Zbiórka zakończona
Krystian Kwiecień - zdjęcie główne

„Mamo, nie martw się, przecież mi nic nie będzie” – to słowa, które rozrywają serce na miliony kawałków. Ratuj❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyżywienie w czasie hospitalizacji, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Krystian Kwiecień, 14 lat
Kazimierza Wielka, świętokrzyskie
Białaczka mieloblastyczna
Rozpoczęcie: 22 sierpnia 2025
Zakończenie: 2 października 2025
53 426 zł(100,44%)
Wsparło 1187 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0833491 Krystian

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, wyżywienie w czasie hospitalizacji, pomoc społeczna

Organizator zbiórki:
Krystian Kwiecień, 14 lat
Kazimierza Wielka, świętokrzyskie
Białaczka mieloblastyczna
Rozpoczęcie: 22 sierpnia 2025
Zakończenie: 2 października 2025

Rezultat zbiórki

Kochani! Udało się! 💚

Dzięki Waszemu wsparciu i ogromnemu zaangażowaniu zebraliśmy niezbędną kwotę, by wesprzeć walkę o życie Krystiana.

Z całego serca dziękujemy Wam wszystkim i każdemu z osobna. W tych najtrudniejszych chwilach byliście dla nas ogromnym wsparciem!

Z wdzięcznością

Rodzice Krystiana

Aktualizacje

  • Mój syn jest na granicy życia i śmierci. Rozpaczliwie wołam: POMOCY❗️

    „Bądźcie gotowi na najgorsze i żyjcie z nim z dnia na dzień” – to słowa lekarzy, które rozerwały mi serce. To słowa, których nie życzę żadnej matce. 

    Organizm Krystiana jest zdegradowany, wyniszczony i wyjałowiony do cna. Pojawił się gronkowiec. Brak leukocytów, neutrofili, erytrocytów. U mojego syna układ odpornościowy NIE ISTNIEJE. 

    Żyły Krystiana nie wytrzymują. Zaplanowane są operacje założenia nowego wejścia centralnego. Niedługo rozpoczynamy podawanie ogromnej ilości chemii z zachowaniem antybiotykoterapii. Nie ma innej możliwości. Nie ma czasu na zwłokę. Inaczej Krystian umrze.

    Krystian Kwiecień

    Po rozpoczęciu kolejnej dawki chemii będziemy oscylować na granicy życia i śmierci. Lekarze będą podejmować decyzje na podstawie aktualnego stanu syna. Żadna z nich nie będzie dla Krystiana bezpieczna. 

    Łzy same cisną się do oczu, a strach, że stracę swoje ukochane dziecko, paraliżuje do bólu. Co mam zrobić, żeby zapobiec tragedii? Dzisiaj już nie proszę. Dzisiaj błagam, krzyczę z całych sił – pomóżcie mi! Uratujcie mojego syna!

    Beata, mama

Opis zbiórki

Krystian od dwóch lat skarżył się na ból nóg. Lekarze uspokajali, że to bóle wzrostowe. W maju 2025 roku bóle nóg i brzucha w okolicy żeber zaczęły się nasilać. Byliśmy wtedy daleko od domu, z Krystianem została jego starsza siostra. Na wiadomość o pogarszającym się stanie zdrowia naszego dziecka, w mgnieniu oka wróciliśmy z odległego końca świata.

Zawieźliśmy syna na SOR. Wykonano badania krwi. Lekarze jeszcze nic nie mówili. Działo się jednak coś złego. 19 maja poznaliśmy diagnozę – ostra białaczka szpikowa. Tym bardziej groźna, bo traktowana jako wtórna. Nasz syn cudem przeżył. Pacjenci z tak niskimi wartościami białaczkowymi przeżywają średnio dwa tygodnie.

Krystian przebywa w ścisłej izolacji. Odwiedzamy go w specjalnych fartuchach z maseczkami na twarzach. To obraz, który nie śnił się nam w najgorszych koszmarach. Nie możemy go przytulić, nie możemy pocałować. Każdy dotyk to dla niego ogromne ryzyko infekcji. A w tym stanie nawet katar może go zabić. 

Krystian Kwiecień

Po pierwszych dwóch tygodniach leczenia chemioterapią poinformowano nas, że wykryto mutację jednego z chromosomów. To oznacza, że Krystian jest w najwyższym stopniu ryzyka nawrotu przebytej choroby. W tej sytuacji jedyną szansą na życie naszego syna jest przeszczep szpiku, który jest zaplanowany na 11 września. 

Gdy usłyszeliśmy te słowa z ust lekarza, zamarliśmy. Nie wierzyliśmy, że ten koszmar może być jeszcze gorszy. Mimo bólu, przez łzy w pełni się zmobilizowaliśmy. Zaczęliśmy szukać pomocy wszędzie, gdzie się da. 

Stan Krystiana stale się pogarsza. Chemioterapia z niszczycielską siłą atakuje organizm. Oprócz tego, że leki niszczą to, co złe, niszczą także to, co dobre i potrzebne. Odporność Krystiana jest krytycznie niska. Atakują go wszystkie wirusy, bakterie, choroby. 

Krystian Kwiecień

Już dziś wiemy, że nasz syn nie wróci do szkoły przez co najmniej rok. Miał we wrześniu rozpocząć ósmą klasę. Musimy całkowicie zmienić tryb życia, przystosować dom do nowych potrzeb i zapewnić Krystianowi sterylne warunki.

Krystian wychował się w domu pełnym empatii. Do niedawna prowadziliśmy rodzinną fundację na rzecz pomocy zwierzętom. Syn stale nam pomagał. Dziś swoją siłą podnosi całą naszą rodzinę. Mówi do mnie „Mamo, nie martw się. Przecież mi nic nie będzie!”, a mi na te słowa zbierają się łzy w oczach – ze wzruszenia, z bólu, z bezsilności. 

Koszty związane z leczeniem, opieką medyczną, wyżywieniem czy środkami czystości są ogromne. Znaleźliśmy się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej. Nie jesteśmy w stanie sprostać tym wydatkom. Dlatego zwracamy się z prośbą o wsparcie. Każda złotówka to nadzieja na życie. Błagamy, uratujcie nasze dziecko!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • MB
    MB
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Przypomina mojego syna.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

    Niech Bóg ma Ciebie w swojej opiece

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Krystian Kwiecień wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj