Pilne!
Kasia Śliwińska - Krowiranda - zdjęcie główne

Na długiej liście moich chorób najgorsza jest ta ostatnia: NOWOTWÓR❗Pomocy❗

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta specjalistyczna

Organizator zbiórki:
Kasia Śliwińska - Krowiranda, 46 lat
Nowa Sól, lubuskie
Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami, cukrzyca typu 1, celiakia, choroba Hashimoto, łuszczyca, łysienie plackowate
Rozpoczęcie: 25 listopada 2024
Zakończenie: 28 lutego 2026
44 661 zł
WesprzyjWsparło 585 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0712372
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0712372 Katarzyna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Katarzynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta specjalistyczna

Organizator zbiórki:
Kasia Śliwińska - Krowiranda, 46 lat
Nowa Sól, lubuskie
Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami, cukrzyca typu 1, celiakia, choroba Hashimoto, łuszczyca, łysienie plackowate
Rozpoczęcie: 25 listopada 2024
Zakończenie: 28 lutego 2026

Opis zbiórki

Nie pamiętam już, co to znaczy być zdrową. Odkąd skończyłam 16 lat, niemal bez przerwy otrzymuję kolejne diagnozy: łuszczyca, choroba Hashimoto, cukrzyca czy celiakia. Myślałam: „przecież to nie może trwać wiecznie”. Niestety, kilka lat temu w moim życiu pojawiła się najgorsza z diagnoz: NOWOTWÓR!

Często zastanawiam się, dlaczego to właśnie mnie tak bezlitośnie doświadczył los. Czym mu zawiniłam? Co takiego zrobiłam? Choć bardzo bym chciała, nie potrafię odpowiedzieć na te pytania.

30 lat temu zachorowałam na łuszczycę. Choroba jest ze mną cały czas i nigdy nie zniknęła. Półtora roku później lekarze zdiagnozowali u mnie również alopecję, czyli łysienie. I tak od 16 roku życia nie mam włosów, a od 18 brwi i rzęs. Dla kobiety utrata włosów to straszna tragedia. Na początku nie potrafiłam się z tym pogodzić, wstydziłam się, bo tak bardzo chciałam wyglądać „normalnie”...

Mijały lata, a ja przyzwyczajałam się do swojej sytuacji. Udało mi się wyjść za mąż i urodzić dwoje dzieci. Byłam szczęśliwa! Niestety, stabilizacja nie trwała długo. W 2012 roku zaczęłam odczuwać bardzo silne zawroty głowy. Po zrobieniu badań okazało się, że to choroba Hashimoto. I nie był to koniec moich problemów. 

Parę miesięcy później trafiłam do szpitala, gdzie zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 1. Insulina stała się nierozłączną częścią mojej codzienności. Byłam pewna, że to już wszystko, bo ile jeszcze można znieść? Bardzo się myliłam…

Katarzyna Śliwińska-Krowiranda

Niedługo potem okazało się, że cierpię na celiakię i nie będę mogła jeść glutenu. Od 2012 roku żyłam już z 5 chorobami autoimmunologicznymi, ale starałam się funkcjonować jak najbardziej zwyczajnie. Chciałam cieszyć się każdym dniem, być inspiracją dla innych i dawać im wszystko, co najlepsze. Jednak los miał wobec mnie zupełnie inny plan.

W 2017 roku zdiagnozowano u mnie RAKA PIERSI z przerzutami do węzłów chłonnych. Poczułam się, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Całe życie z chorobami, a teraz jeszcze rak… Przyjmowałam chemię, przeszłam mastektomię z usunięciem węzłów oraz radioterapię. To były 2 lata walki o życie i o moją przyszłość. 

Niestety, zimą 2023 roku złamałam żebro. Bardzo długo się nie zrastało, a ja wznowiłam diagnostykę w kierunku przerzutów. W czerwcu 2024 roku lekarze usunęli mi kawałek żebra i wtedy potwierdziły się moje najgorsze przeczucia. Przerzuty!

W tej chwili jestem w trakcie hormonoterapii i bardzo chcę wygrać tę nierówną walkę. Mój przeciwnik jest jednak bezwzględny... Potrzebuję specjalistycznego leczenia, bo tylko ono daje nadzieję na poprawę stanu zdrowia. Niestety, wiąże się to z bardzo wysokimi kosztami, których nie jestem w stanie sama pokryć. 

Mimo wielu chorób i trudności zawsze starałam się być dla innych. Prywatnie jestem oddana moim dzieciom, zawodowo czytelnikom biblioteki, a hobbystycznie harcerstwu i pracy z dziećmi. Wierzę, że jeszcze kiedyś zaświeci dla mnie słońce, ale bez Waszego wsparcia chmury nie znikną… Proszę, pomóżcie! 

Kasia 

Wybierz zakładkę
Sortuj według