Kinga Bartkowiak - zdjęcie główne

Przeszczep płuc dał mi drugie życie❗️Nagle doszło do odrzutu – pomóż mi walczyć dalej!

Cel zbiórki: Leki, wyjazdy do lekarzy, wizyty w ośrodku transplantologi za granicą

Kinga Bartkowiak, 25 lat
Darłowo
Stan po przeszczepie płuc z powodu niewydolności oddechowej w przebiegu mukowiscydozy, pogorszenie czynności narządu odrzuconego, cukrzyca w przebiegu mukowiscydozy, zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki, refluks przełyku
Rozpoczęcie: 12 października 2026
Zakończenie: 16 stycznia 2027
9865 zł
WesprzyjWsparły 53 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1025428
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leki, wyjazdy do lekarzy, wizyty w ośrodku transplantologi za granicą

Kinga Bartkowiak, 25 lat
Darłowo
Stan po przeszczepie płuc z powodu niewydolności oddechowej w przebiegu mukowiscydozy, pogorszenie czynności narządu odrzuconego, cukrzyca w przebiegu mukowiscydozy, zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki, refluks przełyku
Rozpoczęcie: 12 października 2026
Zakończenie: 16 stycznia 2027

Opis zbiórki

Przez lata zmagałam się z mukowiscydozą – to przewlekła choroba, która atakuje układ oddechowy, a często także pokarmowy. Z roku na rok mój stan coraz bardziej się pogarszał, doszło do tego, że praktycznie nie byłam w stanie samodzielnie oddychać... By ratować moje życie, lekarze przeszczepili mi płuca!

W lutym 2023 roku dostałam drugie życie! W końcu mogłam zrobić coś, co dla większości ludzi jest zupełnie zwyczajne – swobodnie oddychać. Mogłam biegać, wychodzić z domu, planować przyszłość i po prostu żyć jak inni. Myślałam, że najtrudniejsza walka jest już za mną. Niestety… W tym roku moje życie ponownie wywróciło się do góry nogami.

Mój stan zaczął się pogarszać, coraz ciężej było mi normalnie mówić, chodzić i w szczególności oddychać. Okazało się, że doszło do ciężkiego odrzutu przeszczepionych płuc. Zamiast cieszyć się życiem, znów spędzam czas w szpitalach, na badaniach i kolejnych terapiach. Co najgorsze – podejmowane leczenie niestety nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Moje płuca z każdym kolejnym tygodniem pracują coraz gorzej.

Lekarze wykorzystali już wiele możliwości leczenia odrzutu. Dziś wiem, że czeka mnie kwalifikacja do retransplantacji płuc, czyli ponownego przeszczepienia. To ogromna szansa, ale jednocześnie bardzo skomplikowana i ryzykowna operacja. Sama kwalifikacja jest długim procesem, a ja niestety nie mogę zatrzymać czasu. Czuję się coraz gorzej i boję się najgorszego – że nie dam rady dotrwać do kolejnej operacji.

Ciągłe pobyty w szpitalach, dojazdy, specjalistyczne leczenie, leki i wszystkie wydatki związane z chorobą pochłaniają ogromne kwoty. W sytuacji, w której większość swojej energii muszę przeznaczać na walkę o zdrowie, samodzielne udźwignięcie tych kosztów staje się dla mnie coraz trudniejsze.

Dlatego dziś muszę zrobić coś, czego nigdy nie chciałam robić – poprosić o pomoc. Trzy lata temu dostałam drugie życie. Dziś walczę o to, żeby go nie stracić. Nie chcę, żeby ta historia zakończyła się właśnie teraz. Nie chcę umierać... Proszę, pomóżcie mi walczyć o kolejny oddech!

Kinga

Wybierz zakładkę
Sortuj według