Pilne!
Katarzyna Somerlik - zdjęcie główne

Dla mojej rodziny walczę z CZWARTYM NOWOTWOREM! Pomocy!

Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane z leczeniem; w tym operacje, zabiegi, leki

Zgłaszający zbiórkę:
Katarzyna Somerlik, 52 lata
Reda, pomorskie
Nowotwór złośliwy trzonu macicy, mnogie przerzuty do kręgosłupa i miednicy, rwa kulszowa lewostronna
Rozpoczęcie: 6 lutego 2026
Zakończenie: 6 maja 2026
281 zł(0,18%)
Brakuje 159 294 zł
WesprzyjWsparło 12 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0925701
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i koszty związane z leczeniem; w tym operacje, zabiegi, leki

Zgłaszający zbiórkę:
Katarzyna Somerlik, 52 lata
Reda, pomorskie
Nowotwór złośliwy trzonu macicy, mnogie przerzuty do kręgosłupa i miednicy, rwa kulszowa lewostronna
Rozpoczęcie: 6 lutego 2026
Zakończenie: 6 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Katarzyna i jestem pielęgniarką. Całe swoje życie służyłam z oddaniem innym pacjentom, a teraz sama potrzebuję pomocy. Od 2021 roku walczę z chorobą, która nazywa się mięśniakomięsak gładkokomórkowy (guz trzonu macicy) – przeszłam chemioterapię paliatywną oraz radioterapię. W moim życiu jest to już czwarty nowotwór.

Z wszystkimi nowotworami dałam sobie radę. To ten ostatni nie daje za wygraną, ale nie poddam się, bo pomimo bólu mam dla kogo żyć. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci, Mikołaja, który uczęszcza do szkoły podstawowej i Oli, która skończyła studia z psychologii. To oni są moją największą siłą.

Od maja ubiegłego roku nowotwór mocno zaatakował kości, kręgosłup, płuca, biodra i miednicę. W czerwcu miałam składany kręgosłup w szpitalu w Elblągu, gdyż pęknięciu uległ jeden z kręgów lędźwiowych. Do dziś mam założone znieczulenie do kręgosłupa, aby częściowo uśmierzyć ból. Mimo to z tygodnia na tydzień jest coraz mocniejszy. 

Muszę przyjmować silne leki przeciwbólowe. Leki do znieczuleń w większości kupuję sama (gdyż nie są refundowane). Dzięki wspaniałym osobom z hospicjum w Pucku i specjalistom ze szpitala w Wejherowie jestem w stanie jakoś funkcjonować, jednakże jestem świadoma, że jest to rozwiązanie tymczasowe i muszę znaleźć możliwość uderzenia w nowotwór.

Coraz większe problemy mam też z chodzeniem, na ten moment poruszam się na wózku. Dzięki mojemu onkologowi rozpoczęłam leczenie przerzutów w płucach, ale niestety musiałam przerwać ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Dzisiaj największy mój wróg to ból kości spowodowany nowotworem, który jest nie do opanowania przez standardowe leczenie. Zostały mi tylko alternatywne metody leczenia... 

Dlatego bardzo Was proszę o wsparcie duchowe i finansowe, które pomoże mi ulżyć w dalszej walce z nowotworem i jego skutkami. Szukam kawałka nieba na ziemi. Chcę żyć dla mojej rodziny i pomóc innym z podobną chorobą. Bardzo Wam z góry dziękuję.

Kasia

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    2 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Niech Bóg czuwa nad waszą rodziną 🩷

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Jesteś silna! Wszystko będzie dobrze

  • Hosted
    Hosted
    Udostępnij
    100 zł