Zbiórka zakończona
Krzyś Brodzik - zdjęcie główne

Miał być roślinką❗️Teraz walczy o sprawne nóżki. PILNA operacja Krzysia❗️

Cel zbiórki: Leczenie, konsultacje w Paley European Institute

Organizator zbiórki:
Krzyś Brodzik, 11 lat
Stok Lacki, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, dysmorfia
Rozpoczęcie: 17 maja 2021
Zakończenie: 21 marca 2025
38 002 zł(30,55%)
Wsparły 1023 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0131342 Krzysztof

Cel zbiórki: Leczenie, konsultacje w Paley European Institute

Organizator zbiórki:
Krzyś Brodzik, 11 lat
Stok Lacki, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce, dysmorfia
Rozpoczęcie: 17 maja 2021
Zakończenie: 21 marca 2025

Rezultat zbiórki

Kochani,

dziękuję Wam z całego serca za wsparcie przekazane na rzecz Krzysia. Synek przeszedł operację ortopedyczną i teraz jest nam łatwiej walczyć o jego dalszą sprawność. 

Nigdy nie zapomnę Waszej pomocy!

Izabela, mama

Aktualizacje

  • MAMY CZAS DO 11 KWIETNIA❗️

    Operacja jest PILNA!

    Krzysiowi grozi koślawość kolan oraz deformacja stawów biodrowych. Czas nas goni...

    Nasza walka o zdrowie Krzysia trwa 8 lat, zaczęła się z dniem porodu, kiedy Krzyś urodził się z niedotlenieniem wewnątrzmacicznym i wylewem krwi do mózgu. 

    Krzyś Brodzik

    Jego lewa półkula nie pracuje w ogóle...

    Marzę o tym, by ulżyć mu, chociaż w poruszaniu się i zatrzymać proces deformacji nóżek.

    Dzięki operacji możemy powstrzymać ten proces... 

    Proszę, nie bądź obojętny — pomóż nam zdążyć! 

Opis zbiórki

O tym, że Krzyś był 2 razy owinięty pępowiną, dowiedziałam się w chwili jego narodzin. Przez niedotlenienie doszło do mózgowe porażenia dziecięcego, z którym Krzyś mierzy się do dziś. A ja razem z nim, niestety bez jego taty. Straciłam go, gdy nasz synek miał rok.

Czekaliśmy na Krzysia z radością. Nasza córeczka nie mogła doczekać się narodzin braciszka. Ciąża przebiegała książkowo i według lekarza prowadzącego nie było powodów do obaw. O tym, że Krzyś był 2 razy owinięty pępowiną, dowiedziałam się w chwili narodzin...

Dostawaliśmy zaledwie strzępki informacji o niedotlenieniu wewnątrzmacicznym, wylewie krwi do mózgu I stopnia, natychmiastowej intubacja synka... Wszystko to dalekie było od moich wyobrażeń, jeśli chodzi o nasze pierwsze spotkanie. Wypisano nas do domu w 3. dobie życia, by po 5. godzinach wrócić do szpitala na wezwanie lekarzy, którzy obwieścili nam, że Krzyś zmaga się z żółtaczką. Pobyt w szpitalu pociągnął za sobą kolejne komplikacje, zakażenie e-coli... Kiedy myślałam, że najgorsze za nami, wypisano nas do domu z listą druzgoczących diagnoz i słowami, że mój maleńki synek "będzie roślinką, nie będzie nawet siedział".

Krzysztof Brodzik

Rozpoczęła się wędrówka po specjalistach. Nie wszyscy byli wobec nas uczciwi. Na swojej drodze napotkaliśmy też takich, którzy nie podjęli się leczenia Krzysia, określając go jako "zbyt ciężki przypadek". Zdarzali się również tacy, którzy włożyli całe serce w polepszenie jego zdrowia.

Nie mogliśmy się poddać, nie mogliśmy się pogodzić z tym, że przez zaniedbania lekarzy nasze dziecko będzie skazane na wegetację.

Gdy Krzyś miał rok, straciłam męża... Każdego dnia mierzę się z trudną codziennością, ale nie mogę się poddać. Mam wspaniałą rodzinę, partnera, który dla moich dzieci zrobiłby wszystko. Oni mnie napędzają, choć jest bardzo ciężko. Nie mogę się poddać. Wiem, że jeśli odpuszczę, jeśli się poddam, stracimy wszystko, co wypracowaliśmy z wielkim wysiłkiem oraz dzięki naszej determinacji i pomocy dobrych ludzi.

Krzysztof Brodzik

Proszę Was o wsparcie dla mojego dziecka. Bywają dni, kiedy myślę, że nie udźwignę więcej, ale nie mogę i nie chcę się poddać. Krzyś potrzebuje pilnej operacji na nóżki. Nosi ortezy, ale one niestety nie poprawiły stanu koślawo-szpotawych stóp. Gdy kolanka się wykrzywią, może być już za późno. 

Bardzo potrzebuję Twojego wsparcia. Bez Ciebie nie dam rady uzbierać tej ogromnej kwoty. To jedyna szansa dla mojego synka. Tyle już pieniędzy pochłonęły wizyty, konsultacje… Gdy nie zdążymy zebrać pieniędzy do marca, cały proces kwalifikacji do operacji będziemy musieli przejść jeszcze raz, a to wiąże się z kosztami liczonymi w tysiącach! Bardzo proszę o Twoją pomoc.  Chcemy wierzyć, że koślawość szpotawa stóp mojego synka będzie wkrótce tylko przykrym wspomnieniem, że Krzyś zapomni, jak bolało, że będzie dobrze...

Dziękuję, że jesteś ze mną.

Iza, mama Krzysia

Krzysztof Brodzik

➡️ Licytuj i pomóż Krzysiowi! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Krzychu wierzymy w ciebie ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Krzyś Brodzik wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj