Katarzyna Piwońska - zdjęcie główne

Od ponad 30 lat nie stanęłam na własne nogi❗️Proszę, pomóż mi!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Piwońska, 51 lat
Zielona Góra
Stan po urazie rdzenia kręgowego z porażeniem kończyn dolnych, owrzodzenie odleżynowe, osteoliza, zator i zakrzep brzusznej części tętnicy głównej, stomia
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2026
Zakończenie: 24 lipca 2026
890 zł
WesprzyjWsparło 15 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0958363
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0958363 Katarzyna

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Piwońska, 51 lat
Zielona Góra
Stan po urazie rdzenia kręgowego z porażeniem kończyn dolnych, owrzodzenie odleżynowe, osteoliza, zator i zakrzep brzusznej części tętnicy głównej, stomia
Rozpoczęcie: 24 kwietnia 2026
Zakończenie: 24 lipca 2026

Opis zbiórki

Mój świat runął ponad 30 lat temu. To wtedy uległam tragicznemu, bardzo poważnemu wypadkowi, który na zawsze odmienił mój los i całe dotychczasowe życie. Tamtego dnia na zawsze straciłam sprawność. 

Podczas wypadku komunikacyjnego, w którym brałam udział, doszło do złamania kręgosłupa. Rdzeń kręgowy został uszkodzony i w wyniku tego doznałam porażenia kończyn dolnych. Od tamtej pory nie jestem w stanie samodzielnie chodzić. 

Mimo to próbowałam żyć normalnie. Jestem mamą i w tej roli nie mogłam zawieść. Niestety od 2022 roku mój stan zdrowia znacznie się pogorszył. Przeszłam już kilka operacji związanych z kruszeniem się stawu biodrowego, po których doszło do poważnych powikłań. Uszkodzenie biodra doprowadziło do powstania głębokiej rany w okolicach pośladka. 

Zostałam unieruchomiona na bardzo długi czas. Leczenie trwało kilka lat, podczas których leżałam bezwładnie w łóżku. Pojawiły się odleżyny i rany wymagające leczenia operacyjnego. Stałam się osobą, która wymaga stałej, codziennej opieki. 

Obecnie zmagam się z przykurczami w biodrach i kolanach, które bardzo utrudniają rehabilitację i powrót do choć częściowej samodzielności. Choć mam głęboką nadzieję, że uda mi się ją odzyskać, czasem przychodzą dni, w których trudno znaleźć siły do dalszej walki. 

Leczenie, rehabilitacja, specjalistyczna opieka i niezbędny sprzęt medyczny to dla mnie jedyna szansa na poprawę mojego stanu zdrowia. Niestety to wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami, na które mnie nie stać. 

Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Bez niezbędnych, ogromnych dla mnie środków, nadzieja na sprawność powoli gaśnie. Twój gest może mnie ocalić przed życiem z całkowitą niepełnosprawnością. Proszę, pomóż mi!

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według