
17 lat i kolejna wznowa nowotworu❗️RATUJ naszego syna❗️
Cel zbiórki: Ratowanie życia – przeszczep szpiku, leczenie onkologiczne w Izraelu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
8 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- Ewazaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Ratowanie życia – przeszczep szpiku, leczenie onkologiczne w Izraelu
Aktualizacje
Złe wieści w sprawie Koli! Potrzebna dalsza pomoc!
Z całego serca dziękujemy Państwu za dotychczasową pomoc i wsparcie naszej zbiórki, jesteśmy ogromnie wdzięczni, bo bez Państwa zaangażowania byłoby nam niezwykle trudno sobie poradzić.
Niestety, dziś Kola ponownie trafił do kliniki. Jest to już 29. dzień po przeszczepie, jednak pojawiły się powikłania w postaci choroby przeszczep przeciwko gospodarzowi (GvHD). Wystąpiła wysypka oraz bardzo silny, uciążliwy świąd, który znacząco pogarsza samopoczucie syna.

Lekarze wdrożyli leczenie specjalistycznym, niestety bardzo kosztownym lekiem... To oznacza dla nas kolejne, nieprzewidziane wydatki, a także wysokie koszty związane z samym pobytem w klinice.
Kola ma zaledwie 17 lat… To wiek, w którym powinien cieszyć się życiem, planować przyszłość i spełniać swoje marzenia, a nie mierzyć się z tak trudnym i wyczerpującym leczeniem. Patrząc na to, przez co przechodzi, serce nam pęka – bo żadne dziecko nie powinno znosić takiego cierpienia. Jednak z całych sił wierzymy, że ta walka zakończy się zwycięstwem.
Z ogromnym niepokojem obserwujemy, że na naszym koncie zaczyna pojawiać się zadłużenie, którego sami nie jesteśmy w stanie pokryć. Każda dodatkowa pomoc daje nam nadzieję i realną szansę na kontynuowanie leczenia. Będziemy niezwykle wdzięczni za każdą formę wsparcia i dobre słowo.
Rodzice
Piekło bólu naszego biednego syna... Pomocy!
Nareszcie możemy to napisać: Kola jest po przeszczepie szpiku! Niestety to jedyna dobra informacja... Stan syna jest bardzo poważny. Ciągle boli go głowa i brzuch, musi mieć podawaną morfinę... Konieczna była transfuzja krwi... Prosimy, bądźcie z nami!
Tydzień po przeszczepie stan Koli zaczął się bardzo pogarszać. Wyniki badań pokazywały krytyczny spadek najważniejszych parametrów. Poziom płytek krwi spadł do szokujących 7 000 – przy normie około 250 000. To oznacza, że jego krew praktycznie nie krzepła, co bardzo naraża syna na krwawienia. Kola musi uważać, by się nie zranić, bo nie można wtedy zatamować krwi.

Niska hemoglobina wskazuje na silną anemię, która powoduje osłabienie, bladość i napady duszności. Przy tak dramatycznie niskim poziomie płytek ciało Koli pokrywa się siniakami nawet od najlżejszego dotyku. To bardzo niebezpieczny stan.
Apetyt całkowicie zniknął. Kola bardzo się stara, zmusza się do jedzenia, żeby przyjąć chociaż minimalną jego ilość, ale mimo to codziennie traci około kilogram wagi. To jeszcze bardziej pogłębia jego osłabienie i wycieńczenie. Dodatkowo w jamie ustnej pojawiły się bolesne owrzodzenia, które sprawiają silny ból przy jedzeniu, piciu, a czasem nawet przy oddychaniu.
Bardzo prosimy o dalsze wsparcie! Musimy walczyć o życie syna, a bez Was nie damy rady... Tylko wspólnymi siłami możemy uratować Kolę!
Rodzice
W końcu dobre wieści w sprawie Koli! Walczymy i potrzebujemy dalszego wsparcia!
Nikolay musi znosić niewyobrażalne rzeczy, takie, których nie powinien znosić żaden nastolatek... Na szczęście w końcu pojawia się promyk nadziei! Niedawno otrzymaliśmy wyniki biopsji, na które czekaliśmy z ogromnym napięciem. Z wielką ulgą i radością możemy powiedzieć, że terapia CAR-T przyniosła bardzo dobre rezultaty!
To dla nas niezwykle ważny moment i kolejny krok na tej trudnej drodze. Obecnie rozpoczynamy przygotowania do przeszczepu szpiku kostnego, mając świadomość, że przed nami jeszcze wiele wyzwań. Przeszczep ma odbyć się na końcu stycznia – w końcu znaleziono dawcę!

Niestety ogromnym problemem pozostają pieniądze. Nowoczesne leczenie, stosowane u syna, jest bardzo, bardzo drogie. Tylko dzięki Wam dajemy jeszcze radę... Z całego serca pragniemy podziękować za okazaną pomoc, wsparcie i życzliwość, które mają dla nas ogromne znaczenie. To dla nas wiele znaczy!
Ostatnio Kola czuje się już lepiej. Obecnie przechodzimy pełne badania: kardiologiczne, stomatologiczne i pulmonologiczne. Biopsja zostanie wykonana na dniach. Jeszcze raz bardzo dziękujemy za pomoc i wsparcie. Prosimy o dalszą pomoc, która daje naszemu synowi szansę na życie!
Rodzice
Opis zbiórki
Nasz syn po raz trzeci staje do walki z białaczką! Choroba ciągle wraca, a my szukamy wszystkich możliwości na ratunek dla Nikolaja... Musimy lecieć do Izraela, gdzie możemy mu pomóc! BŁAGAMY o wsparcie dla naszego dzielnego syna. W przyszłym roku ma skończyć 18 lat, a my boimy się, czy tego doczeka, jeśli nowotwór uderzy ponownie...
Historia naszej rodziny rozpoczęła się bajkowo. Kola był wyczekiwanym dzieckiem. Urodził się 20 października 2008. Rozwijał się prawidłowo, gdy miał niecałe 3 latka poszedł do przedszkola. Wtedy już u syna zaczęły ujawniać się zdolności plastyczne. Byliśmy szczęśliwą rodziną, nic nie zwiastowało tego, co miało zaraz nadejść…
W maju 2012 nagle zaczęła się seria chorób – zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc. Potem Nikolaj zaczął skarżyć się na ból w ręce i po konsultacji u chirurga założono mu opatrunek unieruchamiający. Jednak ból przeszedł również na drugą rękę, a następnie pojawił się w nogach! Trafiliśmy do szpitala… Przez trzy tygodnie podawano antybiotyki, wykonano biopsję kości, próbowano znaleźć przyczynę. W tym czasie Kola nie mógł nic jeść, ponieważ czuł się bardzo źle, leżał, nie wstawał z łóżka… Któregoś dnia dyżurny lekarz skierował nas na oddział hematologii.

W sierpniu 2012 zrobiono punkcję i tego samego dnia poinformowano nas o strasznej, śmiertelnej diagnozie: Ostra białaczka limfoblastyczna B-komórkowa. Od tego momentu rozpoczęło się intensywne leczenie – hormony, chemia, punkcje, częste badania. Kola znosił to dzielnie, mimo że miał wtedy zaledwie 3,5 roku. Udało się osiągnąć remisję!
Przez 10 lat staraliśmy się nie wspominać tego, przez co musieliśmy przejść, choć nie zawsze się to udawało. Byliśmy pod stałą opieką hematologa, zawsze przestrzegaliśmy wszystkich zaleceń. Nikolaj chodził do szkoły, odnosił sukcesy w szkole plastycznej. Łatwo nawiązywał przyjaźnie.
Niestety 2023 rok przywitaliśmy z podwyższoną temperaturą. 11 stycznia, po wstępnym badaniu krwi, poszliśmy do pediatry. Następnie skierowano nas na rentgen, podczas którego Kola zaczął krwawić z nosa. Próbowano zatamować krwawienie, ale nie ustawało... Wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl o nawrocie. Badania potwierdziły najgorsze przypuszczenia… W naszym życiu znów pojawił się znajomy strach…

Rozpoczęto leczenie. Tym razem zdecydowano się prowadzić leczenie według innego protokołu, jak przy pierwotnych białaczkach limfoblastycznych, ponieważ był to późny nawrot – po ponad 10 latach! Kola chodził do szkoły w szpitalu, nie mógł spotykać się z przyjaciółmi, ale oni sami przychodzili do niego pod okna i rozmawiali z nim. Dla Nikolaja była to największa forma wsparcia.
W marcu 2023 zakończono leczenie szpitalne. Stwierdzono remisję szpiku kostnego. Rozpoczęto terapię w warunkach domowych, z okresowymi kontrolami w szpitalu. Kola nie mógł wychodzić, spotykać się z przyjaciółmi, ani odwiedzać miejsc publicznych. Od października 2023 do marca 2025 trwała terapia podtrzymująca w postaci przyjmowania tabletek zawierających chemię.
Niestety, w sierpniu 2025 choroba ponownie dała o sobie znać. Wczesny nawrót… Kola ponownie znalazł się w szpitalu z tym samym rozpoznaniem – ostra białaczka limfoblastyczna. Obecnie jest już po operacji usunięcia ogniska choroby, chemioterapii oraz powtórnej biopsji.

Niestety wiemy, że to za mało. Skoro choroba wróciła już dwa razy, to istnieje duża szansa, że tak stanie się ponownie… Boimy się, że nasz ukochany syn nie doczeka pięknych chwil, które czekają człowieka, gdy wchodzi w dorosłość. Dzięki klinice w Izraelu pojawia się jednak nadzieja!
Na miejscu lekarze mogą zaoferować innowacyjne leczenie – terapię CAR-T. Jednak aby to było możliwe, trzeba zebrać ogromną sumę. Na ten moment udało nam się zapłacić tylko za przyjazd i badania. Z całego serca prosimy o pomoc, o ratunek dla naszego Koli, z którego jesteśmy tacy dumni! 17 lat to nie czas, żeby umierać!
Rodzice
- ❤️❤️20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Mrs.Malinka5 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Monika50 zł
Tym razem też wygrasz ❤️