Klaudiusz Pawelec - zdjęcie główne

Tata czwórki dzieci walczy ze złośliwym nowotworem❗️ Pomóż i daj szansę na ŻYCIE❗️

Cel zbiórki: Wizyty lekarskie, leki, konsultacje ze specjalistami, transport do szpitala

Zgłaszający zbiórkę:
Klaudiusz Pawelec, 56 lat
Dąbrowa Tarnowska, małopolskie
Wtórny nowotwór złośliwy układu pokarmowego z przerzutami do otrzewnej
Rozpoczęcie: 2 września 2024
Zakończenie: 18 marca 2025
13 430 zł(25,25%)
Wsparło 313 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Wizyty lekarskie, leki, konsultacje ze specjalistami, transport do szpitala

Zgłaszający zbiórkę:
Klaudiusz Pawelec, 56 lat
Dąbrowa Tarnowska, małopolskie
Wtórny nowotwór złośliwy układu pokarmowego z przerzutami do otrzewnej
Rozpoczęcie: 2 września 2024
Zakończenie: 18 marca 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Klaudiusza. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...
Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Wraz z rodziną zawsze żyliśmy bardzo skromnie. Ja pracowałem, a żona zajmowała się czwórką naszych dzieci. Najmłodsze z pociech ma stwierdzony autyzm, co spowodowało, że żona skupiła się na opiece i nie podjęła pracy zawodowej. Byłem jedynym żywicielem rodziny. Moją pasją zawsze był sport. Brałem udział w wielu biegach ulicznych, maratonach, ale najbardziej pokochałem jazdę na rowerze – w licznych wyścigach szosowych często stawałem na podium.

I nagle to wszystko PRYSŁO. W maju 2024 podczas operacji udrażniającej jelita dowiedziałem się, że mam wtórny nowotwór złośliwy układu pokarmowego z przerzutami do otrzewnej.

Operacja pomogła na krótką chwilę, później był już tylko ból…

Ponownie trafiłem do szpitala z wodobrzuszem, przestałem jeść, schudłem 20 kilogramów, a obecnie ważę 52 kg. Planowana jest chemioterapia i immunoterapia, ale jestem za bardzo wycieńczony i nie spełniam wymogów, żeby zostać zakwalifikowany na to leczenie. W tej chwili wdrożono karmienie dożylne, żeby mnie trochę wzmocnić.

Klaudiusz Pawelec

Abym mógł dalej walczyć z nowotworem, niezbędne jest opłacenie kosztownej terapii, dojazdów do szpitala oraz konsultacji ze specjalistami. Niestety, wszystko to przekracza nasze możliwości finansowe.

Chciałbym jeszcze trochę pożyć. Trójka z moich dzieci jest już pełnoletnia, ale jeszcze nie założyli własnych rodzin. Tak bardzo chciałbym zobaczyć, że dobrze ułożyły sobie życie. Marzę, aby  córka znalazła kochającego męża, a synowie żony. Moja mama umarła, nie zobaczywszy ani jednego wnuka. Moim marzeniem jest tych wnuków doczekać, wziąć na kolana i usłyszeć: „dziadku". 

Proszę Was o pomoc w walce z nowotworem. Wierzę, że z Waszym wsparciem mogę jeszcze ją wygrać! To jeszcze nie pora, by się żegnać, to jeszcze nie pora, by odejść… 

Klaudiusz

Wpłaty

Sortuj według