Krzysztof Jurczyk - zdjęcie główne

Ratownicy przyjechali w OSTATNIEJ CHWILI! Dziś potrzebujemy cudu! POMÓŻ!

Cel zbiórki: Półtoraroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, środki higieniczne

Organizator zbiórki:
Krzysztof Jurczyk, 51 lat
Krosno, podkarpackie
Dysfagia, padaczka pourazowa, stan po zawale lewej półkuli mózgu i mostu w 2015 roku, stan po przebytym urazie czaszkowo-mózgowym w 2008 roku
Rozpoczęcie: 29 stycznia 2025
Zakończenie: 2 maja 2026
23 085 zł(3,62%)
Do końca: 1 dzieńBrakuje 615 213 zł
WesprzyjWsparło 238 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0647818
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0647818 Krzysztof

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Półtoraroczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, środki higieniczne

Organizator zbiórki:
Krzysztof Jurczyk, 51 lat
Krosno, podkarpackie
Dysfagia, padaczka pourazowa, stan po zawale lewej półkuli mózgu i mostu w 2015 roku, stan po przebytym urazie czaszkowo-mózgowym w 2008 roku
Rozpoczęcie: 29 stycznia 2025
Zakończenie: 2 maja 2026

Aktualizacje

  • Stan taty cały czas się pogarsza! Pomocy!

    Kochani, dawno nie pisałam, co słychać u taty. Niestety, jego stan zdrowia stale się pogarsza. Przykurcze mięśni postępują, zanika odruch przełykania spowodowany rzadkim używaniem tych mięśni, a przyjmowanie pokarmów odbywa się dożołądkowo.

    Codzienność taty to przede wszystkim walka o utrzymanie obecnego stanu zdrowia i zapobieganie dalszym powikłaniom. Każdy dzień podporządkowany jest zabiegom pielęgnacyjnym, ćwiczeniom i trosce o jego komfort oraz bezpieczeństwo. Jego świat to łóżko i cztery ściany, ponieważ ze względu na pogłębiającą się niepełnosprawność nie jesteśmy w stanie zabrać go na spacer (mieszkamy w bloku na piętrze, transport na zewnątrz stał się niemożliwy bez zaangażowania kilku dorosłych mężczyzn).

    Tata nie może również spędzić czasu w innym pokoju czy na balkonie, ponieważ siedzenie na wózku sprawia mu ogromny ból przez przykurcze mięśniowe i powoduje nienaturalną pozycję siedzenia. Nie może utrzymać równowagi w pozycji siedzącej, zsuwa się z wózka, przy czym poprzez wzmożone garbienie się PEG dożołądkowy sprawia mu dyskomfort i ból.

    Najtrudniejsza jest całkowita zależność od innych. Tata nie może sam usiąść, powiedzieć, czego potrzebuje, ani spojrzeć na bliskich. Słaby wzrok i niewyraźna mowa, bardziej przypominająca bełkot, sprawiają, że kontakt jest bardzo ograniczony. Ogromnym wyzwaniem jest też codzienna opieka oraz strach przed kolejnymi powikłaniami – odleżynami, infekcjami, pogorszeniem neurologicznym i atakami padaczki.

    Niestety, uzbierana dotąd kwota nie pozwoliła nawet na jeden miesiąc rehabilitacji, która jest jedyną szansą na zapobiegnięcie dalszej degradacji organizmu. Bez niej tata będzie słabł jeszcze szybciej...

    Największym obciążeniem finansowym są turnusy rehabilitacyjne w specjalistycznym ośrodku, których cena wynosi około 30 tysięcy złotych miesięcznie. Stan zdrowia taty jest na tyle zaawansowany, że rehabilitacja powinna trwać ciągiem minimum rok, by przynieść jakiekolwiek efekty, a ćwiczenia i pieniądze nie poszły na marne. 

    Dlatego proszę, pomóżcie. Każda wpłata i każde udostępnienie tej zbiórki to dla taty realne wsparcie i nadzieja...

    Córka Karolina z rodziną

Opis zbiórki

Mój tata ma na imię Krzysztof. Krzysiek, bo tak zwracali się do niego przyjaciele, ma żonę, trójkę dzieci i żyje. Nie jest to takie oczywiste, ponieważ w 2008 roku mojego tatę od śmierci dzieliło 10 minut dłuższego oczekiwania na karetkę...

To właśnie wtedy życie naszej rodziny się zawaliło. Tata został znaleziony nad ranem, na podłodze klatki schodowej, z 310 milimetrowym krwiakiem nadtwardówkowym, urazem czaszkowo-mózgowym i zanikającymi funkcjami życiowymi. 

Przez miesiąc pozostawał w śpiączce farmakologicznej, podczas gdy lekarze robili co mogli, by go uratować. Tacie udało się wywalczyć życie, które jednak miało wyglądać zupełnie inaczej niż wcześniej. Skutkiem wypadku był coraz silniej postępujący niedowład lewostronny z dyzartrią, zespół psychochoorganiczny oraz padaczka pourazowa.

Krzysztof Jurczyk

Mijały lata, podczas których tata podlegał leczeniu i refundowanej rehabilitacji. Jego stan znacznie się poprawił, ponownie zaczął mówić i chodzić. Niestety, nadzieja na powrót taty do zdrowia nie trwała jednak długo, ponieważ w 2015 roku przebył nagły, rozległy zawał lewej półkuli mózgu.

W jego wyniku stan zdrowia taty uległ znacznemu pogorszeniu. Po udarze tata doznał porażenia nerwów wzrokowych, pogłębienia niedowładu, znacznych zaburzeń mowy oraz ciężkiej encefalopatii, będącej trwałym uszkodzeniem w strukturze mózgu.

Krzysztof Jurczyk

Nieprawidłowość ta prowadzi do utraty podstawowych funkcji człowieka, takich jak poruszanie się i zdolności intelektualne. Dodatkowo, w trakcie przebywania w szpitalu, na jaw wyszło złamanie kręgosłupa, które było jednym ze skutków wypadku przebytego 7 lat wcześniej.

Obecnie tata jest osobą leżącą, niebędąca w stanie samodzielnie funkcjonować. Oprócz tego, że nie widzi, nie chodzi i nie mówi, nie może również jeść, ponieważ od dwóch lat karmiony jest dożołądkowo za pomocą PEG-a, co spowodowane jest dysfagią – zaburzeniem odruchu przełykania. Jedynym ratunkiem dla taty są bardzo kosztowne rehabilitacje w specjalistycznym ośrodku.

Dzięki nim możliwe jest powstrzymanie pogłębiającej się spastyki oraz przykurczy mięśniowych. Jest to jedyna nadzieja na to, by w miarę możliwości ułatwić jego codzienność, polepszyć stan zdrowia, a co za tym idzie, wydłużyć życie, które choć ten jeden raz może się do niego uśmiechnąć. Jeśli jesteście gotowi pomóc, będziemy niezwykle wdzięczni za Wasz gest.

Córka Karolina z rodziną

Wybierz zakładkę
Sortuj według