Pilne!
Kolin Matuszczyk - zdjęcie główne

Nieoperacyjny GUZ w główce 10-latka❗️Ratujmy życie Kolina!

Cel zbiórki: walka z nowotworem - kontynuacja leczenia w Barcelonie, transport i pobyt

Zgłaszający zbiórkę:
Kolin Matuszczyk, 11 lat
Białogard, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2024
Zakończenie: 22 grudnia 2026
59 196 zł(11,13%)
Brakuje 472 719 zł
WesprzyjWsparły 1592 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0238378
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0238378 Kolin

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Kolinowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: walka z nowotworem - kontynuacja leczenia w Barcelonie, transport i pobyt

Zgłaszający zbiórkę:
Kolin Matuszczyk, 11 lat
Białogard, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu
Rozpoczęcie: 13 czerwca 2024
Zakończenie: 22 grudnia 2026

Aktualizacje

  • Najnowsze informacje❗️Tak długo czekaliśmy, by Wam to powiedzieć!

    Kochani, mamy dla Was bardzo dobre wiadomości z Barcelony! Po kolejnej kontroli i badaniu MRI usłyszeliśmy słowa, na które czekaliśmy od dawna – guz w pniu mózgu Kolinka nie rośnie!

    To dla nas ogromna radość, szczególnie że pierwszy raz od sześciu lat dostaliśmy pozytywne informacje! To dla nas bardzo silny powiew wiatru w żagle!

    Jest też kolejna dobra wiadomość – obrzęk mózgu, który utrzymywał się wcześniej, zniknął!

    Kolin Matuszczyk

    Po tylu trudnych latach, operacjach, pobytach w szpitalu i ciągłej niepewności takie wyniki dają nam ogromną nadzieję i pozwalają choć na chwilę odetchnąć...

    Cieszymy się tym momentem i wierzymy, że Kolinek nadal będzie miał siłę walczyć, a guz pozostanie w uśpieniu. 

    Dziękujemy Wam z całego serca za to, że jesteście z nami, wspieracie Kolinka, pomagacie nam w jego leczeniu i dajecie nam poczucie, że nie jesteśmy w tej walce sami. 

    Walczymy dalej i nie poddajemy się! Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla nas dotychczas i nieśmiało prosimy o dalsze wsparcie...

    Mama Kolina

  • Dowiedz się, co u Kolina! Walka o zdrowie trwa...

    Najnowsze informacje ‼️

    Na początku lipca lecimy do Barcelony na dalszą diagnostykę oraz konsultacje. Bardzo liczymy, że ten wyjazd przyniesie nowe możliwości leczenia i odpowiedzi, których cały czas szukamy.

    Kolin Matuszczyk

    Niestety ostatni czas jest dla nas bardzo trudny. U Kolinka pojawiły się częste wymioty oraz gorsze samopoczucie. Są dni lepsze i gorsze, ale mimo wszystkiego stara się normalnie funkcjonować — chodzi do szkoły i właśnie kończy czwartą klasę podstawówki. Jestem z niego bardzo dumna, ponieważ mimo swoich problemów zdrowotnych każdego dnia dzielnie walczy i stara się nie poddawać.

    Na szczęście pojawiają się też momenty niewielkiej poprawy, dlatego cały czas mam nadzieję i wierzę, że uda się znaleźć skuteczną pomoc.

    Bardzo dziękuję za całe okazane wsparcie, pomoc oraz pamięć o Kolinku. To dla mnie i dla niego naprawdę bardzo ważne. Jednocześnie proszę – bądżcie z nami dalej! Ta walka jeszcze się nie kończy...

    Beata, mama Kolina

  • Najnowsze informacje❗️Kolin wciąż walczy i bardzo potrzebuje Twojej pomocy...

    Jesteśmy po rozmowie z lekarzem z Barcelony, który przeanalizował wyniki rezonansu wykonanego w Polsce. Leczenie onkologiczne jest już coraz bliżej, sytuacja stała się bardzo poważna – pojawił się obrzęk pnia mózgu...

    Kolin Matuszczyk

    Musimy teraz zachować najwyższą czujność. Jeśli pojawią się objawy kliniczne, takie jak: osłabienie kończyn, nudności lub bóle głowy, brak koordynacji, musimy niezwłocznie kontaktować się z Barceloną w celu natychmiastowego wdrożenia leczenia.

    Prosimy, bądźcie z nami myślami w tych kluczowych dniach. Będziemy informować Was na bieżąco. Czekamy teraz na drugą rozmowę z lekarzami z Barcelony. Trzymajcie kciuki...

    Mama Kolina

Opis zbiórki

W główce mojego synka jest 2,5-centymetrowy guz! Nowotwór nieoperacyjny i lekooporny - te dwa słowa brzmią jak wyrok, ale ja się nie poddam - walczę o życie Kolinka! Przed nami kolejne starcie z nowotworem - 21 czerwca lecimy do szpitala w Barcelonie, synek zaczął już mieć problemy z oddychaniem... Wychowuję syna sama i bardzo potrzebuję Twojej pomocy, to moja jedyna nadzieja...

Mam opisać historię mojego maleńkiego synka. Siedzę nad czystą kartką i tylko łzy spadają mi na papier… Nie potrafię wydusić ani jednego słowa, bo jak opisać największy ból serca matki, która wie, że bez pomocy jej dziecko w każdej chwili może odejść na zawsze…? Te myśli nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Jestem przerażona tym, że mogę więcej nie usłyszeć słowa „mama”... Te myśli tak bardzo bolą… Jestem bezsilna wobec choroby mojego dziecka.

Kolin Matuszczyk

Jeszcze tak niedawno mieliśmy szczęśliwe życie, podobne do Twojego. Kolin, mój mały promyczek, uśmiechem rozświetlał mi każdy dzień. Teraz jesteśmy pośrodku onkologicznego ringu… To po prostu koszmar. Umieram ze strachu o życie mojego synka. Nasza historia zaczęła się w 2020 roku. Zdrowy, wesoły wcześniej synek nagle zaczął mieć problemy z równowagą... Jąkał się, zaczął wymiotować. Przestraszona, zabrałam go do lekarza, który niemal od razu dał nam skierowanie na oddział neurologii... Po badaniu już 2 godziny później byliśmy w karetce. 

Po wykonaniu rezonansu magnetycznego okazało się, że mój synek Kolin ma guza pnia mózgu. Histopatologia wykazała, że to guz o nazwie Astrocytoma pilocyticum WHO GI. Wiadomość ta po prostu zwaliła mnie z nóg... Moje dziecko i guz mózgu?! Dalej wszystko było jak w złym śnie, z którego nie sposób się obudzić...

Decyzja lekarzy była oczywista - guza trzeba było jak najszybciej wyciąć. Niestety, podczas pierwszej operacji okazało się, że guz jest bardzo rozległy i na jednej operacji się nie skończy. Druga operacja niestety zakończyła się powikłaniami. Kolin spędził na OIOM 20 dni z powodu problemów z oddychaniem. Nie da się opisać, jak to jest - widzieć własne dziecko, podpięte do tych wszystkich urządzeń, walczące o życie!

Kolin Matuszczyk

Operacje na mózgu obciążone są ogromnym ryzykiem. Niestety u Kolina wystąpił niedowład lewostronny... Tylko dzięki intensywnej, 2-letniej rehabilitacji synek nadal chodzi. Niestety okazało się, że w główce została masa resztkowa. Walczyliśmy z powikłaniami, wciąż będąc pod kontrolą lekarzy... Przed kolejną operacją okazało się, że guz urósł i stał się nieoperacyjny! Jest przy ośrodkach odpowiadających za oddychanie i krążenie, przez co stał się niezwykle ryzykowny do usunięcia... Piekło otworzyło się po raz kolejny!

Kontaktowałam się z wieloma szpitalami... Rodzice innych dzieci z nowotworami polecili mi klinikę w Barcelonie, gdzie leczy się najtrudniejsze przypadki chorych dzieci z całej Europy. Miałam nadzieję, że uda się zrobić operację... Niestety potwierdziło się, że guz jest nieoperacyjny. Wycięcie go może skończyć się nawet śmiercią synka. Chemioterapia też jest dla Kolina ryzykowna... Lekarze podjęli decyzję, że będą obserwować i kontrolować stan Kolina, i jeśli dojdzie go pogorszenia stanu, trzeba będzie działać...

Niestety ten moment nadszedł - w ostatnich miesiącach stan synka się pogorszył... Kolin ma problemy z oddychaniem. W nocy ma ciągłe epizody bezdechów... Ja też nie śpię, nadsłuchuję oddechu synka i tak bardzo się boję. Kolin budzi się koło 5-6 rano, nie jest już w stanie zasnąć, sen nie przynosi mu żadnego ukojenia. W ciągu dnia też ma ataki, podczas których nie może zaczerpnąć powietrza - łapie się wtedy za nos i gardło... Bardzo się martwię, że to objaw guza, że uciska ośrodek odpowiedzialny za oddychanie!

Kolin Matuszczyk

Wracamy do szpitala w Barcelonie - lekarze zrobią kontrolny rezonans i podejmą decyzję, co dalej... W ostatnich miesiącach pojawiła się szansa - jest możliwość leczenia dzieci z guzami mózgu nowym lekiem, który nie ma tak wielkich skutków ubocznych jak chemioterapia. Mam ogromną nadzieję, że w przypadku Kolinka będzie to możliwe... Lekarze muszą zająć się też problemami z oddychaniem, które spędzają mi sen z powiek.

Potrzebujemy pieniędzy na opłacenie leczenia. Jestem samotną matką i nie stać mnie na ratowanie życia mojego dziecka... Błagam, pomóż mi uratować Kolina.

Oczy Kolina przepełnione nadzieją dają mi siłę i motywują do działania. Nie mogę go zawieść. Muszę walczyć, pukać w każde drzwi, by szukać ratunku dla własnego dziecka… Trzeba schować dumę do kieszeni. Nie mogę się poddać, nie boję się prosić o pomoc… Boję się tylko jednego – że go stracę. Moje dziecko może mieć piękną przyszłość i cieszyć się życiem. Jeszcze może być piękne... Dzięki Tobie.

Proszę, pomóż mojemu synkowi❣️

Beata, mama Kolinka

Kolin Matuszczyk

➡️ Licytacje dla Kolina – Facebook 💚 (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według