Kazik Sromek - zdjęcie główne

PILNE: Kazik kontra ŚMIERTELNA choroba❗️Błagam o ratunek dla mojego małego synka!

Cel zbiórki: Terapia genowa w USA i leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne'a

Organizator zbiórki:
Kazik Sromek, 3 latka
Bystra, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 8 marca 2024
Zakończenie: 22 maja 2026
11 043 915 zł(69,21%)
Brakuje 4 913 535 zł
WesprzyjWsparły 215 794 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0507681
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0507681 Kazimierz

Stała pomoc

90 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Kazimierzowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • AM
    AMwspiera już 11 miesięcy
  • Marcin Drogosz
    Marcin Drogoszwspiera już 11 miesięcy
  • CzarnyTomahowk
    CzarnyTomahowkwspiera już 11 miesięcy

Cel zbiórki: Terapia genowa w USA i leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne'a

Organizator zbiórki:
Kazik Sromek, 3 latka
Bystra, śląskie
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a
Rozpoczęcie: 8 marca 2024
Zakończenie: 22 maja 2026

Aktualizacje

  • Jesteśmy już tak blisko... Prosimy - zbierzmy razem 11. milion. Dla Kazika. Dla jego życia❗️

    Kochani,

    piszemy do Was dzisiaj z ogromną nadzieją… i ogromną prośbą.

    Jak wiecie, nasz jedyny synek, Kazik, ma dopiero 3 latka, a już toczy najważniejszą walkę - o życie. Cierpi na jedną z najgorszych chorób, jakie chyba istnieją... Chorobę, która powoli odbiera wszystko, żeby w końcy pozbawić go życia...

    Zbieramy środki na terapię genową, która może zatrzymać chorobę i uratować życie Kazika. Kwota jest ogromna - 16 milionów złotych. Ale wiecie co? Już jesteśmy tak blisko kolejnego kroku… do 11. miliona brakuje tylko 18 tysięcy złotych. To pokazuje, jak wielką siłę ma dobro!

    Czas jest naszym największym przeciwnikiem. W listopadzie Kazik skończy 4 latka - i właśnie wtedy będzie mógł już otrzymać terapię. Musimy zdążyć.

    Kazimierz Sromek

    Patrzymy na to, co już się wydarzyło, i wiemy jedno - za tą zbiórką stoją ludzie o naprawdę niezwykłych, wspaniałych sercach. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo i dobra myśl ma dla nas OGROMNE znaczenie. Czujemy, że w tej walce, najważniejszej walce naszego życia, nie jesteśmy sami.

    Dziękujemy Wam, że jesteście z nami i Kazikiem. I prosimy - zostańcie z nami do końca. Pomóżcie nam domknąć ten kolejny etap i iść dalej… Zbierzmy ten jedenasty milion, a potem kolejny, aż do szansy na życie Kazia.

    To musi się udać. Dla Kazika.

    Dziękujemy, że jesteście z nami.

  • Zbiórka zwolniła - niestety choroba nie zwalnia, więc i my nie możemy... Wiemy, że wygramy, bo drużyna Kazika jest NAJLEPSZA na świecie❗️

    Kochani,

    nasza zbiórka trochę zwolniła… ale my nie zwolnić nie możemy, bo tu chodzi o życie Kazika!

    Dzięki Wam mamy już 2/3 potrzebnej całej kwoty. To coś niewyobrażalnego. Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo – to cegiełki, które budują szansę na życie naszego synka.

    Dziękujemy każdemu z osobna. Drużyna Kazika jest najwspanialsza na świecie. ❤️ Bez Was nie zaszlibyśmy tak daleko. Przed nami teraz najtrudniejszy odcinek… 1/3 drogi jeszcze do pokonania. Wierzymy, że się uda.

    W marcu byliśmy w Belgii u profesor, który specjalizuje się w leczeniu DMD. Powiedział, że Kaziu jest w dobrej formie. Wiecie, co to dla nas znaczy? Że mamy o co walczyć!

    Kazimierz Sromek

    Każdy dzień to rehabilitacja, ćwiczenia, basen, walka o każdy mięsień, o każdą sprawność. Do tego dochodzą sterydy – trudne, obciążające, ale konieczne, by przygotować Kazia do terapii.

    We wrześniu lecimy na kolejną wizytę. To wtedy zapadną decyzje o dalszym leczeniu… o przyszłości naszego synka. Kaziu w listopadzie skończy 4 latka. Będzie mógł przyjąć terapię. Czas biegnie. Nie możemy go zatrzymać. A do końca zbiórki wciąż brakuje ponad 5 milionów złotych.

    Błagamy Was – nie pozwólcie, żeby Kaziu czekał na pieniądze. Sprawmy razem, żeby to pieniądze czekały na niego. On już robi wszystko, co może. Teraz wszystko zależy od nas.

    Wierzymy, że razem damy radę, bo Drużyna Kazika to siła, której nie da się zatrzymać. ❤️ Dziękujemy, że jesteście z nami!

  • Boję się, że stracę moje jedyne dziecko... Dziś proszę Cię o pomoc ja, mama Kazika. Błagam, przeczytaj❗️

    Zazwyczaj to tatę Kazika widzicie na zdjęciach... Dziś piszę do Was wyjątkowo ja - Kornelia. Piszę jako mama, która boi się o życie swojego jedynego dziecka.

    Jeszcze niedawno moim największym marzeniem było tylko jedno - patrzeć, jak mój synek rośnie, śmieje się i poznaje świat. Dziś moje marzenia są inne. Dziś marzę tylko o tym, żeby uratować mojego Kazia.

    Każdego dnia patrzę na niego i myślę, że to przecież tylko małe dziecko… Dziecko, które powinno bawić się zabawkami, śmiać się i zasypiać spokojnie w swoim łóżeczku. A zamiast tego musi walczyć o zdrowie i życie.

    Jako mama zrobiłabym dla Kazika wszystko. Oddałabym każdą rzecz, każdy dzień, każdą część siebie… ale jest coś, czego sama nie jestem w stanie zrobić. Nie jestem w stanie zebrać tej ogromnej kwoty, od której zależy życie mojego syna, sama.

    Kazimierz Sromek

    Dlatego dziś, z ogromną pokorą i drżącym sercem, proszę Was o pomoc. Nie proszę o wielkie sumy. Czasem 2 zł, 5 zł cz|y 10 zł może być krokiem bliżej do ratunku dla mojego synka. Jeśli wiele osób dorzuci małą cegiełkę… jeśli ktoś udostępni tę historię dalej… może wydarzyć się cud.

    Błagam Was jako mama – pomóżcie mi uratować moje jedyne dziecko.

    Każda wpłata ma znaczenie.
    Każde udostępnienie daje nadzieję.
    Każde dobre serce przybliża mojego synka do leczenia.

    Dziękuję każdemu, kto zatrzymał się tutaj choć na chwilę.
    Dziękuję każdemu, kto pomoże.

    Mama Kazia - Kornelia Sromek

Opis zbiórki

TO JEDNA Z NAJPILNIEJSZYCH ZBIÓREK NA SIEPOMAGA.PL! Kazik, nasz ukochany synek, cierpi na śmiertelną chorobą - dystrofię mięśniową Duchenne'a! Mięśnie w jego ciele słabną i powoli umierają... Nasze dziecko niedługo przestanie ruszać nóżkami, rączkami, połykać, mówić, oddychać... Chorzy z dystrofią skazani są na wózek inwalidzki, respirator, umierają przedwcześnie. Łzy same napływają do oczu, kiedy myślimy, że to spotka naszego Kazia... Nie możemy pozwolić, by nasz synek odszedł - musimy go ratować!

Jest lek, który powstrzyma chorobę - niestety, dostępny jest tylko w USA, a jego cena jest gigantyczna. Potrzebujemy tysięcy ludzi o dobrych sercach, którzy zechcą wpłacić na naszą zbiórkę, a tym samym uratować życie Kazika. My, rodzice tego wspaniałego chłopca, prosimy o Twoją pomoc!

Kazimierz Sromek

11 listopada - Dzień Niepodległości, świętowany przez wszystkich Polaków, dla nas jest świętem podwójnym. Tego dnia przyszedł na świat nasz cudowny syn, Kazik. Tak długo na niego czekaliśmy... Pierwsze maleństwo niestety straciliśmy, zanim jeszcze przyszło na świat. Było ogromne szczęście na wieść o ciąży, a potem ogromna rozpacz, bo stało się to w Dzień Matki... To był bardzo mroczny dla nas czas.

Chcieliśmy być rodzicami, ale niestety długo nam się to nie udawało... Zgłosiliśmy się do kliniki leczenia niepłodności. I wtedy wydarzył się cud - przed rozpoczęciem leczenia okazało się, że spodziewamy się dziecka! Byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Kilka miesięcy - tyle trwała nasza bajka, w trakcie których beztrosko cieszyliśmy się dzieckiem, sobą, byciem rodziną. Nie wiedzieliśmy jeszcze, jaki dramat szykuje dla nas los... 

Gdy Kazik miał kilka miesięcy, zaczął mieć problemy z oddawaniem moczu. Podczas wizyty w szpitalu został dokładnie przebadany. W badaniach pewne parametry mocno zaniepokoiły lekarzy... Polecono nam zrobić badania genetyczne...

Na wynik trzeba było niestety trochę poczekać. I my czekaliśmy, pełni strachu, ale też i nadziei, że nie wykażą nic złego. Przecież w naszych rodzinach nie było chorób, a Kazik to radosne, uśmiechnięte dziecko, wszyscy go kochają, rozwija się dobrze. Do ostatniej chwili wierzyliśmy i żyliśmy nadzieją... 

Kazimierz Sromek

20 lutego 2024 roku. Wtorek. Nigdy nie zapomnimy tego dnia. Nigdy. Telefon z Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach... Cały nasz dotychczasowy świat kończy się w jednej chwili. Kazik, nasz ukochany synek, cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Uszkodzenie genu powoduje osłabienie i śmierć jego mięśni, w wyniku czego prowadzi do zaniku wszystkich funkcji życiowych...

Powiedzieć, że wylaliśmy morze łez, to nic nie powiedzieć... Do dziś sama myśl o tym, co czeka Kazia, sprawia, że rozsypujemy się na kawałki. Natychmiast musieliśmy rozpocząć walkę o życie Kazia, który ma przecież dopiero roczek. Kazik został zdiagnozowany naprawdę wcześnie. U większości chłopców - bo DMD dotyczy tylko chłopców, tylko oni cierpią na tę straszną chorobę - dystrofia zostaje zdiagnozowana dopiero wtedy, gdy mają kilka lat. Dotychczas zdrowe kilkulatki nagle zaczynają się przewracać, potykać, mieć problemy z chodzeniem... Stopniowo dochodzi do atakowania kolejnych układów ciała.

Dlaczego ważne jest to, że Kazik został zdiagnozowany wcześnie? W mroku tragedii jest światło nadziei - ostatnie lata są przełomowe w leczeniu DMD. W USA jest  już dostępna terapia genowa, która ratuje małych chłopców, takich jak Kazik. Dostarcza organizmowi gen, odpowiedzialny za produkcję mikrodystrofiny, tym samym powstrzymując śmierć mięśni. Jest jeden warunek - chłopiec nie może stracić umiejętności chodzenia. Terapia genowa musi być też podana szybko - powstrzymuje rozwój choroby, ale jej nie cofa. Niestety koszt  jest kolosalny - to 15 milionów złotych. Tyle kosztuje życie naszego syna.

Kazimierz Sromek

Całe życie staraliśmy się dzielić tym, co mamy, z innymi. Dominik, tata Kazika, jest od wielu lat strażakiem OSP, to jego misja i powołanie - uwielbia pomagać innych. Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się po drugiej stronie, że to my będziemy prosić o pomoc. A potem okazało się, że Kazik jest chory i bez ratunku umrze. Dlatego teraz nie prosimy, lecz błagamy o pomoc...

Chwilami jest bardzo ciężko. Patrzymy, jak Kazik uczy się chodzić... Zamiast cieszyć się z pierwszych kroków, myślimy o tym, że choroba za kilka lat mu to wszystko odbierze... Musimy działać szybko. Nie boimy się walki. Boimy się tylko jednego - tego, że nie zdążymy. Że nie uratujemy naszego synka.

Musimy zrobić wszystko, by się udało. Bardzo potrzebna jest nam Wasza pomoc. Wierzymy, że nie trzeba poruszać nieba i ziemi, a wystarczy dotrzeć do ludzkich, wielkich serc, których jest przecież mnóstwo. Pomóżcie nam uratować nasze ukochane dziecko, jesteście naszą jedyną nadzieją, nadzieją Kazika…

Rodzice Kazika

Kazimierz Sromek

➡️ Kazik kontra DMD - śledź walkę Kazika na Facebooku (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Kazika - uratuj życie, licytując i kupując fanty! (otwiera nową kartę)

Kazimierz Sromek

➡️ Historia Kazika w "Sprawie dla reportera" - kliknij i obejrzyj! (otwiera nową kartę)

Kazimierz Sromek (otwiera nową kartę)

➡️ Historia Kazika w TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)Kazimierz Sromek (otwiera nową kartę)

➡️ Informacja o Kaziku w Aktualnościach TVP3 Katowice (otwiera nową kartę)

➡️ Pobiegli z gór nad morze. Bracia Stawiccy są już nad Bałtykiem! / Radio Bielsko (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według