Zbiórka zakończona
Klimentii Yarmak - zdjęcie główne

PILNE❗️Twarzą w twarz ze śmiercią - 3-letnie dziecko w szponach białaczki! Uratuj życie Klimka!

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej w Turcji

Organizator zbiórki:
Klimentii Yarmak, 7 lat
Kharkiv
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 13 września 2021
Zakończenie: 31 grudnia 2021
420 543 zł(100,43%)
Wsparło 12 746 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0149401 Klimentii

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej w Turcji

Organizator zbiórki:
Klimentii Yarmak, 7 lat
Kharkiv
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 13 września 2021
Zakończenie: 31 grudnia 2021

Rezultat zbiórki

Człowiek pomaga człowiekowi nie za "dziękuję", ale po prostu dlatego, że jest przepełniony empatią i chce zmienić trudny los drugiej osoby. To takie naturalne, ale niestety nie zdarza się często we współczesnym świecie...

W chwili, gdy nasza rodzina stanęła w obliczu śmiertelnej choroby naszego Klimka, byliśmy w stanie opłacić tylko część leczenia... Jesteśmy zagranicznymi pacjentami, którzy wyjechali do Turcji ze swojego kraju, by szukać pomocy dla ukochanego dziecka i zapewnić mu wysokiej jakości leczenie, które na Ukrainie nie byłoby dostępne. Byliśmy przerażeni i zrozpaczeni. Wtedy uzyskaliśmy wsparcie ze strony Siepomaga.pl. Otworzyliście na nas swoje serca...

Dziękujemy wszystkim pracownikom firmy Siepomaga i wszystkim osobom, które wspierali nas w zbiórce, za ogromny wkład w uratowaniu życia naszego synka.

Dziękujemy za wsparcie. Dzięki Wam wszystkim nasz Klimek przeszedł najtrudniejszą część swojego leczenia. Pod kontrolą w klinice i na chemioterapii podtrzymującej synek zostanie aż do 2023 roku. Najważniejsze jednak, że czuje się dobrze, a my staramy się wypełnić jego życie pozytywnymi emocjami, spacerami, aby zapomniał o strasznych chwilach swojej choroby. Czekamy na szczęśliwy kwiecień 2023 roku, kiedy powiedzą nam, że Klimuś jest całkowicie zdrowy.

Dzięki Wam nie musimy martwić się już o pieniądze, nie załamaliśmy rąk, otrzymaliśmy szansę na zdrowie i życie naszego dziecka.

Dziękujemy za wszystko.

Z szacunkiem, wdzięcznością i miłością,

rodzice Klimka

Klimek Jarmak

Aktualizacje

  • PILNE❗️Ratuj, aby to nie były jego ostatnie Święta!

    Święta miną nam w tym roku na oddziale onkologii. Nie ma choinki, dwunastu potraw, kolęd... Jest drzewko na szpitalnym korytarzu. Kroplówka z chemią. Klimek nie ma siły nawet się cieszyć, jest tak słaby. Jest coś jeszcze... Przeraźliwy strach.

    Moje dziecko walczy z rakiem. Raka ma też mój tata, ktory jest w tej samej klinice co Klimek... Dwóch moich ukochanych mężczyzn, połączonych więzami krwi i walką o życie.

    Bardzo się boję, że ich stracę. Boję się, że to nasze ostatnie wspólne Święta...

    Klimek Jarmak

    Chemia jest bardzo agresywna. Klimek walczy... Jego organizm jest wycieńczony leczeniem. Głównie śpi... Oddałabym życie, żeby tyLko jego mogło trwać.

    Klinika czeka na przelew do końca roku. Przerwanie leczenia oznacza tylko jedno - śmierć... Nie mogę na to pozwolić!

    Dziękuję Ci za wszystko i na Święta życzę Ci tylko jednego - zdrowia... Abyś nigdy nie mógł drżeć ze strachu o życie swoich bliskich jak ja. Błagam o dalszą pomoc.

    Alina, mama Klimka

  • PILNE❗️Do końca roku mamy czas, aby uratować Klimka! Pomocy...

