
KRYTYCZNIE PILNE❗️23-latka walczy o życie❗️
Cel zbiórki: Lot medyczny z Chin, opłacenie szpitala, neurorehabilitacja po leczeniu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Lot medyczny z Chin, opłacenie szpitala, neurorehabilitacja po leczeniu
Opis zbiórki
Jestem mamą Klaudii. Piszę te słowa z sercem rozdartych na tysiące kawałków… Jeszcze kilka tygodni temu moja córka była zdrową, młodą, pełną życia 24‑letnią kobietą. Ambitna, pracowita, odważna. Studiowała w Pekinie – daleko od domu, ale blisko swoich marzeń. Każdego dnia realizowała swoje pasje, uczyła się, chłonęła świat. Byłam z niej dumna. Była szczęśliwa. Była silna.
15. kwietnia wszystko runęło w jednej chwili.
Klaudia trafiła do szpitala w Pekinie w stanie krytycznym. Dziś walczy o życie na oddziale intensywnej terapii. Lekarze zdiagnozowali u niej ostre zapalenie otrzewnej, zapalenie płuc, zapalenie mózgu, perforację dwunastnicy, ropień w okolicy wątroby oraz guz na jajniku – potworniaka. Ten guz został już usunięty, ale zanim do tego doszło, zdążył dokonać ogromnego spustoszenia w jej młodym organizmie. Powikłania są straszliwe. Każdy dzień to walka. Każda noc to strach, czy uda się ją uratować.

Jako matka nie mogę być przy niej, nie mogę jej dotknąć, przytulić, wyszeptać, że wszystko będzie dobrze. Jest sama w obcym kraju, podłączona do aparatury, walcząc o każdy oddech.
Koszty leczenia w Chinach są niewyobrażalnie wysokie. Jeden dzień pobytu na intensywnej terapii to ponad 5 000 złotych – i to bez kosztów leków, specjalistycznych terapii, konsultacji lekarskich i kolejnych procedur, ratujących życie. Ubezpieczenie, które miała Klaudia, jest już na wyczerpaniu, a szpital żąda dalszych opłat od naszej rodziny.
Do tego niemal codziennie pojawiają się kolejne, zupełnie nieprzewidziane koszty leczenia. Lekarze informują nas o konieczności natychmiastowego podawania dodatkowych leków, między innymi takich, których koszt wynosi od 15 do nawet 26 tysięcy złotych za podanie. To decyzje, które trzeba podejmować z dnia na dzień – bez nich stan Klaudii może się pogorszyć. Lekarze nie ukrywają, że leczenie będzie bardzo długie, trudne i niezwykle nieprzewidywalne.
Nawet jeśli uda się uratować jej życie, czeka ją długa i ciężka rehabilitacja, której czasu trwania i kosztów nikt dziś nie jest w stanie określić.

Chcemy sprowadzić ją do domu. Do Polski. Do bliskich. Ale transport osoby w tak ciężkim stanie to koszt ponad 800 tysięcy złotych. Kwota, która całkowicie przekracza możliwości naszej rodziny. Każdy dzień zwłoki to kolejne koszty i ogromne ryzyko dla jej życia.
Dlatego jako matka klękam dziś przed Wami i proszę o pomoc. Błagam o szansę na życie mojego dziecka. Jeśli możecie – wesprzyjcie nas finansowo. Jeśli nie, proszę – udostępnijcie. Każda złotówka, każde dobre słowo, każda modlitwa ma dla nas wielkie znaczenie.
Chcę jeszcze kiedyś zobaczyć, jak Klaudia się uśmiecha. Jak wraca do zdrowia. Jak znów realizuje swoje marzenia. Proszę, pomóżcie mi ją uratować…
Joanna, mama Klaudii
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Przytulam mocno rodziców oraz Ciebie❤️❤️❤️
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Yoanzi50 zł