
PILNE: Kazik kontra ŚMIERTELNA choroba❗️Błagam o ratunek dla mojego małego synka!
Cel zbiórki: Terapia genowa w USA i leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne'a
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
68 Stałych Pomagaczy
Dołącz- CzarnyTomahowkwspiera już 10 miesięcy
- AMwspiera już 9 miesięcy
Marcin Drogoszwspiera już 9 miesięcy
Cel zbiórki: Terapia genowa w USA i leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne'a
Aktualizacje
Każdy dzień to walka z czasem, którego Kazik ma coraz MNIEJ❗️Prosimy, bądź z nami dalej - do końca!
Kazik ma dopiero 3 latka. Jest naszym cudem. Naszym jedynym dzieckiem — pierwszą ciążę straciliśmy, dlatego dziś każdy dzień z nim ma dla nas podwójną wartość. Dziś znów piszemy do Was z ważnymi informacjami.
Kazik czeka już na swoje ortezy. Będzie zakładał je na noc — ich zadaniem jest zapobieganie przykurczom mięśni łydek. To kolejny etap codziennej, cichej walki ze straszną chorobą, jaka jest DMD.

Przed nami wizyta kontrolna w Belgii — u profesora Servais, specjalizującego się w leczeniu DMD oraz u fizjoterapeuty, który prowadzi Kazia. Każda konsultacja daje nam wiedzę, nadzieję i kierunek dalszych działań. Od listopada rozpoczęliśmy terapię sterydową, która ma zapobiegać zapaleniu mięśni Kazia. To także warunek ewentualnego zakwalifikowania się do badań klinicznych w Belgii.
Jednocześnie trwa nasza największa walka — o zebranie pieniędzy na terapię genową. Na pasku zbiórki mamy już 10 milionów - dziękujemy z całego serca! Walczymy teraz o 11 milionów złotych, a tym samym o życie i przyszłość Kazika. Wiemy, że to ogromna suma. Ale wiemy też, że razem możemy dokonać rzeczy, które wydają się niemożliwe.
Zbiórka kończy się za kilka dni, znów będziemy musieli ją przedłużać... To czas, którego Kazik ma coraz mniej...
Kazik już dziś dziękuje każdemu, kto go wspiera i w niego wierzy. A my jako rodzice obiecujemy: zrobimy wszystko, by go ratować, nie zmarnujemy żadnej szansy! I nie przestaniemy opowiadać synkowi o tych wszystkich dobrych ludziach, którzy o niego walczą. Za każdą wpłatą stoi serce. A serca ratują naszego synka.
Dziękujemy, że jesteś z nami i prosimy - bądź dalej. Do końca. 💚
Rok 2026 musi być tym, w którym uratujemy naszego synka... Kochana Drużyno Kazika - dziękujemy, że jesteście❗️
Kochani,
wchodzimy w rok 2026, mając tylko jedno życzenie - aby ten rok był rokiem, w którym uda się uzbierać środki na ratowanie życia naszego synka. Aby Kazik dostał szansę na leczenie, a my - świadomość, że zrobiliśmy dla naszego dziecka wszystko, żeby je ocalić.
Poprzedni rok był dla nas pełen emocji, pracy, zmęczenia i wspaniałych ludzi - Was! - wokół. Mądrzejsi o doświadczenia z poprzedniego roku wiedzieliśmy, jak działać i co robić. Kalendarz był wypełniony po brzegi, czasu wolnego brakowało, ale właśnie to dawało nam radość.
Dzięki Wam udało się sprawić, że zbiórka nabrała tempa, a my - zbliżając się do 10 miliona na zbiórce, czujemy coś jeszcze, poza strachem o życie naszego synka... Nadzieję, że się uda. I wdzięczność, że mamy obok siebie takich ludzi jak Wy...

Za nami kolejne cudowne wydarzenie, które pokazało, jak wielką ma moc wspólnota ludzi o wielkich sercach - Zimowe wejście na Czantorię w krótkich gaciach. Pomimo mrozu był OGIEŃ — ogień, którego nie trzeba było gasić, bo płynął prosto z serc dobrych ludzi! Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami!
Dziękujemy każdemu, kto nas wspiera - robicie niesamowitą robotę i za to będziemy Wam wdzięczni do końca życia. Jesteście w Drużynie Kazika! Zawsze będziemy powtarzać – bez Was nie byłoby nas! Mamy wokół siebie najlepszych ludzi.
Miejmy nadzieję, że rok 2026 będzie jeszcze lepszy. Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, ale dla naszego synka zrobimy wszystko, co będzie trzeba. Kochamy go nad życie i wierzymy, że uda się uratować.
Dziękujemy, że jesteście i że walczycie z nami o Kazika, że pokochaliście go tak samo jak my. I prosimy, bądźcie dalej z nami. Do 10 miliona i do samego końca...
Rodzice Kazika
Drużyna Kazika to już ARMIA❗️Z takim wsparciem nie przegramy... Kazik życzy wszystkim Wesołych Świąt!
Zbliżają się Święta - inne niż wszystkie. Trudne, pełne lęku o jutro. Ale łatwiej je znieść, wiedząc, że Drużyna Kazika to już armia, że wokół nas jest tak ogromne, piękne wsparcie. Dzięki Wam te Święta są mniej bolesne, a w naszych sercach jest więcej światła.
Minął już ponad tydzień od gali Biznes Boxing w Bielsku-Białej, a my wciąż nie potrafimy wrócić do codzienności. Emocje nadal są w nas ogromne, a serca przepełnia wdzięczność. Dla nas to było coś absolutnie wyjątkowego. Przez 8 tygodni trenować, a potem wyjść na ring i walczyć, by ratować życie Kazika – to doświadczenie, które zmienia wszystko.

Tata Kazika, jego wujek i ciocia stanęli do tej walki razem z innymi niesamowitymi ludźmi. Każdy cios, każda kropla potu były dla Kazika. Sport stał się terapią – dał ujście emocjom, strachowi i bezsilności. Pokazał, że nawet w najtrudniejszych chwilach można znaleźć moc, jeśli nie jest się samemu!
Z całego serca dziękujemy każdej osobie, która poświęciła swój czas, energię i odwagę, by pomóc naszemu synkowi. Ogromne gratulacje dla wszystkich, którzy po raz pierwszy założyli rękawice i odważyli się wyjść na ring.
Ale bohaterem nie jest tylko osoba, która zakłada rękawice. Bohaterem jest dla nas każdy, kto przyłącza się do naszej walki, walki o życie Kazika. Bohaterem jest każdy, kto wspiera, udostępnia i jest z nami myślą i modlitwą.

Mamy ogromną nadzieję, że będziecie z nami dalej, do momentu, aż będziemy mogli Wam powiedzieć, że się udało i że Kazik będzie żyć.
Na spotkaniu z Mikołajem Kaziu miał tylko dwa życzenia: białe święta, żeby mógł pójść z tatą na sanki oraz kolejny milion na jego zbiórkę, aby być o krok bliżej zdrowia.
Wierzymy, że razem możemy wszystko!
Dziękujemy każdemu z Was. I życzymy wesołych, pełnych magii Świąt Bożego Narodzenia.
Opis zbiórki
TO JEDNA Z NAJPILNIEJSZYCH ZBIÓREK NA SIEPOMAGA.PL! Kazik, nasz ukochany synek, cierpi na śmiertelną chorobą - dystrofię mięśniową Duchenne'a! Mięśnie w jego ciele słabną i powoli umierają... Nasze dziecko niedługo przestanie ruszać nóżkami, rączkami, połykać, mówić, oddychać... Chorzy z dystrofią skazani są na wózek inwalidzki, respirator, umierają przedwcześnie. Łzy same napływają do oczu, kiedy myślimy, że to spotka naszego Kazia... Nie możemy pozwolić, by nasz synek odszedł - musimy go ratować!
Jest lek, który powstrzyma chorobę - niestety, dostępny jest tylko w USA, a jego cena jest gigantyczna. Potrzebujemy tysięcy ludzi o dobrych sercach, którzy zechcą wpłacić na naszą zbiórkę, a tym samym uratować życie Kazika. My, rodzice tego wspaniałego chłopca, prosimy o Twoją pomoc!

11 listopada - Dzień Niepodległości, świętowany przez wszystkich Polaków, dla nas jest świętem podwójnym. Tego dnia przyszedł na świat nasz cudowny syn, Kazik. Tak długo na niego czekaliśmy... Pierwsze maleństwo niestety straciliśmy, zanim jeszcze przyszło na świat. Było ogromne szczęście na wieść o ciąży, a potem ogromna rozpacz, bo stało się to w Dzień Matki... To był bardzo mroczny dla nas czas.
Chcieliśmy być rodzicami, ale niestety długo nam się to nie udawało... Zgłosiliśmy się do kliniki leczenia niepłodności. I wtedy wydarzył się cud - przed rozpoczęciem leczenia okazało się, że spodziewamy się dziecka! Byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Kilka miesięcy - tyle trwała nasza bajka, w trakcie których beztrosko cieszyliśmy się dzieckiem, sobą, byciem rodziną. Nie wiedzieliśmy jeszcze, jaki dramat szykuje dla nas los...
Gdy Kazik miał kilka miesięcy, zaczął mieć problemy z oddawaniem moczu. Podczas wizyty w szpitalu został dokładnie przebadany. W badaniach pewne parametry mocno zaniepokoiły lekarzy... Polecono nam zrobić badania genetyczne...
Na wynik trzeba było niestety trochę poczekać. I my czekaliśmy, pełni strachu, ale też i nadziei, że nie wykażą nic złego. Przecież w naszych rodzinach nie było chorób, a Kazik to radosne, uśmiechnięte dziecko, wszyscy go kochają, rozwija się dobrze. Do ostatniej chwili wierzyliśmy i żyliśmy nadzieją...

20 lutego 2024 roku. Wtorek. Nigdy nie zapomnimy tego dnia. Nigdy. Telefon z Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach... Cały nasz dotychczasowy świat kończy się w jednej chwili. Kazik, nasz ukochany synek, cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Uszkodzenie genu powoduje osłabienie i śmierć jego mięśni, w wyniku czego prowadzi do zaniku wszystkich funkcji życiowych...
Powiedzieć, że wylaliśmy morze łez, to nic nie powiedzieć... Do dziś sama myśl o tym, co czeka Kazia, sprawia, że rozsypujemy się na kawałki. Natychmiast musieliśmy rozpocząć walkę o życie Kazia, który ma przecież dopiero roczek. Kazik został zdiagnozowany naprawdę wcześnie. U większości chłopców - bo DMD dotyczy tylko chłopców, tylko oni cierpią na tę straszną chorobę - dystrofia zostaje zdiagnozowana dopiero wtedy, gdy mają kilka lat. Dotychczas zdrowe kilkulatki nagle zaczynają się przewracać, potykać, mieć problemy z chodzeniem... Stopniowo dochodzi do atakowania kolejnych układów ciała.
Dlaczego ważne jest to, że Kazik został zdiagnozowany wcześnie? W mroku tragedii jest światło nadziei - ostatnie lata są przełomowe w leczeniu DMD. W USA jest już dostępna terapia genowa, która ratuje małych chłopców, takich jak Kazik. Dostarcza organizmowi gen, odpowiedzialny za produkcję mikrodystrofiny, tym samym powstrzymując śmierć mięśni. Jest jeden warunek - chłopiec nie może stracić umiejętności chodzenia. Terapia genowa musi być też podana szybko - powstrzymuje rozwój choroby, ale jej nie cofa. Niestety koszt jest kolosalny - to 15 milionów złotych. Tyle kosztuje życie naszego syna.

Całe życie staraliśmy się dzielić tym, co mamy, z innymi. Dominik, tata Kazika, jest od wielu lat strażakiem OSP, to jego misja i powołanie - uwielbia pomagać innych. Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się po drugiej stronie, że to my będziemy prosić o pomoc. A potem okazało się, że Kazik jest chory i bez ratunku umrze. Dlatego teraz nie prosimy, lecz błagamy o pomoc...
Chwilami jest bardzo ciężko. Patrzymy, jak Kazik uczy się chodzić... Zamiast cieszyć się z pierwszych kroków, myślimy o tym, że choroba za kilka lat mu to wszystko odbierze... Musimy działać szybko. Nie boimy się walki. Boimy się tylko jednego - tego, że nie zdążymy. Że nie uratujemy naszego synka.
Musimy zrobić wszystko, by się udało. Bardzo potrzebna jest nam Wasza pomoc. Wierzymy, że nie trzeba poruszać nieba i ziemi, a wystarczy dotrzeć do ludzkich, wielkich serc, których jest przecież mnóstwo. Pomóżcie nam uratować nasze ukochane dziecko, jesteście naszą jedyną nadzieją, nadzieją Kazika…
Rodzice Kazika

➡️ Kazik kontra DMD - śledź walkę Kazika na Facebooku (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje dla Kazika - uratuj życie, licytując i kupując fanty! (otwiera nową kartę)

➡️ Historia Kazika w "Sprawie dla reportera" - kliknij i obejrzyj! (otwiera nową kartę)
➡️ Historia Kazika w TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)
(otwiera nową kartę)
➡️ Informacja o Kaziku w Aktualnościach TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)
- Magdalena10 zł
Życie jest niesprawiedliwe, dużo zdrowia dla dzielnego Maluszka!
- 20 zł
- Krystian100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Jestem w Twojej drużynie Kazik !! Wygramy to !!
