
Nie dawali jej szans na przeżycie! Dziś walczymy o sprawność Kornelki!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy, zakup sprzętu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy, zakup sprzętu
Aktualizacje
Kornelia ma już 5 lat – wciąż walczymy o jej samodzielność ❤️
Kochani, minęło już trochę czasu, odkąd ostatni raz opowiadałam Wam, co u Kornelii. Dziś moja córeczka ma już 5 lat. Trudno uwierzyć, jak szybko płynie czas…
Kornelia nadal jest dzieckiem LEŻĄCYM! Nie potrafi samodzielnie siedzieć ani stać. Każdego dnia potrzebuje mojej pomocy i intensywnej rehabilitacji. Mimo to nie poddajemy się. Wręcz przeciwnie – cały czas szukamy sposobów, które mogą przybliżyć ją do większej samodzielności.
Korzystamy ze sprzętów rehabilitacyjnych, które pomagają Kornelii w codziennej pracy nad ciałem, między innymi z pionizatora oraz NF-Walkera. To właśnie dzięki NF-Walkerowi Kornelia miała możliwość doświadczyć pozycji stojącej i stawiać pierwsze kroki z pomocą sprzętu. Dla nas był to ogromny krok i dowód na to, że warto walczyć.
Regularnie, praktycznie każdego miesiąca, uczestniczymy również w turnusach rehabilitacyjnych metodą Vojty. To ogrom pracy, wysiłku i wyrzeczeń, ale wiemy, że systematyczna rehabilitacja jest dla Kornelii niezwykle ważna. Chcielibyśmy jednak spróbować również kolejnej metody rehabilitacji – MEDEK. To dla nas nowa nadzieja i kolejna szansa na pracę nad samodzielnym siadaniem, pionizacją i kontrolą ruchu.
Taki turnus to koszt ponad 5 tysięcy złotych, a do tego dochodzą jeszcze koszty dojazdu oraz wyżywienia. Są to dla nas ogromne pieniądze.... Niestety tego rodzaju terapii nie jesteśmy w stanie pokryć z refundacji NFZ czy PFRON. A takich wydatków jest znacznie więcej – regularna rehabilitacja, turnusy, dojazdy, sprzęt, ortezy i wszystko, czego Kornelia potrzebuje, aby każdego dnia mogła robić choć malutki krok do przodu.

Ale są też piękne rzeczy! W ostatnim czasie Kornelia zrobiła ogromny postęp w komunikowaniu się. Coraz więcej mówi, coraz lepiej potrafi pokazać i przekazać nam, czego potrzebuje. Każdy nowy dźwięk, słowo czy próba komunikacji daje mi ogromną radość i pokazuje, że jej ciężka praca przynosi efekty.
Wierzę, że póki Kornelia jest jeszcze mała, mamy ogromną szansę, aby jak najlepiej wykorzystać ten czas. Chcę dać jej możliwość dalszego rozwoju i spróbować terapii, które mogą pomóc jej w osiągnięciu kolejnych umiejętności. Nie wiem, dokąd zaprowadzi nas ta droga. Wiem jednak jedno – nie chcę kiedyś zastanawiać się, czy mogłam spróbować czegoś jeszcze.
Dlatego proszę Was o pomoc. Koszty rehabilitacji są ogromne, a przecież obok nich wciąż pojawiają się kolejne potrzeby i sprzęty, których Kornelia potrzebuje. Sama nie jestem w stanie udźwignąć tego wszystkiego finansowo. Jeśli możecie – pomóżcie nam zawalczyć o kolejne małe-wielkie kroki Kornelii. Może właśnie dzięki Wam będziemy mogli spróbować kolejnej terapii, która da Kornelii szansę na coś, o czym tak bardzo marzę – większą samodzielność ❤️
Dziękuję, że jesteście z nami.
Sylwia, mama Kornelii
Kornelka postawiła swoje pierwsze kroki!
Kochani, dawno nie pisałam Wam, co słychać u Kornelki. Każdy rodzic zawsze widzi nadzieję i walczy o SAMODZIELNOŚĆ swojego dziecka. Mieliśmy szansę wypożyczyć specjalne urządzenie NF-Walker i stał się CUD! Kornelia z pomocą tego sprzętu postawiła swoje pierwsze samodzielne kroki!
Marzę o tym, aby moja dzielna wojowniczka codziennie mogła z niego korzystać. Niestety, mogłam wypożyczyć sprzęt tylko na kilka dni i dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc w uzbieraniu środków na chodzik.

Dzięki temu urządzeniu córeczka uczy się chodzić i jednocześnie jest pionizowana. Sprzęt stwarza doskonałe warunki do rozwijania u Kornelki możliwości niezależnego ruchu w pozycji stojącej. Prawidłowo skorygowana pozycja stojąca z możliwością poruszania się ma ogromny wpływ na jej rozwój fizyczny i psychiczny.
Im wcześniej Kornelka będzie mogła regularnie pracować z tym urządzeniem, tym efektywniejsze będą wyniki jego oddziaływania na wzorzec ruchów i całokształt rozwoju córeczki. Poza tym Kornelia jest ciągle pod specjalistyczną opieką fizjoterapeutów metodą Bobath oraz Vojta, wraz z turnusami rehabilitacyjnymi.
Z całego serca dziękuję za wszystko, co do tej pory dla nas zrobiliście. Dziś znów proszę: wesprzyjcie Kornelkę! Liczy się każda złotówka!
Mama Kornelki
Niestety, to właśnie pieniądz decyduje o samodzielności mojej córki❗️
Chcę podziękować każdemu darczyńcy za każdą wpłaconą kwotę na zbiórkę!
Pionizator jest spełnieniem naszych marzeń! Kornelia jest codziennie w nim pionizowana. Do codziennych ćwiczeń córka potrzebuje ortez na stopy, które niestety wraz ze wzrostem dziecka muszą być zmieniane. Tu pojawiają się kolejne koszty...
Od niespełna dwóch lat nasz dzień się nie zmienia, jest praktycznie taki sam. Codziennie uczęszczamy na rehabilitację do ośrodka, do neurologopedy, tyflopedagoga i wielu innych specjalistów.
Pragnę, aby moja córka pojechała na turnus rehabilitacyjny metodą vojty, gdyż ta metoda jest dla niej szczególnie zalecana. Kornelia uczęszcza prywatnie na rehabilitację tą metodą, ale to wizyty raz w tygodniu. Na turnusie takich terapii odbywa się nawet po kilka dziennie. To zupełnie inny wymiar i częstotliwość, a także efektywność!
Turnus rehabilitacyjny jest niestety dla nas niedostępny i nieosiągalny, ponieważ tydzień kosztuje nawet 6000 złotych! Oczywiście, refundacja go nie obejmuje...
Bez wsparcia innych, nie jestem w stanie pomóc mojej córeczce!Dzisiaj liczy się dla nas każdy, nawet najmniejszy gest.
Mama Kornelki
Opis zbiórki
Początki ciąży z Kornelką przebiegały naprawdę dobrze. Byłam pod stałą opieką lekarską, poddawałam się wszystkim badaniom. Nic nie wskazywało na to, że coś może pójść nie tak. Gdy byłam w 21. tygodniu ciąży, trafiłam do szpitala. Tam okazało się, że odeszły mi wody, a życie mojej córeczki jest zagrożone...

Lekarze nie dawali Korneli szans na przeżycie. Przez kolejne tygodnie przebywałam w szpitalu. Aż w końcu w 27. tygodniu ciąży z wagą urodzeniową 900 gramów przyszła na świat moja kochana córeczka. Była taka malutka, bezbronna i zupełnie nieświadoma, z czym przyjdzie jej walczyć. Po porodzie zabrano ją do innego szpitala na OIOM, gdzie każdego dnia walczyła o życie.
Kornelia do dzisiaj zmaga się z wieloma konsekwencjami wcześniactwa: wylewy krwi do mózgu 3/4 stopnia, jamy malacyjne w obu półkulach mózgu, mózgowe porażenie dziecięce, spastyczność czterokończynowa. W jednej chwili tak wiele na nią spadło…

Obecnie córka jest dzieckiem leżącym – nie siedzi, nie raczkuje, nie trzyma stabilnie główki. Potrzebuje stałej opieki specjalistów m.in. neurologa, ortopedy ze względu na ułożenie stopy końsko-szpotawe, okulisty z powodu wady wzroku ze względu na wcześniactwo i pod kątem retinopatii wcześniaczej, gastroenterologa ze względu na kamienie w pęcherzyku żółciowym oraz audiologa z powodu kontroli słuchu.
Kornelia codziennie uczęszcza na rehabilitację metodą Bobath oraz Vojty. Dodatkowo uczęszczamy na rehabilitację wzroku do tyflopedagoga. Pozostajemy również pod kontrolą neurologopedy dwa razy w tygodniu.

Każdego dnia staram się ze wszystkich sił, jak tylko mogę, aby zapewnić córce jak najwięcej dobra. Jestem samotną matką. To jednak nigdy nie pozwoliło mi zwątpić, że może się nam nie udać.
Wieloletnie leczenie bardzo obciążyło mój budżet i czasem jest naprawdę ciężko. Dlatego pełna nadziei proszę Was o pomoc. Chciałabym móc dalej zapewnić Korneli odpowiednie leczenie, rehabilitację i potrzebny sprzęt medyczny. W tej sytuacji każda złotówka i słowo wsparcia znaczą dla mnie naprawdę wiele!
Sylwia, mama Korneli

- Wpłata anonimowa200 zł
- Andzia50 zł
- Wpłata anonimowa1000 zł
- Aleksander50 zł
PanParagon1,47 zł