Kazimierz Pietrzak - zdjęcie główne

Kazimierz Pietrzak, 74 lata

Kazimierz Pietrzak, 74 lata
Potęgowo
Stan po zawale serca, stan po amputacji przedramienia lewego i podudzia
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0861252
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0861252 Kazimierz

12 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Kazimierzowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
  • Ewelina
    Ewelinawspiera już miesiąc
  • Jedrzej
    Jedrzejwspiera już miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Agata
    Agatazaczyna wspierać co miesiąc
  • musczekoladowy@wp.pl
    musczekoladowy@wp.plzaczyna wspierać co miesiąc
Kazimierz Pietrzak, 74 lata
Potęgowo
Stan po zawale serca, stan po amputacji przedramienia lewego i podudzia

W wypadku straciłem nogę, rękę i niemal straciłem życie❗️

Z dachu leci woda, belki gniją, ściany pękają. Każdy deszcz, każdy podmuch wiatru to dla niego strach, że już jutro nie będzie miał gdzie mieszkać, że dom się zawali i nie pozostanie już nic. A wujek… nie ma już siły walczyć sam.

40 lat temu pracował ciężko w PGR-ze. Traktory, kombajny… każdy dzień to było ryzyko, aż w końcu się spełniło. Maszyna złapała wujka za rękę i zaczęła wciągać… W panice rzucił się do zbiornika. Efekt? Ramię zmiażdżone. Noga wkręcona w żmijkę. Ból, krew, krzyk. W szpitalu nawet nie pytali. Amputacja ręki i nogi. 

W 2016 roku wujek jechał odpocząć nad wodę po pracy jako stróż. Nagle poczuł ból w piersi. Ostry zawał serca. Wujek przeżył. Znowu. Kolejny cud. Ale od tamtej pory jest coraz słabszy.

Pomóżmy mu wreszcie poczuć bezpieczeństwo. Poczuć, że świat jeszcze o nim pamięta. Spać spokojnie. Spędzić resztę życia pod własnym, bezpiecznym dachem. Nie w ruinie, nie w strachu. Każda złotówka to dla niego cegła nadziei. Z całego serca proszę – pomóżcie mojemu wujkowi.

Radek

Wybierz zakładkę
Sortuj według