Zbiórka zakończona
Katarzyna Rumińska - zdjęcie główne

Umieram na waszych oczach... Błagam o pomoc w walce z rakiem❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, diagnostyka, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rumińska, 48 lat
Opole, opolskie
Nowotwór złośliwy szyjki macicy
Rozpoczęcie: 17 lipca 2024
Zakończenie: 29 stycznia 2025
123 331 zł(77,29%)
Wsparło 1127 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0610139 Katarzyna

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne, diagnostyka, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Katarzyna Rumińska, 48 lat
Opole, opolskie
Nowotwór złośliwy szyjki macicy
Rozpoczęcie: 17 lipca 2024
Zakończenie: 29 stycznia 2025

Rezultat zbiórki

Szanowni Darczyńcy,

bardzo serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc i zrozumienie. Za to, że nie byliście obojętni wobec mojej prośby i wsparliście moją zbiórkę. Nie potrafię wyrazić mojej wdzięczności, gdyż pomoc, którą od Was otrzymałam, jest bezcenna!

Postanowiłam zakończyć zbiórkę na lek, ponieważ od stycznia 2025 roku będzie on już dostępny w szpitalach w ramach refundacji przez NFZ. To wspaniała wiadomość dla wszystkich pacjentek zmagających się z ta ciężką chorobą, gdyż leczenie immunoterapią znacznie wydłuża czas bez remisji choroby, a nawet daje szanse na całkowite wyleczenie.

Codziennie budzę się z nadzieją, że leczenie przyniesie oczekiwane skutki i że badania kontrolne wykażą regresję choroby. Życzę tego również wszystkim kobietom, które walczą o życie, aby efekty leczenia były pomyślne i aby wszystkim nam starczyło sił do walki z chorobą.

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za okazaną pomoc i wsparcie duchowe, dobre słowo dające mi nadzieję na zwycięstwo nad chorobą. Bez tego wsparcia byłoby mi jeszcze ciężej walczyć.

Życzę wszystkim dużo zdrowia i powodu do uśmiechu każdego dnia!

Kasia                

Opis zbiórki

Mam na imię Kasia, niedługo skończę 47 lat. W styczniu 2023 roku trafiłam do szpitala z silnym krwawieniem, a po wykonaniu badań laboratoryjnych usłyszałam najgorszą diagnozę jaką można sobie wyobrazić: rak. Okazało się, że nawet regularne wykonywanie badań nie jest skuteczne. Cytologię miałam co roku, lekarze nie potrafili wyjaśnić jak doszło do takiego zaawansowania choroby. Niczego w życiu nie można być pewnym, ale w moim przypadku jedno jest wiadome – UMIERAM!

Rak szyjki macicy – płaskonabłonkowy rogowaciejący G2 z rozsiewem do węzłów chłonnych, to była pierwotna diagnoza. Natychmiast poddałam się leczeniu w Instytucie Onkologii w Gliwicach. Przeszłam cztery cykle chemioterapii, po których dość długo dochodziłam do siebie. Później zostałam poddana radioterapii w skojarzeniu z kolejną chemioterapią, a na końcu przeszłam brachyterapię. Leczenie zadziałało, badanie rezonansem wykazało brak nowych ognisk i prawie całkowity zanik choroby. Miałam nadzieję, że wygrałam tę walkę… Niestety, okazało się, że była to tylko pierwsza z wielu bitew! 

Katarzyna Rumińska

Po roku rak wrócił i przerzucił się na lewe płuco. Rak z przerzutami odległymi to już ostatni stopień zaawansowania choroby, więc mój stan się pogorszył. Lekarze w Instytucie kazali powtórzyć chemioterapię i wdrożyć nowy lek. Dużo czytałam i dowiedziałam się między innymi o innowacyjnym leczeniu, które może całkowicie mnie wyleczyć. Niestety, w Polsce lek ten w moim przypadku nie jest refundowany, dopóki nie zostaną wykorzystane inne metody leczenia...

W walce z nowotworem nie chodzi tylko o mnie... Mam 11-letnią córkę, poza którą nie widzę świata i nie jesteśmy gotowe na to, żeby się rozstać. Kocham swoją rodzinę i swoje życie, nie chcę ich stracić.

Skonsultowałam się prywatnie z onkologiem, powiedział, że jak najszybciej powinnam wdrożyć immunoterapię i zacząć przyjmować specjalny lek. Niestety dawka tego leku jest potwornie droga, koszt jednego wlewu to około 14 tysięcy złotych (lek podawany jest co trzy tygodnie).  Z tego powodu zwracam się do Was z ogromną prośbą. Koszty leczenia, specjalnego żywienia, dojazdów, konsultacji prywatnych bardzo mnie obciążają i nie mam innego wyjścia niż poprosić Was o pomoc!

Z powodu choroby musiałam czasowo zrezygnować z pracy i ze studiów, ale bardzo chciałabym wrócić do ukochanej codzienności. Mimo że świat jest pełen niesprawiedliwości i cierpienia, ja tak bardzo chcę żyć… Dotychczas nigdy nie prosiłam nikogo o pomoc, tym razem proszę. Błagam, pomóżcie!

Kasia

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj