
Dach przecieka, a w pokoju nasz syn leży podłączony do respiratora❗️Błagamy o pomoc...
Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, środki higieniczne, remont dachu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, środki higieniczne, remont dachu
Opis zbiórki
Nasz syn Piotrek urodził się w 25. tygodniu ciąży jako jeden z bliźniaków. Niestety jego brat zmarł w trzeciej dobie po urodzeniu. To był dla nas potworny cios. Nie mogliśmy się z tym pogodzić... Strata dziecka boli bardziej, niż można sobie wyobrazić. Nie było jednak czasu na żałobę, nasz drugi syn przeżył, ale wciąż był w niebezpieczeństwie.
Piotr zmaga się z najcięższą postacią dziecięcego porażenia mózgowego – niedowładem spastycznym czterokończynowym, któremu towarzyszy epilepsja. Jego codzienność to nieustanna walka z silnymi przykurczami mięśniowymi oraz postępującymi zniekształceniami kręgosłupa i klatki piersiowej. Gdy był jeszcze dzieckiem i mieszkaliśmy w Anglii, podczas rehabilitacji wypadły mu biodra z rzepek – konieczna była operacja!

To był bardzo trudny czas. Zabieg przyniósł ze sobą wiele komplikacji. Doszło do infekcji, która wdała się do dróg oddechowych. Skutkiem były zaburzenia pracy serca i płuc, odwodnienie organizmu i dysfagia. Lekarze zasypywali nas tragicznymi informacjami, twierdzili, że Piotruś nigdy nie będzie samodzielnie jadł ani pił… Postanowiliśmy wrócić do Polski. Piotrek trafił do szpitala w Lublinie, gdzie po dwóch tygodniach zaczął sam przełykać. Niestety karmienie przez PEG w dalszym ciągu było koniecznością.
Przez kolejne lata nasz syn dzielnie walczył. Codziennie przyjmował silne leki, które miały uśmierzyć ból i poprawić jego funkcjonowanie. Niestety z powodu długotrwałego leżenia, jego żebra uległy deformacji, klatka piersiowa się zapadła i pojawiły się problemy z sercem oraz płucami…

Po szczegółowych konsultacjach medycznych związanych z postępującą deformacją ciała, lekarz ostatecznie wykluczył możliwość przeprowadzenia zabiegu operacyjnego na kręgosłupie. Ryzyko okazało się zbyt duże. W tej sytuacji medycyna nie ma już do zaoferowania drogi na skróty. Specjaliści jasno wskazują, że jedyną szansą na poprawę funkcjonowania Piotra i zatrzymanie postępujących zmian jest znaczne zwiększenie ilości zajęć rehabilitacyjnych.
Sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna, ponieważ w ostatnim czasie doszło do poważnego pogorszenia możliwości wentylacji płuc. Deformacja klatki piersiowej zaczyna coraz mocniej naciskać na narządy wewnętrzne, przez co Piotr ma ogromne trudności z oddychaniem. Pojawiły się bezdechy, na skutek czego Piotrek musiał być hospitalizowany.

Lekarze rozważali konieczność tracheotomii, ale jeszcze wstrzymali się przed tak poważną interwencją chirurgiczną. Aktualnie Piotr korzysta z pomocy aparatów wspomagających oddech lub respiratora. Odpowiednia rehabilitacja oddechowa i intensywna praca z fizjoterapeutą to w tym momencie kwestia już nie tylko komfortu życia, ale przede wszystkim bezpiecznego oddechu.
Niestety na tym nie kończą się nasze problemy. Od prawie 2 lat próbowaliśmy naprawić przeciekający dach. Niestety zakończyło się to oszustwem. Zleceniodawca pozostawił nas z długiem i brakiem wykonanych prac. Dom jest niedogrzany i często zalewany z powodu uszkodzonego dachu. A przecież w domu mamy syna, który jest podłączony do aparatury...

Jesteśmy przerażeni, bo sytuacja nas przerasta. Nie możemy przerwać rehabilitacji ruchowej i oddechowej Piotrka, bo grozi to uduszeniem i bolesnymi przykurczami. Nie możemy również w nieskończoność żyć w zawilgoconym domu, z przeciekającym dachem... Prawda jest taka, że tylko z Wami mamy szansę przetrwać ten koszmar. Dziękujemy za to, że jesteście i błagamy, pomóżcie nam raz jeszcze! Dobro naprawdę wraca.
Rodzie Piotrka
- stanislaw.lucki@interia.pl300 zł
- Wpłata anonimowa25 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Ewangelia św. Mateusza 11:28 " Pójdzie do mnie wszyscy , którzy jesteście spracowani i obciążeni,a ja wam dam ukojenie"💙🙏😊