Krzysztof Dziwota - zdjęcie główne

Nieszczęśliwy upadek mógł ZABIĆ Krzysztofa❗️Trwa walka o jego sprawność – POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Transport medyczny do Polski, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Dziwota, 48 lat
Kraków, małopolskie
Stan po upadku ze schodów; złożone, wieloodłamowe złamanie czaszki, urazowe krwotoki podpajęczynówkowe
Rozpoczęcie: 18 kwietnia 2024
Zakończenie: 24 stycznia 2026
6607 zł(2,07%)
Do końca: 14 dniBrakuje 312 542 zł
WesprzyjWsparło 95 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0548214
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0548214 Krzysztof
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Transport medyczny do Polski, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Dziwota, 48 lat
Kraków, małopolskie
Stan po upadku ze schodów; złożone, wieloodłamowe złamanie czaszki, urazowe krwotoki podpajęczynówkowe
Rozpoczęcie: 18 kwietnia 2024
Zakończenie: 24 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Krzysiek walczy o powrót do zdrowia❗️

    Stan brata powoli wraca ku lepszemu!

    Jego sprawność ruchowa się poprawiła. Brat siedzi co prawda dalej z pomocą, ale jednak! Ściska rękę, może na chwilę dotykać samego siebie delikatnie po głowie, oczach, brodzie i rękach. Kiedy się do niego mówi, słyszy i potrafi na tak ścisnąć trochę rękę drugiej osoby!

    Krzysztof Dziwota

    Niedawny zabieg związany z jego czaszką się udał, ból ustąpił, ponieważ Krzysiek nie pokazuje już, że boli, kiedy dotykamy jego czoła. Do tego oczami wodzi za osobą w pomieszczeniu, a czasem można usłyszeć, że po cichu coś mówi! Na razie tylko dwa razy słyszała to mama, ale jesteśmy dobrej myśli!

    Mimika twarzy brata również zmienia się w zależności od nastroju, od tego czy coś go boli, czy też nie. Stan zdrowia jest lepszy i powoli wracają mu siły sprawcze, dlatego rehabilitacja jest bardzo potrzebna!

    Do 10 lipca chcemy przetransportować brata do kliniki, niestety zabrana kwota jest zbyt mała. Szukamy innych opcji, ale tak czy inaczej, każda pomoc jest dla nas na wagę złota!

Opis zbiórki

Jeden moment nieuwagi. Wystarczyła zaledwie chwila, aby dotychczasowe życie naszego brata całkowicie legło w gruzach. Na co dzień Krzysiu pracował za granicą. Tak bardzo cieszył się, że wróci do domu na Święta Bożego Narodzenia… Z niecierpliwością czekaliśmy, aż w końcu przyjedzie. Niestety, tak się nie stało…

22 grudnia 2023 roku Krzysiu wchodząc po schodach nieszczęśliwie spadł, uderzając głową o sąsiadujące ściany z dwóch stron. Trafił w stanie krytycznym do szpitala, gdzie lekarze z wszystkich sił walczyli o jego życie. Obrażenia były tak duże, że konieczna była pilna operacja! Krew zalewała obydwie półkule jego mózgu… Liczyła się każda minuta!

Krzysiu został podpięty do respiratora oraz innych urządzeń podtrzymujących jego życie. Ze względu na duży obrzęk, musiał w krótkim odstępie czasu zostać ponownie operowany. Lekarze wycieli mu wtedy kawałek czaszki, aby pozbyć się ucisku w głowie.

Niestety to nie było wszystko. Po upływie kolejnych tygodni brat został poddany tracheotomii. A 3 kwietnia 2024 roku przewieziono go do innego szpitala w celu zaimplementowania wcześniej usuniętej prawej strony czaszki. Na szczęście operacja się udała.

Krzysztof Dziwota

Przez ponad dwa miesiące nasz brat leżał nieprzytomny. Lekarze nie dawali mu szans na przeżycie ze względu na obrażenia, których doznał podczas upadku. Przygotowywali nas na najgorsze. Jednak my wierzyliśmy, że Krzysiowi uda się z tego wyjść. Wtedy stał się cud! Brat pomału zaczął wybudzać się ze śpiączki!  

Obecnie Krzysztof odzyskał czucie w rękach i nogach. Stopniowo, każdego dnia, osiąga kolejne małe sukcesy. Staramy się jak najczęściej rozmawiać z nim przez połączenia video. Krzysiu patrzy na nas i słucha, jednak nie wiemy, czy cokolwiek rozumie. Ze względu na dużą odległość tylko mama do niego jeździ i wspiera z wszystkich sił na miejscu. 

Nie wiemy ile czasu jeszcze Krzysiek pozostanie w szpitalu w Niemczech, natomiast kiedy tylko lekarze uznają jego stan za stabilny, chcemy przewieźć brata do kraju. Pragniemy umieścić Krzyśka w klinice, gdzie będziemy mogli go wspólnie wspierać, całą rodziną. Potrzebna będzie też intensywna i długotrwała rehabilitacja, która pozwoli bratu powrócić do sprawności.

Niestety, aby to wszystko było możliwe potrzebne są ogromne środki, których mimo najszczerszych chęci nie jesteśmy w stanie sami zorganizować. Dodatkowo liczy się czas, ponieważ brat może zostać wypisany z niemieckiego szpitala w każdej chwili. Z wszystkich sił wołamy o pomoc! Wierzymy, że tylko ze wsparciem ludzi dobrych serc uda nam się odzyskać Krzysia!

Rodzeństwo i najbliżsi Krzysztofa

Wybierz zakładkę
Sortuj według