Kateryna Romaniuk - zdjęcie główne

Po trzech wypadkach wciąż walczę o powrót do sprawności❗️

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kateryna Romaniuk, 31 lat
Elbląg
Stan po wypadku: liczne urazy kręgosłupa i rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 7 listopada 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026
2887 zł(19,38%)
Brakuje 12 007 zł
WesprzyjWsparły 72 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0859876
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0859876 Kateryna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Katerynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kateryna Romaniuk, 31 lat
Elbląg
Stan po wypadku: liczne urazy kręgosłupa i rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 7 listopada 2025
Zakończenie: 7 lutego 2026

Opis zbiórki

Ponoć nieszczęścia chodzą parami… Moje nie zamierzały zatrzymać się przy dwóch...

W 2021 roku pomagałam starszemu małżeństwu. Postanowiłam umyć okna. Jedno z nich nie chciało się otworzyć. Wychyliłam się więc trochę mocniej, omsknęła mi się ręka – i… wtedy świat nagle się urwał.

Obudziłam się dopiero w szpitalu, z bólem, szokiem i pustką w głowie. Lekarze powiedzieli mi, że wypadłam z okna. Mój kręgosłup był złamany, a nerw – poważnie uszkodzony. Nie mogłam ruszyć nogami. Leżałam zapłakana i przerażona. Błagałam lekarza, by obiecał, że będę jeszcze chodzić… 

Przez kolejne miesiące moje życie praktycznie przestało istnieć. Przez pół roku nie wstawałam z łóżka, mieszkając u mamy, która opiekowała się mną najlepiej, jak potrafiła. Każdy dzień był walką z bólem, łzami i bezradnością.

W nocy krzyczałam z cierpienia, a mama płakała obok… 

Kateryna Romaniuk

Po tym czasie nie miałam wyboru – musiałam wrócić do pracy. Trzeba było jakoś żyć, opłacać rachunki… Cieszyłam się, że nareszcie wyjdę do ludzi, wrócę do życia. Niestety, moje ciało nie było jeszcze gotowe… Chwiałam się i niepewnie stawałam na nogach, przez co straciłam równowagę i runęłam na schody!

Przeszywający ból w kręgosłupie był nie do opisania. Zabrano mnie karetką prosto do szpitala. Tam lekarze walczyli o mnie przez dziesięć długich godzin – przez budowę mojego ciała nie mogli dobrać odpowiednich śrub, a w tym wypadku każdy milimetr ma znaczenie. To była operacja o życie i sprawność. 

Niestety, to nie koniec mojej historii. Po latach śruby zaczęły przebijać ciało, powodując ogromny ból. Lekarze musieli je usunąć. 

Wypadek samochodowy, który wydarzył się niedługo później, ostatecznie zrujnował stan mojego kręgosłupa. Dziś jestem w punkcie, w którym znów muszę walczyć o wszystko – o każdy krok, o każdy oddech bez bólu, o nadzieję.
Potrzebuję natychmiastowej, intensywnej rehabilitacji, żeby nie stracić szansy na chodzenie.

Proszę Was z całego serca – pomóżcie mi stanąć na nogi! Każda wpłata to dla mnie krok bliżej do życia, które kiedyś było tak zwyczajne, a dziś jest moim największym marzeniem.

Kateryna

Wybierz zakładkę
Sortuj według