Zbiórka zakończona
Krzysztof Grabalski - zdjęcie główne

Przez infekcję brat stracił nogę. Jedyną szansą na jego samodzielność jest proteza!

Cel zbiórki: Wykonanie protezy i rehabilitacja po zaprotezowaniu

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Grabalski, 60 lat
Jelenia Góra, dolnośląskie
Stan po amputacji podudziowej nogi lewej
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2021
Zakończenie: 31 grudnia 2021
2891 zł(6,54%)
Wsparło 70 osób

Cel zbiórki: Wykonanie protezy i rehabilitacja po zaprotezowaniu

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Grabalski, 60 lat
Jelenia Góra, dolnośląskie
Stan po amputacji podudziowej nogi lewej
Rozpoczęcie: 13 sierpnia 2021
Zakończenie: 31 grudnia 2021

Opis zbiórki

Krzysiek to mój super starszy brat. Z zawodu fotograf, ma wyczucie piękna i potrafi naprawdę robić cudowne zdjęcia, a piękno dostrzec nawet w zapyziałym zakątku. Pracował w zakładzie fotograficznym. Uwielbiał podróże, zwiedzanie, pomimo ograniczeń ruchowych (neuropatia czuciowo-ruchowa, mózgowe porażenie dziecięce i niedowład kończyn dolnych) był samodzielny. Gdziekolwiek był, zawsze starał się zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca, które warto. I nie zważał na to, że ma problemy z poruszaniem.

Interesuje się historią, geografia, w szkole w trakcie wakacji zawsze przeczytał wszystkie książki z tych dziedzin. Uwielbia spędzać czas ze swoim synem i psem Tytusem. Lubi ludzi, jest wesoły i towarzyski. Trzy lata temu miał poważną infekcję gronkowcem w stopie, którą lekarze uznali za wyleczoną. Na przełomie maja i czerwca w trakcie pobytu w sanatorium doznał urazu stopy i niestety zakażenie wróciło.

Zaczął się wywracać, wypisano go z sanatorium bo nie mógł korzystać z rehabilitacji. Na drugi dzień syn zawiózł go poradni w której się leczył. Niestety nic nie przynosiło poprawy. Krzysiek wywracał się dalej, był już dotkliwie poobijany. Dopiero gdy upadł i nie mógł się ruszać, myśląc, że ma uszkodzony kręgosłup, zadzwonił na pogotowie. Po dwóch dniach na izbie przyjęć przewieziono go do innego szpitala i wykonano amputację zakażonej nogi.

Brat ma plany na dalszą przyszłość, ale ze szpitala wypisano go po amputacji prawie jako roślinę. Trafił pod opiekę do naszej 80-letniej mamy, skąd przyjęto go do szpitala w Jeleniej Górze z wodą w płucach. Wiem na pewno, że Krzysiek stanie ponownie na nogi, ale potrzebuje do tego naszej pomocy. Zakup protezy i rehabilitacja są kosztami, których nie damy rady udźwignąć samodzielnie.

Prosimy o pomoc

Ola, siostra Krzyśka z rodziną

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj