
Moja mama walczy ze ZŁOŚLIWYM NOWOTWOREM! Błagam o pomoc!
Cel zbiórki: Roczna nierefundowana terapia onkologiczna, diagnostyka, suplementy
Cel zbiórki: Roczna nierefundowana terapia onkologiczna, diagnostyka, suplementy
Aktualizacje
Już nie proszę, ale BŁAGAM o wsparcie dla mamy!
Widzieliście kiedyś oczy człowieka skazanego na śmierć? Ja dzisiaj widziałam.....
Widziałam oczy mojej mamy. Pełne rezygnacji, żalu i ogromnego smutku, gdy ostatecznie zabrano nam nadzieję na refundację terapii, która może uratować jej życie. Życie, które w tej chwili zależy od tego czy będziemy mieli pieniądze na kolejny cykl chemii. Życie, które będzie trwało do dnia, kiedy nie będziemy już w stanie zapłacić za kolejne dawki leków...

Nie będę pisała, co się wtedy czuje… Jakie myśli przychodzą do głowy. Jak łzy napływają do oczu, gdy się wie, że są leki, które mogą uratować życie, ale nie możesz ich dostać za darmo. Że każdego dnia drżysz czy uda Ci zebrać te przeklęte 22 000 zł, bo na tyle miesięcznie wyceniono terapię!
Całe dotychczasowe życie o nic nie prosiłam a teraz błagam o pomoc. Wiem, że jest duże grono ludzi, którzy potrzebują pomocy, mamy marne szanse, że ktoś zauważy wołanie o pomoc. Ale ja błagam, zauważ mnie i wesprzyj, chociażby drobną wpłatą dla mojej mamy. Każda złotówka jest niezwykle cenna!
Edyta, córka Krystyny
Opis zbiórki
Moja mama zachorowała na nowotwór złośliwy – raka esicy IV stopnia z przerzutami… W czerwcu 2023 roku przeszła operację usunięcia guza umiejscowionego w jelicie grubym. Badania wykazały, że jest to gruczolakorak śluzowy jelita grubego z przerzutami do węzłów chłonnych w III stadium. Zastosowane leczenie nie przyniosło rezultatu i nastąpił progres choroby!
Od sierpnia 2024 roku, stan mamy znacząco się pogorszył, dlatego w porozumieniu z onkologiem, który prowadzi leczenie, zdecydowaliśmy się na terapię komercyjną. W międzyczasie doszło do niedrożności jelita i kolejnej operacji. Na szczęście stan mamy się ustabilizował. Jak na IV stadium choroby, jest obecnie nawet bardzo dobry. Mama ma chęć walki i życia, jest też w stanie samodzielnie funkcjonować.
Niestety zmagania z tym trudnym przeciwnikiem są nie tylko wyczerpująca fizycznie i psychicznie, ale również finansowo. Środki na pokrycie kosztów terapii, które miesięcznie wynoszą 22000 zł, zostały wyczerpane, a Wojewódzki Konsultant Medyczny odmówił refundacji terapii…
Aktualnie kosztowne leczenie jest jedyną szansą umożliwiającą mojej mamie powrót do zdrowia. Niestety jej koszt nie jest naszym jedynym wydatkiem. Co miesiąc musimy opłacać dojazdy na chemioterapię, specjalistyczne badania (rezonanse, tomografie, USG), konsultacje z lekarzami specjalistami, leki na zatorowość płucną i nadciśnienie tętnicze oraz preparaty łagodzące skutki chemioterapii.
Bez pomocy ludzi o dobrych sercach nie jesteśmy w stanie dłużej pokrywać miesięcznie tak ogromnych kosztów i tym samym będziemy zmuszeni odebrać mamie szansę na powrót do zdrowia. Jest to ogromnie ciężka sytuacja, wiedząc, że od 9 roku życia musiała ciężko pracować i nigdy o nic nie prosiła. Zawsze to ona byłą osobą, która pomagała. Mam nadzieję, że choć raz, los pokaże jej swoją dobrą stronę, dzięki Waszej pomocy!
Edyta, córka Krystyny
- Adiii50 zł
Dużo siły i powodzenia 🤝💪
200 zł:-)
Wpłata w ramach Stałej Pomocy50 zł
100 zł- Wpłata anonimowaX zł
150 złNie traćcie nadziei :-)