Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

12 godzin dziennie spędza na dializach, chore nerki zagrażają jej życiu! Pomóż!

Kira Zavalna
Pilne!

12 godzin dziennie spędza na dializach, chore nerki zagrażają jej życiu! Pomóż!

220 456,00 zł
Wsparły 10684 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135632
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135632 Kira
Cel zbiórki:

Pokrycie kosztów leczenia związanych z przeszczepem nerki

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Kira Zavalna, 3 latka
Kijów
Ostra niewydolność nerek
Rozpoczęcie: 17 Czerwca 2021
Zakończenie: 30 Stycznia 2022

Aktualizacje

Co nowego u Kiry?

Kochani,

z dnia na dzień czekamy na zaproszenie z Włoch i wyjazd do szpitala Bambino Gesu. Stan Kiry jest bardzo zły, liczę już godziny do wyjazdu, bo wiem, że możemy nie zdążyć, sytuacja Kiry może pogorszyć się gwałtownie. Jak już pisałam wcześniej pojawiły się znowu drgawki i tym razem jeszcze silniejsze a niż poprzednio, wyniki badań krwi (w tym mikroelementów) są gorsze już nie w 10 razy a 100 razy!

Kira Zavalna

Na dodatek okazało się, że po nieudanym przeszczepie muszę jeszcze zmienić preparat do dializy. Jak tylko trafimy do szpitala, to czeka na nas jeszcze mnóstwo dodatkowych i kosztownych badań, w pierwszej kolejności lekarze będą musieli jeszcze raz sprawdzić wyniki badań genetycznych, czy Kira na 100 % nie ma choroby genetycznej aGUS (po raz kolejny pomylić się nie można), co jest przyczyną drgawek córki, czy ja na 100 % mogę być dawcą nerki.

Po komplikacjach po przeszczepie ja bardzo wątpię w dokładność badań robionych na Ukrainie, też usłyszałam od lekarzy, że nieudany przeszczep może być z przyczyny istnienia innej choroby genetycznej.

Boję się nawet myśleć, co nas jeszcze czeka. Dlatego bardzo proszę o pomoc i wsparcie, musimy mieć zabezpieczone środki, żeby córeczka mogła być leczona we Włoszech!

Natalia - mama 

Najnowsze wieści od Kiry! Pomoc wciąż potrzebna!

Kochani,

dziękujemy za wszystkie dotychczasowe wpłaty, które są dla nas ogromnym wsparciem. Co nowego u nas? Na polecenie włoskiego szpitala zrobiliśmy z Kirą badania, które potwierdziły, że ja mogę być dawcą nerki dla córki. Po wysłaniu wyników do włoskiego szpitala Bambino Gesu dostałam odpowiedź, że lada dzień przyjdzie od nich kosztorys leczenia, czekam na ten dokument z niecierpliwością. 

Kira Zavalna


Kira regeneruje się w domu po pierwszym nieudanym przeszczepie, ale w tym tygodniu znowu dostała drgawek, których nie było ich już 2 miesiące i z którymi myślałam, że już sobie poradziliśmy, a teraz neurolog musiał zwiększyć dawkę leków przeciwpadaczkowych. Martwię się bardzo, byle by doczekać wyjazdu do szpitala Bambino Gesu, żeby Kira już była pod opieką doświadczonych lekarzy i żeby już nie było kolejnych złych niespodzianek.

Kira coraz mniej je, a codzienny proces karmienia ciągnie się w nieskończoność i trwa u nas ok. 2 godzin. Córka jest nerwowa lub smutna i na dodatek ma bardzo słabe wyniki krwi, które nie chcą się podnieść, czas niestety działa przeciwko nam... Prosimy Was o dalszą pomoc. Wsparcie finansowe będzie nam bardzo potrzebne!

mama Kiry - Natalia 

❗️Kira miała przeszczep nerki - niestety, został odrzucony...

Kochani,

wiele dramatycznych chwil miało miejsce u nas w ostatnich tygodniach... 26 sierpnia u Kiry ponownie zaczęły się drgawki, mieliśmy problem, żeby trafić do szpitala, w jednym nie było oddziału neurologicznego, odesłali nas do innego, gdzie nawet leków przeciwpadaczkowych nie mieli na miejscu...

Kira Zavalna

Dzięki pomocy wolontariuszy sytuacje udało się opanować, a 3 września w piątek wieczorem dostałam telefon, na który wiele osób czeka latami - znalazł się dawca nerki dla Kiry. Był sygnał z kliniki Shalimova, że jest nerka dawcy, która idealnie pasuje Kirze we wszystkich badaniach zgodność. Decyzję musiałam podjąć natychmiast, zrezygnować z szansy na pełnię życia i czekać w kolejce obcego kraju, niepewny czas albo zakończyć cierpienie dziecka i przeprowadzić pilną transplantację i kontynuować później leczenie we Włoszech...

Kira Zavalna


Po rozważeniu wszystkich "za" i ′′przeciw" zdecydowałam zaryzykować. Samochód zabrał nas z Kirą w nocy do szpitala, myśli rozrywały mi głowę, serce waliło, jak oszalałe. Poznaliśmy zespół lekarzy, szybko przeprowadzili badania, sto razy sprawdzali zgodność. Przygotowanie zajęło godziny, ponieważ przygotowanie lecznicze organizmu do nadchodzącej transplantacji to bardzo trudny i odpowiedzialny moment. O 2 w nocy rozpoczął się przeszczep, a dla mnie zaczęło się monotonne tykanie zegara, każda minuta wydawała mi się wiecznością w strachu i niepewności.

Operacja trwała 5 godzin, córeczkę przywieźli ciętą i z milionem rurek, ale najważniejsze, że przeżyła, operacja powiodła się! Bardzo się ucieszyłam, myślałam, że już wszystko będzie dobrze... Nawet nie mogłam sobie wyobrazić, co zacznie się dziać za kilka godzin, jaki horror przeżyjemy...

Kira Zavalna


Dosłownie po kilku godzinach od operacji cewnik moczowy Kiry zaczął powoli krwawić coraz bardziej, zawołałam lekarzy i się zaczęło: pilne USG na intensywnej terapii, nie ma żylnego odpływu krwi, Kira natychmiast została z powrotem przeniesiona na salę operacyjną. Warianty tej sytuacji były różne, być może nerka nie była właściwie położona, gdzieś żyła została zaciśnięta, ale to, co zobaczyli lekarze nie mieściło się w głowie - przeszczepiona nerka była koloru śliwki, organizm córeczki zniszczył narząd w ciągu kilku godzin. Nerka była martwa i musiała być usunięta.

Kiroczka została zaszyta, sprowadzona na intensywną terapię, kiedy powiedziano mi o tym, co się stało, nie mogłam uwierzyć własnym uszom. Szansa na życie, która została nam podarowana przez los, rozpadła się w pył. Moja córka nie dostała zdrowej nerki, a przy tym straciła swoją, nawet chorą, która jednak przynajmniej jakoś pozwalała sama iść do łazienki, wyprowadzała płyn z organizmu. Zdaniem lekarzy przyczyna w chorobie genetycznej lub układzie odpornościowym Kiry. Dziś wypisali nas ze szpitala, teraz najważniejsza jest rehabilitacja Kiry.

Do tej pory jeszcze nie dostaliśmy wyników badań genetycznych, ale już nie mam złudzeń, że potwierdzi się choroba genetyczna... Za sam przeszczep na szczęście nie musieliśmy płacić, ale dużo pieniędzy wydałam na leki.

Kira Zavalna


Obecnie desperacko szukam szpitala zagranicznego, który zgodzi przyjąć Kirę, przeprowadzi dokładne badania Kiry, pomoże dotrwać do kolejnego przeszczepu. Ale najbardziej boję się wyników badań genetycznych, bo nawet przy kolejnym udanym przeszczepie, skąd wezmę tak ogromne pieniędzy na leki, aby nie było odrzutu organu?

Jeśli choroba genetyczna potwierdzi się, a raczej się potwierdzi, to koszta się powiększą o sumę, którą potrzebujemy na leki. Nadal czekamy na odpowiedź z włoskiego szpitala, oni wcześniej dali nam jasno do zrozumienia, że nie podejmą żadnej decyzji bez wyników badań genetycznych.

Mimo ogromnych kosztów nie poddam się i dalej będę walczyć o życie Kiry, ona musi żyć! Proszę, pomóżcie mi ocalić córeczkę!

Mama

Kira walczy o życie... Pomocy!

Kochani,

dziękujemy Wam za każdą przelaną złotówkę na rzecz Kiry. Niestety, stan mojej córki cały czas się pogarsza... Rano Kira jest bardzo opuchnięta, pełna płynów, bo nerki nie pracują. Tak bardzo się boimy, że doprowadzi to do strasznych konsekwencji (podobnie jak rok temu, kiedy doszło do obrzęku płuca, mózgu - straciła wtedy mowę, nie chodziła, nie jadła, nie połykała wody i przestała widzieć…).

Kira Zavalna

Byliśmy na skraju śmierci, nie dawano jej szansy na przeżycie. Obecnie też los rzuca nam kłody pod nogi. Okazało się, że Białoruś zamknęła swoje granice i na ten moment nie ma możliwości, żeby tam podjąć leczenie. Równolegle jednak wysyłaliśmy zapytania do innych krajów i dano nam cień nadziei we Włoszech, gdzie są lepsi specjaliści i większe szanse na uratowanie maleństwa.

Kira Zavalna

Żeby jednak tamtejsi lekarze mogli podjąć się leczenia, musieliśmy przesłać próbki krwi, żeby wykluczyć wadę genetyczną, która powoduje, że organ przeszczepiony się nie przyjmie. Niestety, na wyniki tych badań czeka się aż 2 miesiące (wtedy też otrzymamy kosztorys), przez co musimy się uzbroić w cierpliwość...

Kira Zavalna

Nie oznacza to jednak, że możemy czekać bezczynnie. Koszty leczenia we Włoszech będą wyższe niż na Białorusi i mogą sięgać nawet 100 tys. euro. Dlatego w dalszym ciągu prosimy Was o pomoc i wsparcie! Tylko tak możemy ocalić córeczkę!

Mama

Stan Kiry pogarsza się każdej godziny.

Dramatyczne wieści ze szpitala!

Malutka w ogóle nie chce jeść, przez 2-3 godziny próbuję ją nakarmić, a ona jedynie trzyma jedzenie w buzi i wypluwa. Widzę jak traci chęć do życia, nie chce się bawić, spacerować. Przez całe 12 godzin dializy codziennie Kira leży i patrzy na ścianę, nie ma sił, wygląda jak mokre kurczątko...

Kira Zavalna


Córka bardzo szybko chudnie, widać wszystkie kości pokryte skórą. Rano Kira jest bardzo opuchnięta, pełna płynów, bo nerki nie pracują, bardzo się boje, że doprowadzi to do strasznych konsekwencji, tak jak rok temu, kiedy doszło do obrzęku płuc i mózgu. Córeczkę wtedy długo reanimowano, po czym nastąpił dramat. Kira nie mówiła, nie chodziła, nie jadła, nie połykała wody i straciła wzrok… Była na skraju śmierci, nie dawano jej w ogóle szans na przeżycie, tylko dzięki Bogu jeszcze żyje! Jeśli taka sytuacja się powtórzy, może dojść do najgorszego.

Prosimy Was o pomoc i ratunek. Bez wsparcia dobrych ludzi nie damy rady...

Opis zbiórki

Sytuacja jest dramatyczna, nerki córeczki nie pracują, co stanowi dla niej śmiertelnie niebezpieczeństwo. Jedynym ratunkiem pozostaje przeszczep, który dla Kiry może odbyć się na Białorusi, co jednak wiąże się z ogromnymi kosztami. Prosimy o wsparcie.

Kira Zavalna

Trzymam w ramionach moją córeczkę, mój skarb. Mam przy sobie cały mój świat - świat, który w każdej chwili może runąć. Myślałam, że to zwykła infekcja, która odejdzie bardzo szybko, a Kira znów będzie mogła cieszyć się życiem. Niestety, infekcja okazała się tak poważna, że nerki mojej córeczki przestały działać. Sami lekarze nie do końca rozumieli, co się dzieje z moją córeczką.

Przez dwa miesiące trwała walka o jej życie, walka okupiona łzami, dniami, które zdawały się nie mieć końca. Zostaliśmy zabrani na spacer przez piekło. Nikt nas nie zapytał, czy jesteśmy na to gotowi. Nikt nie dał nam czasu, żeby się przygotować. Dostaliśmy skierowanie i musieliśmy wywrócić całe nasze dotychczasowe życie do góry nogami. Kiedy twoje dziecko jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, walka o przetrwanie pochłania cię do szpiku kości. Później, przez kolejne cztery konieczna była rehabilitacja. Niestety, nerki dalej nie podjęły współpracy i to się już nie zmieni. 

Kira Zavalna

Dializy sięgają 12 godzin dziennie, to zdecydowanie zbyt wiele, jak dla tak małe dziecko. Konieczny jest przeszczep nerki, inaczej moja córeczka umrze... Z Kirą mamy tylko siebie, jeśli ona umrze, umrze też część mnie. Koszty leczenia szpitalnego związane z przeszczepem nerki na Białorusi to ogromna kwota. By moja córka mogła żyć, muszę prosić Was o pomoc, tylko z Wami mam szansę ją uratować...

Natalia - mama Kiry

---

Bądź na bieżąco poprzez INSTAGRAM i FACEBOOKA

Zbiórkę dla Kiry możesz również wesprzeć, biorąc udział w licytacjach na Facebooku 

220 456,00 zł
Wsparły 10684 osoby

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0135632
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0135632 Kira

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki