

"Czy doczekam leczenia?" - Artur chce żyć, dla siebie i Asi...
Cel zbiórki: Przeszczep komórek macierzystych, rehabilitacja - jedyna szansa Artura
Cel zbiórki: Przeszczep komórek macierzystych, rehabilitacja - jedyna szansa Artura
Rezultat zbiórki
Drodzy moi Dobro Czyniący, Wielcy Przyjaciele serca i ciała...
I o tym moim ciele słów kilka. Nie przypadło mi w życiu, w tej wielkiej loterii, wygrać ciała strongmana, ale wygrałem Was, moich Wspaniałych Przyjaciół, choć często "Anonimowych Darczyńców". Dzięki Wam stało się tak wiele dobrego i za to DZIĘKUJĘ.
Gdy zakładałem wraz z Fundacją "Kawałek Nieba" zbiórkę na Siepomaga w 2019 roku, wiedziałem, że kwota do zebrania jest niebagatelna. Niebagatelne są też koszty przeszczepu komórek macierzystych i całorocznej fizjoterapii. Prawie dwa lata zajęło zebranie tej kwoty. Niewątpliwie sprawy zbiórki spowolnił również COVID-19, ale ostatecznie wszystko się udało.

W lutym 2020 roku przeszedłem 5. zabieg przeszczepu komórek macierzystych. Od tego też czasu poddaję się zabiegom specjalistycznej fizjoterapii. Efekty tych działań dla kogoś może są banalne, ale dla mnie, to jak wejść na najwyższy szczyt. Każdego dnia tam wchodzę i każdego dnia mam siłę, by dalej żyć, tym razem bez takiego bólu, który był i towarzyszył mi, zanim zacząłem stosować komórki macierzyste w połączeniu z wymagającymi ćwiczeniami.
Na tę chwilę mogę powiedzieć, że poprawiło się u mnie kilka rzeczy i potrafię m.in.:
-siedząc na krześle kopnąć piłkę,
-w klęku podpartym unosić tułów, jak przy pompkach,
-leżąc na brzuchu, na materacu, odpychać się nogami i zaczynać czołgać,
-stać z oparciem o biurko.
Niektóre z ćwiczeń wykonuję lepiej i z mniejszym zmęczeniem. Moja funkcjonalność też się poprawiła. W nocy łatwiej prostuję nogi lub je zginam. To takie ważne dla mnie, bo nie muszę budzić mojej żony Asi i prosić, by mi pomogła. I w tym jest największe dobro. Ona i tak każdego dnia jest przy mnie i mnie wspiera. A teraz mi "gada": napisz, że zakładasz mi kolczyki z precyzją chirurgiczną i zapinasz kurtkę. ;) Dziękuję Wam najserdeczniej za to, że pomagacie mi wyrwać chorobie to, co chce mi bezwzględnie odebrać. Nie daję się. Walczę. Kiedyś przyjdzie taki dzień, że leki na zanik mięśni będą stały w aptece obok tych na ból głowy, wtedy pobiegnę w ultramaratonie dla kogoś słabszego niż ja teraz.
Trzymajcie za to kciuki. <3
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anna Sztuder-Mieszek200 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę złotóweczka na moje urodziny zamiast kwiatka
- Malwa50 zł
- Dorota50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę złotóweczka na moje urodziny zamiast kwiatka
- Anonimowa Pomagaczka54 zł
:))
- Asia670 zł