    Dni na onkologii zlewają się w jedno... Jesteśmy tu już dziewiąty miesiąc. Dziewiąty miesiąc w koszmarze...

    Niestety choroba nie odpuszcza. Nie czuję zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, czuję tylko przeraźliwy, obezwładniający mnie strach o życie synka... Do końca roku musimy zapłacić szpitalowi! Zostały 3 tygodnie...

    Klimek Jarmak

    Klimek złapał infekcję i przez tydzień był leczony dodatkowymi antybiotykami. W końcu chemia jest bardzo silna, odporność jest obniżona... Klimek rozpoczął teraz chemioterapię wspomagającą. Przez miesiąc lekarze będą dobierać odpowiednią dawkę leków tak, aby była jak najskuteczniejsza. 

    Klimek tak przyzwyczaił się do życia w szpitalu, że już nawet nie pyta o dom - gdy nocujemy poza szpitalem, pyta, kiedy wrócimy do szpitala... To straszne, że oddział zaczął już traktować jak dom, a szpitalne łóżko jak swoje...

    Marzę o tym, aby on wyzdrowiał, aby żył, abyśmy kiedyś traktowali onkologię tylko jako wspomnienie... Błagam - pomóż nam, aby tak się stało.

  • Klimek walczy o życie❗️Białaczka nie odpuszcza - PILNIE potrzebna pomoc!

    Nasze dni odmierzają kolejne cykle chemii. Jest bardzo agresywna… Niestety to jedyny sposób, by pokonać białaczkę. Modlę się, żeby Klimek wytrzymał…

    Mój synek staje się cieniem siebie. Złote loki, które tak mi żal było obciąć, wypadły… Wielkie oczy, kiedyś pełne radosnych iskier, dziś są wypełnione łzami… Klimek cierpi, a ja marzę tylko o tym, aby to onkologiczne piekło się skończyło… Żeby mój synek wyzdrowiał. Tak bardzo potrzebujemy Twojej pomocy…

    Klimek Jarmak

    Doba trwa 24 godziny - 21 z nich spędzamy w klinice, zostaje mało czasu na jakikolwiek odpoczynek. To już ósmy miesiąc. Klimek jest bardzo zmęczony leczeniem. Są chwile, kiedy ma dość… Krzyczy, płacze, że chce do domu, próbuje pozbyć się kroplówek… Moje serce pęka, gdy widzę jego cierpienie. Gdybym tylko mogła, wzięłabym na siebie tę chorobę i ból, żeby tylko ocalić moje dziecko!

    Brakuje nam sił, cierpliwości i łez… Kolejne dni upływają nam w szpitalu, w ogromnym strachu i tęsknocie za normalnym, codziennym życiem. Dni upływają na walce z białaczką, Klimka nie interesują już nawet zabawki…

    Mam wrażenie, że znaleźliśmy się w samym środku najczarniejszej nocy, że tkwimy w ciemności, która jest wszędzie. Pozostaje mi tylko nadzieja, że po nocy przychodzi świt… Błagam o Twoją pomoc!

Opis zbiórki

PILNE! Mój malutki synek stanął oko w oko ze śmiercią. Z ostrą białaczką limfoblastyczną, która bezlitośnie zabija! Rak krwi, który chce zabrać życie mojego maleństwa, to nie jedyna tragedia, z jaką mierzy się nasza rodzina. Kilka tygodni temu raka wykryto także u mojego taty... Dwaj najważniejsi mężczyźni na świecie walczę o życie na onkologicznym ringu, a z nimi ja - zrozpaczona, błagam o ratunek...

Klimek Jarmak

Klimek patrzy na mnie swoimi mokrymi od łez oczami… Widzę w nich ogromny ból i strach przed tym, co jeszcze przyniesie białaczka… Prosi, by przestało boleć, by znów było jak dawniej. Ale jak mam mu to obiecać, skoro sama drżę ze strachu o to, co przyniesie jutro... Stoję dziś przed Tobą i błagam o pomoc - zrozpaczona matka chłopca, który umiera na moich oczach!

Klimek, mój malutki chłopczyk... Jego ciało z dnia na dzień staje się coraz bardziej wątłe, buzia straciła dawny blask, a uśmiech już dawno przyćmił grymas bólu. Złote włoski już dawno wypadły podczas kolejnych cykli chemii… Zbierałam je z poduszki, z przerażeniem patrząc, jak Klimuś staje się cieniem siebie. Nie przypomina tego roześmianego chłopca, którym był do niedawna. Płaczę, gdy śpi, by nie widział moich łez i modlę się o jedno - by mój synek żył. Tak bardzo się o niego boję...

21 marca, w Pierwszy Dzień Wiosny, dowiedziałam się, że Klimek ma białaczkę, że umiera, że jeśli natychmiast nie podejmie leczenia, to będzie jego ostatnia wiosna, ostatni rok, ostatnie urodziny… Stałam na korytarzu szpitala i czułam, że skończył się świat - choć pozornie trwał, dla mnie to był koniec, bo moje dziecko miało raka krwi…

Całe moje życie dzielę na dwie połowy, na przed i po diagnozie. Szok, zaprzeczenie, histeria, środki uspokajające, rozpacz - błyskawicznie przeszłam przez wszystkie etapy aż do tego, w którym jesteśmy teraz - do tego, by być silną dla niego, by walczyć o mojego synka. Innego wyjścia nie ma, bo poddanie się oznaczałoby oddanie synka w ręce śmierci... Na to nie mogę pozwolić!

Klimek Jarmak

Wiedziałam, jeśli chcę uratować życie Klimka, muszę wywrócić do góry nogami własne. Zrobiłabym dla niego wszystko, dlatego muszę wykrzyczeć całemu światu o naszej tragedii i błagać o pomoc… Na Ukrainie, gdzie mieszkaliśmy, nie ma dostępnych wielu protokołów leczenia. Klimek nie miał tam szans… Natychmiast wyjechaliśmy do szpitala w Turcji. Tu Klimuś ma jeszcze szansę na życie, na pokonanie choroby…

Ostra białaczka limfoblastyczna - gdy usłyszałam to po raz drugi, bolało tak samo jak za pierwszym razem… Wiem, że lekarze mają plan, by uratować życie Klimka. Tak zaczęło się trudne, ale konieczne leczenie - litry chemii, jeszcze więcej litrów łez, rytm dnia, którego nie wyznaczają już posiłki i bajki, ale kolejne badania, konsultacje, obchody, leki. "Mamo, kiedy wrócimy do domu?" - pyta mój słodki książę kilka razy dziennie. Odpowiadam, że jak tylko wyzdrowieje, jak pokona chorobę. Jestem przy nim i patrzę, jak staje się cieniem siebie, jak gubi loki, których tak żal mi było obciąć, jak nie je, tęskni i cierpi… 

Klimek Jarmak

Myśleliśmy, że wyczerpaliśmy już limit tragedii... Niestety. Świat znów wywrócił się do góry nogami, znów ból tak mocny, że niemal odbiera oddech... U taty - dziadka Klimka - wykryto raka płuc. Ma dopiero 55 lat, a czeka go dramatyczna walka o życie... Klimek bardzo się boi o ukochanego dziadka. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, każdy grosz, jaki mamy, idzie na leczenie Klimka, a tu jeszcze drugie życie do uratowania...

Do strachu o bliskich dochodzi kolejny - skąd wziąć pieniądze na leczenie, na ratunek? Rachunek w szpitalu w Turcji rośnie, musimy zapłacić niemal 100 tysięcy dolarów... Do tego zakwaterowanie, wyżywienie, przeloty... Fortuna! Myśl o tym to taki ciężar, że budzę się w nocy i nie mogę spać ze stresu. Nie pozostaje mi nic innego jak błagać o pomoc...

Klimek niedawno kończył trzy latka - dmuchał świeczki na onkologii, między kolejnymi cyklami chemii. Proszę, pomóż nam, by to nie były jego ostatnie urodziny... Błagam, nie zostawiaj nas samych!

Alina, mama Klimka

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Klimentii Yarmak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj