Zbiórka zakończona
Kinga Bieńkowska-Włodarczyk - zdjęcie główne

Mam szansę na operację! Czasu na zebranie środków jest mało! POMOCY!

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja

Organizator zbiórki:
Kinga Bieńkowska-Włodarczyk, 41 lat
Koszalin, zachodniopomorskie
Stan po przebytym w dzieciństwie rozległym urazie jamy brzusznej
Rozpoczęcie: 17 kwietnia 2024
Zakończenie: 12 sierpnia 2024
19 826 zł(100,19%)
Wsparło 197 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0546085 Kinga

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja

Organizator zbiórki:
Kinga Bieńkowska-Włodarczyk, 41 lat
Koszalin, zachodniopomorskie
Stan po przebytym w dzieciństwie rozległym urazie jamy brzusznej
Rozpoczęcie: 17 kwietnia 2024
Zakończenie: 12 sierpnia 2024

Aktualizacje

  • Operacja przełożona, ale nadal brakuje środków!

    Ze względu na zabieg, jaki niedawno przeszłam, operacja przepukliny została przesunięta na 7 sierpnia. Jest ona moją jedyną nadzieją!

    Coraz bardziej odczuwam bóle brzucha, połączone z silnym bólem kręgosłupa. Operacja jest szansą, bym wreszcie mogła lepiej funkcjonować…

    Niestety, przesunięcie terminu operacji nie jest jedyną zmianą – zwiększył się też jej koszt! Do tego dochodzą konsultacje oraz dojazdy...

    Brakuje już tak niewiele, bym w końcu mogła żyć bez bólu. Proszę, pomóżcie!

    Kinga

Opis zbiórki

Na pozór mogłoby się wydawać, że mam idealne życie. Jestem szczęśliwie zakochaną żoną i mamą czwórki wspaniałych dzieci. Niestety od wielu lat mierzę się z ogromnymi problemami zdrowotnymi. Gdy miałam zaledwie osiem lat zostałam potrącona przez samochód. Z konsekwencjami tego zdarzenia mierzę się do dziś…

Na skutek wypadku doznałam rozległego urazu jamy brzusznej, miałam pęknięte jelito grube i zapalenie otrzewnej. Zostałam przewieziona do szpitala w stanie krytycznym. Lekarze walczyli o moje życie i zdrowie. To co najważniejsze wygrałam, niestety pojawiły się komplikacje, które bardzo utrudniają mi codzienność! 

Przeszłam już 4 operacje, które niestety okazały się bezskuteczne. Lekarze rozkładali ręce z niemocy, ponieważ bali się tak poważnego urazu jamy brzusznej i nie chcieli ryzykować. Mam przerwane powłoki, mięśnie brzucha, powięzi, tkankę podskórną oraz włókna elastyczne. Moje narządy zabezpiecza tylko skóra…  

Kinga Bieńkowska-Włodarczyk

Zaczęłam tracić już nadzieję. Coraz ciężej było mi patrzeć na moje zdeformowane ciało. Codziennie mierzenie się z bólem i komplikacjami zaczęło odbierać mi siły. Kompletnie straciłam też poczucie własnej wartości. Wtedy pojawiła się iskierka nadziei! 

Z resztkami determinacji udałam się na wizytę u jeszcze jednego lekarza. Okazało się, że jest szansa! Zostałam zakwalifikowana do operacji! Na tę wieść rozpłakałam się w gabinecie doktora. Jednak to nie były łzy bezradności, które od wielu lat napływały mi do oczu. Byłam taka szczęśliwa!

W połowie kwietnia zadzwoniła do mnie asystentka Pana profesora z potwierdzeniem daty zabiegu, który ma się odbyć już 3 lipca 2024 roku! Jest niestety jeden problem – operacja jest bardzo kosztowna. Sama nie jestem w stanie zdobyć tak dużej kwoty w tak krótkim czasie! Dlatego z całego serca proszę o pomoc! 

Wierzę, że z Waszą pomocą, moje dotychczasowe problemy już wkrótce staną się wyłącznie okropnym wspomnieniem!

Kinga

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Kinga Bieńkowska-Włodarczyk wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj