bólu, ale dawałam radę to kontrolować i w końcu mogłam wrócić do „normalnego" życia.

    Niestety, zimą wszystko zaczęło się psuć. Miałam mniejszy apetyt, spędzałam więcej czasu w domu, traciłam siły. Mimo że obraz nowotworu w badaniu TK był stabilny, to okazało się, że gromadzi mi się płyn w jamach opłucnowych. W marcu trafiłam do szpitala na upuszczanie płynów i z drenem wróciłam na kilka dni do domu.

    Wtedy zaczął się koszmar – pojawiła się gastropareza, czyli zaburzenia motoryki żołądka. Nie byłam w stanie nic zjeść, nic wypić i ciągle wymiotowałam. Przy życiu podtrzymywały mnie kroplówki. Moim wielkim szczęściem jest obecność lekarza w domu – mojego męża. Mój tragiczny stan trwał już kilka dni, a kiedy myślałam, że nie może już być gorzej – doznałam wstrząsu anafilaktycznego podczas podawania płynów. Mój mąż uratował mi wtedy życie, natychmiast podając adrenalinę.

    Katarzyna Komar

    Kolejne tygodnie były koszmarem – trafiłam do szpitala z podejrzeniem dwóch zawałów. Później wypuszczono mnie do domu, gdzie nagle dostałam zapaści i znów wróciłam do kliniki. Zapadła wtedy diagnoza – sepsa. Okazało się, że stan zapalny objął cały mój organizm i ledwo udało się mnie uratować.

    Zostałam na oddziale, gdzie po jakimś czasie konieczne było spuszczenia płynu z drugiej jamy opłucnej, a później z jamy brzusznej. Oprócz tego okazało się, że mam zakażony port naczyniowy... Znów pojawiła się gastropareza, a ja, pierwszy raz od diagnozy choroby, poddałam się. Zupełnie się załamałam. Nie miałam już sił do walki – moje ciało odmawiało posłuszeństwa, moja psychika była zrujnowana. Schudłam kolejne 10 kilogramów. Długo trwało, zanim doszłam do względnej równowagi...

    Aktualnie jestem już w domu, ale zmagam się ze skrajnym niedożywieniem, niedobiałczeniem i jestem na żywieniu pozajelitowym. Paradoksalnie, leczenie onkologiczne zadziałało i markery nowotworowe są najniższe w historii mojej choroby. Walczę, żeby przełamać krąg powikłań – pojawiania się płynu w organizmie, zakażeń, epizodów gastroparezy. Boję się, że to wykończy mnie szybciej niż nowotwór...

    Nie poddaję się jednak, bo walczę nie tylko dla siebie. Nie tylko dla ukochanego męża, rodziny i bliskich. Walczę także dla mojej „onkologicznej siostry", która odeszła kilka miesięcy temu po wielu latach walki 💔 Chorowałyśmy na ten sam nowotwór, a ona była dla mnie oparciem, dawała mi nadzieję i siłę. Do samego końca walczyła, a po śmierci jej Bliscy postanowili przekazać środki, których nie zdążyła wykorzystać na moje leczenie.

    Trudno opisać, jak bardzo wdzięczna jestem za tę szansę, ponieważ koszty walki z nowotworem są ogromne. Z całego serca dziękuję też Wam wszystkim za każdą wpłatę, każde dobre słowo otuchy i siłę do walki. Czuję Wasze wsparcie i wierzę, że dam radę!

    Katarzyna

  • Nowotwór jest bardziej rozsiany niż zakładano – proszę o pomoc❗️

    Drodzy Darczyńcy,

    17 czerwca odbyłam kolejną operację – już piątą.

    Niestety nie udało się zrealizować założonego planu zabiegu, ponieważ choroba jest bardzo rozsiana. Bardziej niż pokazywały badania obrazowe...

    Badania wykazały dużą odpowiedź zmian na chemioterapię, którą dostawałam od lutego i miałam 4 podania. Niestety, przez wzgląd na obecną sytuację muszę kontynuować chemioterapię, jeśli tylko mój stan na to pozwoli. Lekarze sugerują też wykonanie badań genetycznych w Izraelu, a może i rozpoczęcie tam leczenia.

    Bardzo się boję... Staram się być silna i walczyć z chorobą, ale sytuacja powoli mnie przerasta. Badania genetyczne muszę wykonać jak najszybciej, już w lipcu. Ich koszt jest ogromny – to około 40 tysięcy złotych! 

    Z całego serca proszę o wsparcie! Potrzebuję go bardziej, niż kiedykolwiek! 

    Katarzyna

Opis zbiórki

Mam na imię Katarzyna. Walczę z nowotworem złośliwym jajnika. Choroba przez lata spustoszyła mój organizm...

Od 2018 miałam zmiany na jajnikach. Lekarze sądzili, że nie są one niebezpieczne, a ja regularnie się badałam. Niestety w październiku 2020 okazało się, że potrzebna będzie operacja. Przeszłam ją w lutym 2021. Wtedy przyszła diagnoza: nowotwór złośliwy jajnika…

W marcu poddałam się jeszcze operacji poprawkowej i od tego czasu pozostawałam pod kontrolą lekarzy. Odwiedzałam różnych specjalistów, wszystko było w porządku. Liczyłam, że ten koszmar będzie w końcu za mną.

Katarzyna Komar

W maju 2023 musiałam przejść zabieg, ale wydawało się, że to nic poważnego. W jego trakcie lekarze mieli sprawdzić mój stan. Niestety wtedy okazało się, że choroba postępuje, że zajęta jest cała otrzewna! Wdrożono hormonoterapię…

We wrześniu mój stan zaczął się bardzo pogarszać, czułam się coraz gorzej. Choroba zaczęła siać spustoszenie w moim organizmie. W styczniu 2024 musiałam poddać się ciężkiej operacji z powodu niedrożności jelit.

Obecnie czekam na rozpoczęcie chemioterapii. Mój stan jest ciężki, więc obawiam się, jak zniosę leczenie. Przez problemy z jelitami schudłam aż 10 kilogramów! Trzymajcie za mnie kciuki.

Leczenie generuje duże koszty. Potrzebuję odbudować organizm, żeby móc walczyć z chorobą. Chcę też wykonać badania genetyczne, być może za granicą. Jest dużo możliwości, które wymagają środków. Będę bardzo wdzięczna za wsparcie, które pozwoli mi poradzić sobie z wydatkami. Dziękuje za wsparcie! Dobro wraca!

Katarzyna

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    wracaj do zdrowia

  • Angel
    Angel
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł