Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Klaudia walczy o przyszłość! Dzięki Twojej pomocy ma szansę na samodzielność

Klaudia Gdańska

Klaudia walczy o przyszłość! Dzięki Twojej pomocy ma szansę na samodzielność

7 268,00 zł ( 9,63% )
Brakuje: 68 192,00 zł
Wsparło 111 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0059105
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Półroczna intensywna rehabilitacja, zabiegi operacyjne przywracające sprawność

Organizator zbiórki: Fundacja Auxilia
Klaudia Gdańska, 23 lata
Wyszecino, pomorskie
Stan po wypadku motocyklowym
Rozpoczęcie: 4 Czerwca 2020
Zakończenie: 7 Września 2021

Poprzednie zbiórki:

Klaudia Gdańska
36 707,00 zł ( 47,92% )
Wsparły 542 osoby
22.11.2019 - 02.06.2020

Trzymiesięczna intensywna rehabilitacja

36 707,00 zł ( 47,92% )

Trzymiesięczna intensywna rehabilitacja

Opis zbiórki

Straciłam miłość, sprawność, szansę na realizację marzeń. Nie straciłam siły ani nadziei na to, że jest szansa na to, by znów było dobrze. Mam przed sobą życie, ale sama nie osiągnę tego, co najważniejsze: niezależności, na którą pracowałam przez lata. 

Z konsekwencjami chwili nieuwagi wciąż walczę, choć minęło już kilka lat. Niewielkie postępy rosną do rozmiarów ogromnych sukcesów, a każdy najmniejszy krok na drodze do sprawności ma ogromne znaczenie. Gdyby ktoś powiedział, że w przyszłości będę cieszyła się z tego, że jestem w stanie wejść na kilka schodków, nie wierzyłabym. Teraz to dla mnie jak spełnienie marzeń. 

Miałam plany, marzenia, właśnie zaczynałam samodzielne życie przy boku partnera. Miałam kupić auto, zrobić kolejny milowy krok. Byliśmy w drodze na umówione spotkanie, kiedy w ciągu sekundy zmieniło się wszystko. Z samego zdarzenia pamiętam niewiele… W wyniku obrażeń straciłam przytomność. Pobudka w nowym świecie była dla mnie prawdziwym szokiem. Właściwie, długo ukrywano przede mną, że chłopak, z którym planowałam przyszłość, zginął na miejscu. Ta strata zupełnie mnie przytłoczyła, ale moje życie toczyło się dalej… 

Klaudia Gdańska

Czasem jest ciężko, mimo terapii i pomocy specjalistów, bardzo często pojawia się myśl, że życie skończyło się właściwie w dniu wypadku. Spędziłam tyle czasu w otoczeniu osób z ciężkimi doświadczeniami po wypadkach, że czasem mam wrażenie, że nie potrafię rozmawiać o niczym innym. Jakbym żyła w bańce, z której nie sposób znaleźć wyjścia… Moje życie toczy się w rytmie wyznaczanym przez ośrodek, rehabilitacja, terapia, posiłki, nauka… Niemalże każdy dzień wygląda tak samo. Mogłabym się załamać, ale mam silny charakter, który nie pozwala mi złożyć broni. Nie dopuszczam do siebie myśli, że to już na zawsze, mam bliższe i dalsze plany. Marzenia, które powoli zaczynam budować każdego dnia. Wiem, że to dla mnie część terapii, bo pomogą mi stanąć pewnie na nogach w przyszłości. Najgorsze byłoby trwanie w poczuciu beznadziei. Ten etap chcę pożegnać jak najszybciej. 

Dzięki Wam i Waszemu wsparciu otrzymałam niezbędną pomoc rehabilitantów i specjalistów. To Wy zapewniliście, że mogłam pracować z nimi każdego dnia, odnotowując mniejsze i większe sukcesy. To, co zrobiłam znaczy wiele, ale zdaję sobie sprawę, że to niewielki krok na długiej drodze do tego, co miałam przed wypadkiem. Mam bolesną świadomość, że nie odzyskam wszystkiego, ale jeśli istnieje, choć cień szansy na to, że znów będę samodzielna, a moje życie nie będzie zdominowane przez ból, wiem, że warto podjąć tę rękawicę. Niestety, moje zaangażowanie to w tym wypadku za mało. Kwestia pokrycia kosztów w ośrodku powoduje, że zaczynam się bać. Jeśli nie uda mi się uzbierać kilkudziesięciu tysięcy złotych, jedyne co mi pozostanie to powrót do domu. Tam nie otrzymam pomocy specjalistów. Wy jesteście moją nadzieją. Szansą na to, że powiem sama do siebie “zrobiłam to, udało się!”.

Nie cofnę czasu. Mogę jedynie liczyć na to, że przyszłość będzie dla mnie łaskawa, a dzięki Waszemu wsparciu w ciągu tego roku zrobię postępy, które pozwolą mi na samodzielność. Nadzieja i siła trzymają mnie przy życiu, nic innego mi nie pozostało. Wy możecie podarować mi nowe życie!

7 268,00 zł ( 9,63% )
Brakuje: 68 192,00 zł
Wsparło 111 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0059105
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki